Prawdopodobnie w nocy z piątku na sobotę z pokładu promu Stena Line do Bałtyku wypadł mężczyzna. Akcja poszukiwawcza trwała ok. 5 godzin, po zmroku została wstrzymana.
Mężczyzna wybrał się w rejs promem Stena Spirit z Gdyni do Karlskrony. Nad ranem zgłoszono jego zaginięcie. Prom został przeszukany. Mężczyzny jednak nie znaleziono. Poinformowano Morską Służbę Poszukiwania i Ratownictwa i policję.
W akcji poszukiwawczej uczestniczyły jednostki Marynarki Wojennej - śmigłowiec MI-14, samolot An-28 oraz statek ratowniczy Orkan. Niestety, nie udało się odnaleźć mężczyzny. Akcja została wstrzymana.
- O godz. 11.05 otrzymaliśmy informację, że zaginął pasażer promu Stena Spirit - słyszymy w Morskim Ratowniczym Centrum Koordynacyjnym w Gdyni. - Mężczyzna prawdopodobnie wypadł za burtę w godz. 0.30-3.10. Poszukiwania zakończono o godz. 16.30.
Sprawę zaginięcia mężczyzny bada gdyńska policja. Funkcjonariusze przesłuchają swiadków i sprawdzą zapis z monitoringu promu.
