Stocznie, Statki

Jak informuje Radio Gdańsk, po raz kolejny wstrzymano prace na Ślązaku, okręcie budowanym niemal od 17 lat w Stoczni Marynarki Wojennej w Gdyni. 

Pierwotnie okręt miał wejść do służby w listopadzie tego roku, zapowiadał jeszcze w grudniu ówczesny wiceszef MON Bartosz Kownacki. Dodał wówczas, że celem resortu jest, by polski przemysł stoczniowy w jak największym stopniu uczestniczył w budowie okrętów dla wojska. Teraz, jak się okazuje, prace zostały wstrzymane ze względu na zmiany formalne w zakładzie – informuje Radio Gdańsk. 

Czytaj także: Kownacki: jest szansa, że ORP Ślązak wejdzie do służby w Marynarce Wojennej w 2018 r.

Przypomnijmy, że w 2011 roku ogłoszono upadłość likwidacyjną Stoczni Marynarki Wojennej w Gdyni, a od stycznia 2018 roku kontrolę operacyjną nad nią przejęła Polska Grupa Zbrojeniowa. 

Jak czytamy na stronie Radia Gdańsk, aby nie nastąpiła przerwa w budowie Ślązaka, planowano podpisać dwa porozumienia. Pierwsze mieli zawiązać zamawiający okręt Inspektorat Uzbrojenia z syndykiem masy upadłościowej, który formalnie odpowiadał za budowę. Drugie zaś mieli zawrzeć syndyk i Stocznia Wojenna, ponieważ po zmianie właściciela zakładu syndyk nie dysponował ani pracownikami ani urządzeniami niezbędnymi do budowy okrętu. Jak podaje jedna z osób zaangażowanych w budowę okrętu, na którą powołuje się Radio Gdańsk, do zawarcia porozumienia nie doszło. Przyczyny nie są znane. Jak się teraz okazuje, pracownicy, którzy przez lata budowali okręt nie mogą kontynuować prac ze względu na formalności, bo od początku stycznia oficjalnie pracują w innej firmie. 

Wszystko wskazuje na to, że Ślązak nie wejdzie do służby w listopadzie na 100-lecie Marynarki Wojennej tak, jak zakładano. Jak wynika z nieoficjalnych informacji, Stocznia Wojenna nie będzie mogła przejąć umowy, którą realizowała poprzednio Stocznia Marynarki Wojennej, a na sporządzenie nowej potrzeba więcej czasu - czytamy na stronie Radia Gdańsk.

Czytaj także: Gdynia: Stocznia Marynarki Wojennej już w Polskiej Grupie Zbrojeniowej

Patrolowiec Ślązak, to okręt budowany od 2001 r., pierwotnie jako wielozadaniowa korweta typu Gawron. W lutym 2013 r. rząd, ze względu na cięcia budżetowe, zdecydował się przerwać program budowy korwety. Po rozmowach z Marynarką Wojenną i przemysłem stoczniowym, postanowiono, że jednostka, której kadłub był gotowy, zostanie dokończona, ale w mniej zaawansowanej i tańszej wersji - jako patrolowiec.

Wodowanie okrętu patrolowego ORP Ślązak miało miejsce w lipcu 2015 r. Ówczesny minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak informował w czasie uroczystości, że jednostka wymaga jeszcze wyposażenia, konieczne jest też szkolenie załogi i - zgodnie z harmonogramem prac - okręt powinien "wejść do służby" pod koniec 2016 r.

ORP Ślązak ma nieco ponad 95 m długości. Silniki, w które został wyposażony, pozwolą mu osiągać prędkość powyżej 30 węzłów. Zgodnie z założeniami, jednostka ma zostać wyposażona m.in. w armatę morską OTO Melara, dwie armaty Marlin-WS i cztery wyrzutnie pocisków rakietowych Grom, tak, by - poza patrolowaniem, mogła służyć m.in. zwalczaniu celów nawodnych i powietrznych.

AL, Radio Gdańsk, PAP

Fot.: Piotr B. Stareńczak

+8 I jak długo ...
jak widac dobra zmiana tez nie daje rady z odbudowa PMW ,ciekawe ja dlugo potrwa jeszcze ta budowa i woogole co z PMW pod rzadami pis bo niestety nie wyglada to dobrze wobec gloszonych jeszcze do niedawna zapowiedzi .........
23 styczeń 2018 : 14:41 ICHS Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+4 Komentarz
To że dokończono budowę Orp Ślązak jest jednak sukcesem dla Mar. Woj. zawsze to nowa jednostka. Jednak program budowy był wielokrotnie opóźniany, przekładany (od 2001 r.) czy to za rządów Sld lub PO, powodem jak zwykle brak pieniędzy, a także czas na dostosowanie nowej technologii budowy. Nikt darmo statków budować nie będzie.
23 styczeń 2018 : 18:53 SDD Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+10 Opatrzności
Dobra zmiana zaczyna dostrzegać, że problemy poprzedników nie wynikają z sowiecko-nieniecjuego spisku przeciwko prawdziwym Polakom, ale że względu niskiego zaawansowania technologicznego naszych stoczni
23 styczeń 2018 : 21:31 Oko Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+3 czy na pewno poziom technologiczny jest decydującym problemem?
Moim zdaniem najistotniejszym problemem (i to niezależnym od Stoczni) jest długość procesów podejmowania decyzji przez klienta czyli MON, oraz brak zdecydowania czego właściwie chcę. To niezdecydowanie wciąż "szarpie" procesem produkcji. A koszty w związku z takim prowadzeniem budowy tylko rosną.
25 styczeń 2018 : 11:47 grzegorzp Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1 1