Francuski lotniskowiec Charles de Gaulle przerwał misję na Morzu Bałtyckim w celu przepłynięcia do wschodniej części Morza Śródziemnego w związku z napięciami w regionie - podała w niedzielę wieczorem telewizja BFMTV. Lotniskowiec przebywał na Bałtyku w ramach misji NATO.
Okręt powinien znaleźć się we wschodniej części Morza Śródziemnego za 12 dni.
Prezydent Francji Emmanuel Macron zwołał na niedzielę wieczorem posiedzenie rady obrony w związku z sytuacją na Bliskim Wschodzie i w Iranie. Od soboty USA i Izrael prowadzą ostrzały Iranu. W odpowiedzi irańskie rakiety i drony zaatakowały bazy amerykańskie w Kuwejcie, ZEA, Katarze i Bahrajnie, a także Izrael.
W mijającym tygodniu lotniskowiec był w szwedzkim porcie Malmoe, gdzie doszło do incydentu - do okrętu zbliżył się dron, który został wykryty przez siły zbrojne Szwecji. W Malmoe okręt miał pozostać do 2 marca w ramach wizyty ocenianej jako elementu odstraszania w regionie Bałtyku.
Charles de Gaulle o napędzie atomowym ma długość 260 m - to największa tego rodzaju jednostka poza USA. Może pomieścić 30 samolotów, w tym myśliwce Dassault Rafale.
