Stocznie, Statki

W czwartek, 2 lipca odbyło się długo oczekiwane wodowanie i chrzest ORP Ślązak. W uroczystej ceremonii uczestniczyli przedstawiciele Marynarki Wojennej i politycy, m.in. wicepremier, minister obrony Tomasz Siemoniak.

- Zaczynamy od okrętu ORP Ślązak, ale przed nami kolejne wodowania i kolejne decyzje odbudowujące siłę Marynarki Wojennej - powiedział minister obrony. - Mam jednak nadzieję, że dzisiaj, wraz z wodowaniem okrętu związanego z tradycjami morskimi, zamykamy pewien etap, z którym wiązało się wiele perturbacji. 

Na uroczystości nie zabrakło dyrektora Stoczni Marynarki Wojennej Zenona Śmietany, który podkreśli, że wydarzenie to jest szczególnie istotne zarówno dla Marynarki Wojennej, jak i sił zbrojnych. 

- Takiego wydarzenia Marynarka Wojenna nie doświadczyła przez ponad 20 lat - powiedział dyrektor Zenon Śmietana. - Okręt ORP Ślązak ma już bogatą historię, ale jak wszystko, co nowe nie powstaje bez problemów. Realizując ten projekt napotykaliśmy na wiele wyzwań organizacyjnych i technicznych, ale dzisiaj możemy powiedzieć, że osiągnęliśmy wysoki poziom płynności we wszystkich aspektach budowy tego typu okrętów - dodał. 

Historia okrętu jest zawiła. Na początku XXI wieku, w ramach programu modernizacji Wojska Polskiego, które przypadało na 2001 - 2006 rok, udało się przekonać odpowiednie władze do budowy korwet. Ich przedstawicielem miał być Gawron, którego pierwsze cięcia blach nastąpiły w październiku 2001 roku. Oficjalna budowa rozpoczęła się 28 listopada 2001 roku. 

Niestety w 2012 roku kontynuacja prac nad budową korwety stanęła pod znakiem zapytania, po czym postanowiono przemianować ją na patrolowiec ORP Ślązak. I tak, w 23 września 2013 roku, wraz z udziałem premiera Donalda Tuska i szefa MON Tomasza Siemoniaka w Gdyni podpisano umowy na dostawę trzech niszczycieli min i dokończenie prac nad okrętem patrolowym, najnowocześniejszym w historii Marynarki Wojennej. Liderem konsorcjum budującego Ślązaka jest Stocznia Marynarki Wojennej w Gdyni.

Czytaj też: W Gdyni podpisano umowy na dostawę 3 niszczycieli min i patrolowca 

Dyrektor Zenon Śmietana przyznał też, że Stocznia Marynarki Wojennej znajduje się w upadłości likwidacyjnej, która mogła wskazywać na całkowite zamknięcie działalności. Jednak udało się temu sprostać.

- Współpraca z sądem i syndykiem uchroniła nasz zakład przed ostatecznym rozwiązaniem - przyznał dyrektor. - Nasza sytuacja ekonomiczna ulega systematycznej poprawie. Wykonując budowę nabyliśmy i nabywamy nowych doświadczeń, pozwalających realizować coraz bardziej skomplikowane projekty. Nowo nabyte umiejętności i posiadany potencjał techniczny i infrastrukturalny z optymizmem pozwala spojrzeć w przyszłość. 

Dyrektor Stoczni Marynarki Wojennej powiedział, że dzięki programowi budowy, ORP Ślązak zostanie wykonany w 100% w zaplanowanym terminie, deklarując przy tym gotowość do podjęcia nowych wyzwań, które pozwolą doprowadzić do zmiany sytuacji formalno-prawnej. 

Od korwety do patrolowca

ORP Ślązak, przeznaczony m.in. do patrolowania i ochrony torów podejściowych oraz morskich linii komunikacyjnych, jak i zwalczania piractwa i terroryzmu morskiego, został przemianowany z pierwotnie budowanej korwety Gawron, przez co duże zmiany zaszły w układach elektrycznych, a mniejsze pod względem konstrukcyjnym. Zwodowany 2 lipca zostanie przeholowany do Pirsu nr 1, gdzie nastąpią dalsze czynności związane z wyposażaniem okrętu, które zakresu systemu walki, łączności i nawigacji będą odzwierciedleniem obecnie obowiązujących na świecie trendów. 

