Koreańska grupa STX, do której należą stocznie w Turku i Rauma (Finlandia), ratuje się przed bankructwem. Oddział grupy zajmujący się budownictwem stoczniowym - STX Offshore & Shipbuilding we wtorek zwrócił się do wierzycieli o dobrowolną restrukturyzację długu.
Firma stąpa po bardzo cienkim lodzie i tylko w tym roku długi wzrosły o bajońską sumę miliarda dolarów. To wszystko mimo usilnych prób sprzedaży najbardziej wartościowych części grupy. STX ogłosiło w ostatni weekend, że mimo usilnych prób, nie zdołało sprzedać swojej spółki-córki STX Pan Oceania. Nie pojawiła się ani jedna racjonalna oferta. Na giełdzie firmie nie wiedzie się lepiej. Firma zmaga się ze spadkiem wartości jej akcji, który we wtorek, dla różnych jej spółek, wynosił już 15% i ciągle rósł. Agencja Reuters informowała także o awaryjnym spotkaniu wierzycieli zorganizowanym we wtorek. Powaga sytuacji jest duża, a banki cały czas starają się znaleźć dla niej rozwiązanie. Kryzys w grupie STX działa także na firmy posiadające akcje grupy, bowiem i one notują na giełdach spadki. Inwestorzy są zgodni co do tego, że szanse na przetrwanie grupy maleją z dnia na dzień. Sama spółka STX Offshore & Shipbulding miała na koniec 2012 roku długi sięgające 11 miliardów dolarów. Koreańscy eksperci spodziewają się, że najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem jest zawiązanie grupy holdingowej przez Narodowy Bank Rozwoju Korei Południowej, która miałaby przeprowadzić firmę przez restrukturyzację.
Źródło: ts.fi
