Stocznie, Statki

Rosyjski statek naukowo-badawczy po raz kolejny zawinął do Gdańskiej Stoczni Remontowa SA. Znana w rosyjskich kręgach naukowych i... wśród producentów i ekip filmowych jednostka, wpłynęła do stoczni 26 kwietnia.

Akademik Mścisław Kiełdysz przechodzi remont klasowy, czyli odnowienie klasy, jakie trzeba powtarzać na statkach, co kilka lat. Obecnie znajduje się w doku nr 4 Gdańskiej Stoczni Remontowa i pozostanie w nim do 23 maja br. 

Akademik Mścisław Kiełdysz o długości 122,2 m, szerokości 17,8 m i zanurzeniu 5,7 m, to flagowa jednostka floty badawczej Rosyjskiej Akademii Nauk. Oprócz dwóch silników głównych ma dwa stery strumieniowe po obu stronach części dziobowej i podobne dwa w części rufowej, umożliwiające przemieszczanie się statku całą burtą. Załoga liczy 48 marynarzy, do tego 30 członków obsługi aparatów podwodnych i 45 badaczy mających do dyspozycji na pokładzie 17 laboratoriów naukowych. Statek został zbudowany w 1980 roku w stoczni fińskiej. Ostatni raz w Gdańskiej Stoczni Remontowa SA cumował w czerwcu 2016 roku.

Powodem wielkiego zainteresowania jednostką jest fakt, że kręcono z niej zdjęcia w sumie do siedmiu filmów fabularnych i dokumentalnych. Największy rozgłos statek zdobył w połowie lat 90-tych, kiedy wykorzystywany był do kręcenia zdjęć do słynnego filmu "Titanic", nagrodzonego 11 Oscarami. W 1995 roku amerykański reżyser James Cameron z tego statku nakręcił kilka słynnych scen m.in. scenę wrzucenia do wody kolii czy tych, w których filmowcy w batyskafach schodzą do wraku brytyjskiego transatlantyku.

Najczęściej korzystano z załogowych pojazdów do prac podwodnych, w które Akademik Mścisław Kiełdysz jest wyposażony, wpływały one do wnętrza i przekazywały obraz z wraku Titanica na dnie oceanu. Wspomniane dwa batyskafy MIR-1 i MIR-2 zanurzyły się na głębokość 4300 metrów. Ponownie wykorzystano je w 1998 roku - wówczas zanurzyły się na głębokość 5240 metrów, co pozwoliło sfilmować z nich zatopioną japoński okręt podwodny. Dwa lata później podwodne batyskafy wykorzystano przy produkcji filmu dokumentalnego o wraku pancernika Bismarck, dumy floty wojennej III Rzeszy, który zatonął w 1941 roku, natomiast w latach 2002-2003 realizowano zdjęcia do filmu "Obcy z głębin".

Podwodne pojazdy służyły nie tylko przy filmowych produkcjach - przede wszystkim są wykorzystywane do celów naukowo-badawczych oraz do zadań specjalnych. Badały np. wrak atomowego okrętu podwodnego Komsomolec, spoczywający w Morzu Norweskim na głębokości 1400 m, a także wrak okrętu Kursk, który w 2000 roku zatonął wraz z całą, 118-osobową załogą i osiadł na głębokości 108 metrów.

Batyskafy zostały zamówione w 1987 r. w fińskiej stoczni Rauma-Repolas Oceanics. To 18-tonowe kapsuły metalowe, obłożone warstwą specjalnego tworzywa o wielkiej wytrzymałości zachowującej parametry ciśnienia wewnątrz kabiny. Mają zapas tlenu na 72 godziny pracy. Do każdej kapsuły o średnicy 2,1 m wchodzą 3 osoby (operator i 2 badaczy). Każdy z nich ma możliwość obserwacji podwodnych widoków przez własny iluminator ze szkła wielkiej grubości. Po napełnieniu zbiorników balastowych batyskaf zanurza się pod powierzchnię morza z szybkością 40 m na minutę. Po skończeniu prac na głębokości balasty są odrzucane i batyskaf się wynurza. Co dwa lata batyskafy są sprawdzane i uzyskują atest towarzystwa klasyfikacyjnego Germanischer Lloyd (obecnie DNV-GL).

AL, JU

Fot.: Jerzy Uklejewski

Jedna z wielu ściennych gazetek, ta na zdjęciu prezentuje fotograficzna relację z produkcji fabularnego filmu "Titanic"
Jedna z wielu ściennych gazetek, ta na zdjęciu prezentuje fotograficzna relację z produkcji fabularnego filmu
1 1 1 1