ORP Ślązak ma możliwość działania we wszystkich warunkach hydrologiczno-meteorologicznych, a także do pływania w okresie zimowym, po kruszonym lodzie lub za lodołamaczami, tj. we wszystkich rejonach pływania z wyjątkiem rejonów antarktycznych i arktycznych. 

Jego wyporność standardowa wynosi 1800 t., długość całkowita - 95,2 m, szerokość - 13,5 m, wysokość do pokładu otwartego - 9,35 m, zanurzenie - 3,6 m. Autonomiczność działania określono na 30 dni.

Napęd mieszany składający się z dwóch silników głównych (o mocy 2 x 3240 kW) i turbiny o mocy szczytowej 25 000 kW mają pozwolić na pływanie z maksymalną prędkością ponad 30 węzłów. Zasięg wynosi 2000 Mm przy prędkości marszowej 18 węzłów i 4500 Mm przy prędkości ekonomicznej 14 węzłów. Elektrownia okrętowa posiada 4 zespoły prądotwórcze o mocy 4 x 600 kW. Wyposażeniem dodatkowym jest dziobowy pędnik azymutalny (zwiększający zwrotność oraz aktywne stabilizatory kołysani (poprawiający komfort pracy).

Okrętowy system dowodzenia zostanie dostarczony wraz z konsolami przez koncern THALES. Uzbrojeniem patrolowca będzie armata OTO Melara kalibru 76 mm, 2 armaty Marlin - WS kalibru 30 mm, 4 wyrzutnie pocisków rakietowych GROM i 4 wielkokalibrowe karabiny maszynowe kalibru 12,7 mm. Jak zapewniał Maciej Fularczyk ze stoczniowego Biura Budowy Okrętu Patrolowego, mimo upływu lat, z różnych względów, sprzęt, którym będzie doposażany ORP Ślązak jest z "górnej półki". 

ORP Ślązak równolegle z doposażaniem będzie miał kompletowaną załogę, której aktualny stan wynosi 25%. Na pokład okrętu może wejść 97 marynarzy. 

Matką chrzestną okrętu została Maria Waga - żona Romualda Wagi, zmarłego w listopadzie 2008 roku, polskiego admirała, morskiego dyplomowanego oficera pokładowego okrętów torpedowych i rakietowych, szefa sztabu 3 Flotylii Okrętów, dowódcy 8 Flotylli Obrony Wybrzeża, odznaczonego krzyżami m.in. komandorskim, oficerskim, kawalerskim orderu odrodzenia Polski i Złotym Krzyżem Zasługi.

Wodowania dokonano przy pomocy umieszczonej na 10 windach stalowej platformy (podnośnika dokowego, zwanego czasem "syncroliftem"). W przypadku większych i cięższych jednostek wodowanych przy pomocy tego urządzenia dokowego Stoczni Marynarki Wojennej (m.in. Ślązaka), jednostkę, poza linami wciągarek, "wspiera" się dodatkowo wypornością pontonów platformy podnośnika, które to pontony zalewane są wodą w miarę opuszczania podnośnika. Po wodowaniu i wyprowadzeniu znad zanurzonej platformy podnośnika, okręt został przeholowany w inny rejon stoczni, gdzie będą przeprowadzane przy nabrzeżu prace wyposażeniowe.

Główne zadania okrętu patrolowego ORP Ślązak:

Zwalczanie celów nawodnych, powietrznych, mniejszych jednostek i zagrożeń asymetrycznych;
Patrolowanie i ochrona torów podejściowych oraz morskich linii komunikacyjnych;
Eskortowanie i ochrona jednostek komercyjnych;
Kontrola morskich szlaków żeglugowych jako element sił wielonarodowych;
Zwalczanie piractwa i terroryzmu morskiego;
Współpraca z siłami specjalnymi w zakresie zabezpieczenia ich działań;
Doraźne bazowanie śmigłowca na pokładzie;
Udział w akcjach humanitarnych i ekologicznych.

