Stocznie, Statki

Rząd Norwegii wstrzymał we wtorek przejęcie przez rosyjski koncern Transmaszholding od Rolls-Royce'a firmy Bergen Engines, dostawcy silników okrętowych dla norweskiej marynarki wojennej. Powodem decyzji są obawy o bezpieczeństwo państwa.

"Umowa (sprzedaży) dotyczy kwestii, które mogą mieć znaczenie z punktu widzenia bezpieczeństwa narodowego. Chodzi m.in. o dostawy silników dla sił zbrojnych, ale sprawa wykracza poza sektor obronny" - oświadczyła norweska minister sprawiedliwości Monica Maeland.

Maeland zapewniła, że "rząd chce zbadać wszystkie aspekty sprawy". Nie wskazała daty zakończenia przeglądu umowy.

Wstrzymanie sprzedaży Bergen Engines jest możliwe na podstawie ustawy o bezpieczeństwie, która chroni interes państwa przed niepożądanymi inwestycjami zagranicznymi.

Mająca siedzibę w Hordvikneset na północ od Bergen w zachodniej Norwegii, firma Bergen Engines jest dostawcą silników okrętowych, w tym, także dla norweskiej marynarki wojennej, straży przybrzeżnej oraz sprzętu dla wojsk innych krajów NATO. Dokonuje również przeglądów technicznych i napraw.

W Bergen Engines powstał m.in. silnik dla okrętu Marjata, który wykonuje misje wywiadu elektronicznego na Morzu Barentsa przy granicy z Rosją. W 2014 roku jego chrzestną została obecna premier Norwegii Erna Solberg.

Sprawa stała się głośna w Norwegii także dlatego, że silniki wyprodukowane przez Bergen Engines mają także napędzać budowane właśnie trzy nowe duże (136 m długości, 22 m szerokości) okręty patrolowe norweskiej straży wybrzeża (Kystvaktk), które zastąpią znajdujące się obecnie w służbie okręty typu "Nordkapp".
Każda z nowych jednostek ma być wyposażona w cztery silniki z Bergen Engines. Pierwsze zostały już zaintsalowane.
Okręty, zbudowane na bazie częściowo wyposażonych kadłubów z rumuńskiej stoczni grupy Vard, przekaże norweska stocznia Vard Langsten w latach 2022-2024.

Według szefa norweskich sił zbrojnych Eirika Kristoffersena, jeśli Bergen Engines ostatecznie trafi w ręce Rosjan, wojsko będzie musiało poszukać innego dostawcy.

Bergen Engines (dawniej Bergen Diesel) dostarczała silniki na statki i okręty od kilkudziesięciu lat. Wiele z tych jednostek pływa do dziś. Silniki Bergen Engines używane są także na okrętach kilku krajów NATO lub zamówione na nowo budowane jednostki sojuszu.

Dla przykładu w 2016 roku US Navy zamówiła silniki od norweskiego producenta z przeznaczeniem na sześć nowo-budowanych okrętów logistyczno-zaopatrzeniowych / zbiornikowców typu "John Lewis" (po dwie jednostki napędowe na każdy z okrętów). Docelowo, według planów amerykańskiej marynarki, takich okręrów ma być 20.
Pierwszy z zamówionych zbiornikowców został zwodowany w styczniu w stoczni General Dynamics NASSCO w San Diego.

Z kolei np. holenderski okręt wsparcia logistycznego HNLMS Karel Doorman, (używany też przez marynakę wojenną Niemiec) korzysta z silników wysokoprężnych Rolls-Royce Bergen V12.
Silniki Bergen Engines zamawiały dotąd także marynaki Nowej Zelandii oraz straż graniczna Australii i Islandii.

Według opozycji w norweskim parlamencie rząd działa za późno i pod presją opinii publicznej. Opozycja parlamentarna w Storting nazwała plany sprzedaży firmy w ręce kapitału rosyjskiego "kompletnym skandalem", a Christian Tybring-Gjedde z partii FRP zagrosił wniesieniem wniosku o wotum nieufności dla rządu.

Zaniepokojenie w Norwegii wzbudziło m.in. to, że do transakcji sprzedaży Bergen Engines rosyjskiemu Transmashholding jeszcze nie było, a już w Rosji wyszło na jaw, że największy w Rosji koncern budujący okręty wojenne, posiadający wiele stoczni, państwowy, zatrudniający 95 000 osób, United Shipbuilding Corporation (USC, powstały w 2007 r. na mocy decyzji Władimira Putina) zadeklarował chęć współpracy z Bergen Engines.
"Prowadzimy negocjacje z Transmashholding, w celu utworzenia centrum naukowo-technicznegp dla morskich systemów napędowych, a ramach tej współpracy będziemy realizować program silników wysokoprężnych" - powiedział top manager USC, Aleksiej Rachmanow, w wywiadzie dla gazety "Kommiersant" tuż przed świętami, w grudniu 2020 r.
Według norweskiego ośrodka analitycznego, Nupi, taka współpraca otworzyłaby drogę do (nieoficjalnego) transferu technologii Bergen Engines do Rosji.
USC zostało wpisanę na listę firm objętych sankcjami przez Stany Zjednoczone po aneksji Krymu przez Rosję.

Transmashholding jest firmą rosyjską, która ma przejąc Bergen Engines poprzez swoją spółkę zależną TMH International. Dwóch z największych udziałowców TMH, to rosyjscy oligarchowie Iskander Machmudow i Andriej Bokariew.

