Odszkodowania za utraconą wartość akcji domagają się byli pracownicy Holdingu Stoczniowego. Akcjonariusze chcą od Skarbu Państwa ok. 70 mln zł. W tej sprawie złożyli pozew grupowy. We wtorek pierwsza rozprawa.
Właściciele akcji Holdingu czekali na nią rok. Teraz sąd ma zadecydować czy zgodzi się, aby sprawa była rozpatrywana w ramach postępowania grupowego. Pod pozwem podpisało się 2000 stoczniowców - akcjonariuszy Holdingu. - Jeszcze rok przed upadkiem firmy jej akcje były warte ponad 21 złotych - przypomina prezes Porty Holding, Krzysztof Piotrowski. - Dziś to bezwartościowy papier. Dlatego akcjonariusze chcieliby odzyskać zwrot ich wartości. Zarząd stoczni nie jest winny. Uniewinniły go trzy instancje sądów. Pojawia się więc pytanie: kto spowodował stratę? Stoczniowcy dostali akcje w ramach pakietu, który przysługiwał pracownikom zakładu przy prywatyzacji.
