Stocznie, Statki

Z pochylni B1 wydziału K-3 Stoczni Gdańsk zwodowano w piątek, 1 marca, o godz. 14.35 kadłub promu pasażersko-samochodowego Bergensfjord, zbudowany na zamówienie norweskiej stoczni Bergen Group Fosen. Częściowo wyposażony kadłub statku, w chwili wodowania ważący 9374 tony, zostanie odholowany do Norwegii.

Przebiegiem wodowania kierowali kapitan Andrzej Kwiatek ze Stoczni Gdańsk SA, z pomocą pilota z firmy Gdańsk Pilot oraz kierownik wodowania Andrzej Niewiarowski i jego zastępca Józef Chrzanowski. Kierownikiem budowy zwodowanego w ostatni piątek statku jest Jerzy Witoszyński.

Bergensfjord, podobnie, jak Stavangerfjord, którego kadłub przekazany został przez gdańską stocznię 12 kwietnia ubiegłego roku, zapoczątkują - jak przekonuje armator - nową erę w ruchu promowym między Norwegią a kontynentalną Europą.

Czytaj także: Wodowanie w Stoczni Gdańsk

Częściowo wyposażony kadłub, o stoczniowym numerze budowy NB 88, odholowany zostanie do stoczni Fosen z Bergen Group w Rissa, niedaleko Trondheim, gdzie będzie wyposażony i przekazany armatorowi. Według informacji dostępnych w poniedziałej rano, wyholowanie kadłuba promu z portu Gdańsk (Bergensfjord jest przygotowywany obecnie do holowania przy wyposażeniowym nabrzeżu Stoczni Gdańsk - nab. Kaszubskim) i początek holowania do norweskiej stoczni planowane jest wstępnie na wtorek, 5 marca, wczesnym popołudniem. Holowania do Norwegii dokona serwisowiec offshore i pełnomorski holownik Eide Fighter, który oczekuje już przy nabrzeżu gdańskiej stoczni. 

Zarówno Bergensfjord, jak Stavangerfjord, oba o długości po ok. 170 m i pojemności brutto ok. 25 000 jednostek zostały zaprojektowane z myślą o zapewnieniu dużej dzielności morskiej (szczególnie w doświadczanej nierzadko na planowanej trasie tych promów wysokiej fali Morza Północnego), a co za tym idzie - komfortu dla pasażerów. Tych ostatnich ma być na każdym z promów do 1500. Każdy będzie oferował 306 kabin (dla 1188 osób) i miejsce dla 600 samochodów osobowych lub kombinacji tychże oraz jednostek ładunkowych, np. ciężarówek i trailerów. Dla porównania, prom typu combi - kombinowany: samochodowo-kolejowo-pasażerski Polonia pływający między Świnoujściem a Ystad, charakteryzuje się tonażem pojemnościowym brutto 29 875 jednostek i miejscami dla 918 pasażerów (w tym 618 w 212 kabinach).

Statki dla Fjord Line zaprojektowały wspólnie Bergen Group Ship Design i stocznia Bergen Group Fosen od strony technicznej, a za projekt architektoniczny odpowiedzialna jest firma Falkum-Hansen Design AS. Architekt Finn Falkum Hansen i jego współpracownicy mają na koncie pełne projekty lub udział w projektowaniu takich statków jak promy-wycieczkowce Hurtigruten Trollfjord i Midnatsol, promy Superspeed 1 i 2, z którymi Bergensfjord i Stavangerfjord będą konkurowały na szlaku między Danią a Norwegią, należące do Color Line, wielkie cruise-ferries Color Line - Color Fantasy i Color Magic, czy wycieczkowiec Birka Paradise.

Na promach ze Stoczni Gdańsk i Bergen Group Fosen dostępnych będzie kilka restauracji o zróżnicowanym charakterze, kawiarnie, bary, duży sklep wolnocłowy i bogato wyposażone centrum konferencyjne. Armator promuje swoje nowe statki także jako "pierwsze w świecie cruise-ferries napędzane wyłącznie silnikami na paliwo gazowe LNG".

Okres promocji tych promów nieco się przedłużył - wbrew intencjom zamawiającego. Wejdą do eksploatacji w około rok po planowanym pierwotnie terminie. W oficjalnych informacjach i wypowiedziach przedstawicieli Bergen Group, ujawniono, że doszło tam, głównie w stoczni Fosen, m.in. do uchybień w zarządzaniu i nadzorze nad realizowanymi projektami, co było przyczyną odwołania ze stanowisk pewnych osób z kadry managerskiej Bergen Group.

Nieoficjalne źródła podają bardzo różne przyczyny opóźnień, wskazujące na winę leżącą po stronie jednej lub drugiej stoczni, albo rozłożoną na obie - m.in. błędy w dokumentacji projektowej dostarczonej przez Norwegów do Stoczni Gdańsk, opóźnienia w dostawach armatorskich wyposażenia, które miało być zainstalowane w Gdańsku, przyczyny niejako obiektywne (niezawinione przez żadną ze stoczni) wynikające z późno podjętej przez armatora decyzji o tym, że statki mają być napędzane silnikami na paliwo gazowe (LNG), co wpływało na przedłużenie przygotowania projektu, a także problemy techniczne lub organizacyjne w samej Stoczni Gdańsk.

Stavangerfjord, po wyposażeniu i pracach wykończeniowych w stoczni Fosen, ma wyruszyć w swój pierwszy, rozkładowy rejs z Bergen 29 maja br. o godz. 14.30. Statek będzie wypływał z Bergen trzy razy w tygodniu w sezonie letnim, do momentu, kiedy do eksploatacji wejdzie jego siostrzana jednostka (zwodowany dzisiaj - 1 marca 2013 r. - Bergensfjord), co ma nastąpić we wrześniu 2013 r. Czy jest to termin realny - zobaczymy, ale Stocznia Gdańsk przekaże drugi kadłub w nieco wyższym procencie gotowości technicznej (m.in. z bardziej zaawansowanymi pracami malarskimi, o czym mogli się przekonać uczestnicy wodowania), niż miało to miejsce w przypadku pierwszej jednostki.