Analityk Jakub M. Godzimirski z Norweskiego Instytutu Polityki Zagranicznej (Nupi) twiedzi, że ujawnione związki i deklaracje współpracy USC z TMH są problematyczne dla Norwegii i mogą się stać przeszkodą dla przejęcia Bergen Engines przez TMH.

"Myślę, że współpraca z USC jest jedną z najbardziej problematycznych kwestii w tym zakresie, firma ta jest na liście sankcji. Firma będzie miała dostęp do nowocześniejszych technologii i może je przekazywać innym rosyjskim firmom" - powiedział Godzimirski.
"Rosyjski system charakteryzuje się pewną dwoistością. Mamy zestaw formalnych zasad i instytucji, a obok tego - nieformalne. Oznacza to, że może dojść do transferu technologii bez nawiązywania formalnej, jawnej współpracy" - dodał.

Historia Bergen Engines

Firma (wtedy należąca do BMV - Bergen Mekaniske Verksted) zaczęła produkować silniki okrętowe w 1946 roku.
W 1971 roku zbudowano nowy zakład produkcyjny w Hordvikneset.
Bergen Diesel była jednym ze światowych pionierów budowy silników wysokoprężnych z napędem na gaz ziemny (pierwszy taki silnik przekazano w 1991 r.).
Częścią Rolls-Royce Bergen Diesel stała się w roku 1999.
Od 1946, Bergen Engines zbudowała ponad 7000 silników, z których ok. 5000 jest wciąż w eksploatacji.
Firma produkuje silniki główne oraz silniki do zespołów prądotwórczych w zakresie mocy od 1400 do 12 000 kW.

Rolls-Royce kilka lat temu sprzedał większość swojego "cywilnego" działu wyposażenia okrętowego oraz okrętowe biura projektowo-konsultingowe Kongsbergowi.

Proces sprzedaży aktywów Rolls-Royce z cywilnego sektora morskiego (commercial marine business) i przejęcia ich (za 350 do 400 mln GBP) przez grupę Kongsberg zakończył się 1 kwietnia 2019 roku.

Norweski koncern Konsberg znany był wcześniej głównie z produkcji zaawansowanej elektroniki i systemów uzbrojenia. Przez długi okres posiadał dość wąski wybór produktów dla "cywilnego" rynku morskiego. Kongsberg od dawna znany był na "cywilnym" rynku wyposażenia okrętowego m.in. (od dawna) z własnych systemów pozycjonowania dynamicznego oraz produktów firm przejmowanych pojedynczo, np. Simrad (echosondy, sondy i sonary dla rybołówstwa i statków naukowo-badawczych).

Znaczącą część udziałów w światowym rynku wyposażenia okrętowego Kongsberg przejął jednorazowo nabywając dużą część aktywów z morskiego działu brytyjskiego koncernu - Rolls-Royce Marine.

Rolls-Royce nie sprzedał jednak wszystkich swoich fabryk i linii produktów Konsgsbergowi.
Pozostawił sobie m.in. niemieckiego producenta silników okrętowych - MTU - w ramach działu Rolls-Royce Power Systems.
Z kolei śruby okrętowe (marka Bird Johnson) i turbiny dla okrętów wojennych (produkowane w USA) produkowane są nadal przez Rolls-Royce w jego dziale Defence.

Kongsberg, dzięki umowie handlowej, zapewnił sobie dostęp do produktów firmy Bergen Engines (dawniej Bergen Diesel), która również pozostała w Rolls-Royce, w oddziale Power Systems.

Jednak dotychczasowy właściciel Bergen Engines koncern Rolls-Royce 4 lutego poinformował, że z powodu kryzysu wywołanego koronawirusem zamierza sprzedać firmę spółce kontrolowanej przez rosyjski koncern Transmaszholding.
Transakcja, wyceniana na 150 mln euro, miała zostać sfinalizowana w drugiej połowie tego roku.

Daniel Zyśk (PAP), PBS (PortalMorski.pl)

Fot.: Rolls-Royce; Vard

Nowe norweskie okręty patrolowe, wyposażane w silniki Bergen Engines
Nowe norweskie okręty patrolowe, wyposażane w silniki Bergen Engines
Nowe norweskie okręty patrolowe, wyposażane w silniki Bergen EnginesNowe norweskie okręty patrolowe, wyposażane w silniki Bergen Engines
+2 MAK
Lepiej późno niż wcale. W zeszłym roku MAK sprzedał Rosjanom fabrykę pędników i do dzisiaj cisza.
10 marzec 2021 : 10:22 aaa | Zgłoś
-6 jak ich Ruskie nie kupią to pewnie fabryke zamkną....
I tyle będzie po proteście Norwegów...
10 marzec 2021 : 13:50 Marek Marek | Zgłoś
-10 Nasz nie
A nasz rząd będzie budował gazociąg w oparciu o infrastrukturę Nord Stream. Pogratulować.
10 marzec 2021 : 14:48 Gryf | Zgłoś
+4 Drugie dno jest inne
Zapewne bardziej niż o przejęcie wytwórni silników które przeciez na Zachodzie bez trudu można kupić gdzie indziej, chodzi o uniemożliwienie Rosji przejęcia zakładu, planów i technologii produkcji nowoczesnych silników okrętowych. Rosja ma bardzo duże z tym problemy. Nie tylko z turbinami które wcześniej kupowali na Ukrainie. Wszystkie ich nowe okręty miały mieć niemieckie MTU a od czasu Krymu jest embargo i nie mogą sobie dobrze z tym poradzić...
11 marzec 2021 : 22:48 Mac | Zgłoś

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Zaloguj się

1 1 1 1

Źródło:

Newsletter