Bezpieczeństwo

Siły zbrojne Szwecji oficjalnie potwierdziły w piątek wieczorem, że dron zneutralizowany w czwartek w pobliżu znajdującego się w porcie w Malmoe francuskiego lotniskowca Charles de Gaulle wystartował z rosyjskiego okrętu.

Jak podkreślono w komunikacie, incydent zainicjował przepływający przez cieśninę Sund rosyjski okręt rozpoznania elektronicznego Żigulewsk. Załoga śledzącego tę jednostkę szwedzkiego kutra patrolowego HMS Rapp najpierw wykryła nieautoryzowany (nielegalny) lot drona, a następnie zakłóciła pracę bezzałogowca.

- Tego typu działania ze strony rosyjskiej nie są zaskoczeniem, ale jest to poważny incydent, który pokazuje, jak ważne jest zachowanie ciągłej czujności – podkreśliła wiceadmirał Ewa Skoog Haslum.

W oświadczeniu szwedzkie wojsko dodało, że marynarka wojenna podążyła za rosyjskim okrętem, gdy ten opuścił wody terytorialne Szwecji. Obecnie Żigulewsk znajduje się na Morzu Bałtyckim.

Minister obrony Szwecji Pal Jonson napisał na platformie X, że „incydent stanowi naruszenie szwedzkiej przestrzeni powietrznej”.

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow wcześniej zaprzeczył doniesieniom mediów o udziale Rosji w przelocie drona, a oskarżenia nazwał „absurdalnymi”.

Szef francuskiego MSZ Jean-Noel Barrot ocenił, że gdyby dron zneutralizowany w pobliżu francuskiego lotniskowca Charles de Gaulle w porcie w Malmoe był rosyjski, stanowiłoby to „śmieszną prowokację” ze strony Rosji.

Lotniskowiec Charles de Gaulle o napędzie atomowym ma długość 260 m - to największa tego rodzaju jednostka poza USA. Może pomieścić 30 samolotów, w tym myśliwce Dassault Rafale. Wizyta lotniskowca, który ma pozostać w Malmoe do 2 marca, a następnie wpłynąć na Morze Bałtyckie, komentowana jest w szwedzkich mediach jako element odstraszania w regionie wobec rosyjskiej agresji, a także formę dyplomacji.

Ze Sztokholmu Daniel Zyśk 

1 1 1

Źródło:

Waluta Kupno Sprzedaż
USD 3.6182 3.6912
EUR 4.2232 4.3086
CHF 4.5137 4.6049
GBP 4.8868 4.9856

Newsletter