Z oboma statkami w eksploatacji, Fjord Line będzie oferowało codzienne odejścia na trasie Bergen - Stavanger - Hirtshals oraz Langesund - Hirtshals.

Możemy z czystym sumieniem polecić skorzystanie z tej pierwszej, choćby dla walorów widokowych, zwłaszcza w fjordach i cieśninach między Bergen a Stavanger, a także - co ważne dla shiploverów - niezłych możliwości fotografowania blisko przepływających statków. 

Wodowany dzisiaj Bergensfjord zastąpi swojego imiennika, którego opisaliśmy w marcowym numerze „Naszego Morza”. Pdf można znaleźć TUTAJ. Tekst „Bergensfjord na pięknej trasie” rozpoczyna się na str 29.

Na zakończenie zauważmy, że oba promy mogą się okazać, odpukać w niemalowane, ostatnimi tak dużymi statkami zwodowanymi w Polsce z pochylni wzdłużnej (po wcześniejszym wyłączeniu z eksploatacji pozostałych pochylni Stoczni Gdańskiej oraz po zamknięciu dysponującej również tego rodzaju pochylniami, Stoczni Szczecińskiej Nowej.

Czytaj także: Ważą się losy Stoczni Gdańsk

PioSta

Zdjęcia, ilustracje: Piotr B. Stareńczak, Fjord Line, Czesław Romanowski

Bergensfjord i Stavangerfjord - charakterystyka podstawowa

stocznie   Stocznia Gdańsk SA, Bergen Group Fosen
państwo bandery   Dania
port macierzysty   Hirtshals
długość   170,0 m
szerokość   27,5 m
zanurzenie   6,35 m
tonaż pojemnościowy brutto   25 000
prędkość eksploatacyjna   21,5 węzłów
silniki napędu głównego   4 szt.
moc napędu głównego   30 000 KM
zdolność przewozowa pasażerów   1500
liczba kabin   306
liczba miejsc w kabinach   1188
załoga   70-100 osób
zdolność przewozowa samochodów osobowych   600 szt.
ładowność   3900 t
liczba pokładów   10
klasyfikator   Det Norske Veritas
restauracje   5
kawiarnie, bary   4
sale konferencyjne   6
sklep   1
pokoje zabaw dla dzieci   2
kasyno   1
czas podróży Bergen - Hirtshals   17 godz.
czas podróży Stavanger - Hirtshals   10 godz.
czas podróży Langesund - Hirtshals   4,5 godz.

+6 gdańsk gdynia szczecin stocznie
tak, jak się dopuszcza do sytuacji że u nas buduje się tylko podstawowe komponenty: kadłub i to co trzeba do niego włożyć na etapie otwartych sekcji( wszystkie komponenty są pochodzenia zagranicznego,ba nasz przemysł około-stoczniowy padł) . i bierze się najniższą możliwą zapłatę ,jako że nie ma już odpowiednich biur projektowych nie ma fachowców do pełnego wykończenia jednostki .i bierze się za całość 25-30% wartości jednostki to mamy to co mamy.pustkę na pochylniach i ludzi którzy się znają na pracy stoczniowej ale pracujących na obczyźnie bo ich najniższa pensja jest wielokrotnie wyższa od naszej.I tak samo sytuacja wygląda w remontówkach czy to państwowych czy prywatnych
01 marzec 2013 : 18:16 Guest | Zgłoś
+4 Nie kolego elektryku
Stocznia Gdańska tylko dlatego wygrała kontrakt, bo prawdopodobnie zastosowała dumping.
Gdyby wygrał Crist lub Remontowa Shipbuilding, na 100 % robilibyśmy oba statki pod klucz. Bo właśnie te dwie stocznie absorbują fachowców, budując jednostki technologicznie zaawanswane. Stocznia Gdańsk umie tylko obudowywać powietrze stalą, nic poza tym. Ale nie dziwię się temu, jeżeli pozyskiwała do zarządu takich "fachowców" ,jak Jaworski.
02 marzec 2013 : 12:50 Guest | Zgłoś
+2 Z zawodu jestem dyrektorem
Jaworski i spóła związkowa to byli geniusze biznesowi, co widać po kondycji stoczni. Gdybym swoim biznesem tak zarzadzał to pewnie teraz po mostem bym musiał zyć. Ale wszyscy co zarządzali stocznią poszli dalej i kolejne zaklady rozwalają a powinni bruk układąć i dziury w Gdansku latać.
04 marzec 2013 : 14:45 Guest | Zgłoś
+1 Boshidar
A "Profesior" dalej mówi, że będzie "dobzie"?
06 marzec 2013 : 08:22 Guest | Zgłoś
+2 Boshidar
Ten profesoor to powinien cebule w Bułgari czyscić kupcą na sprzedaż to największa przyczyna upadku stoczni robotnicy powinni pogonić tak żeby nie mógł się za siebie obejrzeć
07 marzec 2013 : 16:29 Guest | Zgłoś
+1 Rzecznik
Pani Aldona w Kurijeże ogłosi ze pieniedzy na wyplatę brak czekajcie do nastepnej informacji ona będzie taka sama kiedy bedzie wypłata to zapytajcie łasińskiego.
09 marzec 2013 : 11:15 Guest | Zgłoś

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Zaloguj się

1 1 1 1

Newsletter