Charakterystyka ogólna:

Długość całkowita – 95,2 m;
Szerokość – 13,5 m;
Wysokość do pokładu otwartego – 9,35 m;
Zanurzenie – 3,6 m;
Wyporność standardowa – ok. 1800 ton;
Autonomiczność – 30 dni;
2 Silniki Główne o mocy 2 x 3240 kW;
Turbina mocy szczytowej 25 000 kW;
Elektrownia okrętowa – 4 zespoły prądotwórcze o mocy 4 x 600 kW;
Prędkość max. 30 węzłów +;
Prędkość marszowa 18 węzłów – zasięg 2000 Mm;
Prędkość ekonomiczna 14 węzłów – zasięg 4500 Mm;
Wyposażenie dodatkowe: dziobowy pędnik azymutalny i aktywne stabilizatory kołysań.

Planowane uzbrojenie:

System dowodzenia wraz z konsolami - dostawca firma THALES;
Armata morska OTO MELARA - 76 mm;
2 armaty MARLIN – WS - 30 mm;
4 wyrzutnie pocisków rakietowych GROM;
4 wielkokalibrowe karabiny maszynowe 12,7 mm;
Stacja radiolokacyjna;
Sonar nawigacyjno – ostrzegający;
Głowica optoelektroniczna;
System kierowania ogniem;
Środki łączności i nawigacji.

Agnieszka Latarska, rel (MON)

 

+8 średni
Jak te promy dla PŻM/PŻB/PGP też będą budować 14 lat to raczej trzeba się zastanowić nad możliwością powrotu do koncepcji prywatyzacji.
02 lipiec 2015 : 20:52 optymizm Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-2 Gdybyśmy żyli w normalnym państwie
to było by już siedem takich okrętów korwet , ale wiemy jak jest PO miała 8 lat za te osiem lat co najmniej kilka okrętów mogło spokojnie wejść do służby tym bardziej ,że były pieniądze , nie chce już się rozpisywać ale muszę to poruszyć biedniejsze kraje takie jak Pakistan w okresie tych 8 lat potrafiły wcielić do służby cztery nie duże fregaty oraz we własnych stoczniach rozpoczęto budowę 3 okrętów podwodnych Skorpion jak by tego było mało to ostatnio zamówiono w chinach 8 okrętów podwodnych Yuan 41 ,nie wymieniam mniejszych okrętów zbudowanych dla Pakistanu ,innym przykładem jest nasz sojusznik z NATO Grecja ,która budżet MON ma na poziomie polski wystarczy zobaczyć ile przez 8 lat weszło tam okrętów do służby a ile w Polsce ,co do Pakistanu to problem jest tego typu ,że budżet MON jest dużo mniejszy niż nasz .Wnioski wyciągnijcie sami jak marnie to wszystko u nas wygląda i mógł bym zrozumieć to ,ze pieniądze poszły na wojska lądowe ale tam równie jest nie ciekawie jak MW RP.
03 lipiec 2015 : 13:21 taka prawda Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+4 same kłamstwa
po ilości ofert pracy można wywnioskować jaką płynność ma ten złodziejski burdelik. Po pierwsze zapłacić składki ZUS a potem rozliczyć Śmietanę z zakupów jego technologów i zobaczymy :)
04 lipiec 2015 : 19:51 mleko Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+4 .....
„Jak wrobiono Grecję w kryzys i zadłużenie. W latach 2005 – 2009 Grecja była jednym z największych w Europie importerów broni. W 2010 zakupiła we Francji 6 fregat za 2,5 mld € i helikoptery za 400 mld €, w Niemczech 6 okrętów podwodnych za 6 mld €. Także w USA 26 samolotów F-16 i we Francji 25 Mirage za ten ostatni 1,6 mld €. Lista sprzętu z Francji obejmuje; 70 transporterów opanc. Panhard, śmigłowce NH90, rakiety MICA, Exocet, Scalp oraz drony Sperwer. Miliardy, miliardy, miliardy. Ktoś kazał i płacił łapówki a banki kredytowały. A mówią że Grecy to pijacy, lenie i utracjusze. Wszyscy w Europie podążają tą samą drogą. na Cypr.”........
06 lipiec 2015 : 08:22 Sceptyk Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1 1