Ministerstwo Skarbu Państwa wiedziało o umowie dzierżawy terenów stoczniowych w Szczecinie, jaką Kraftport podpisał z Towarzystwem Finansowym Silesia. Właściciel Kraftportu Fryderyk Frejowski zeznał w środę przed sądem w Szczecinie, że spotkał się w tej sprawie z wiceministrem skarbu państwa Adamem Leszkiewiczem.
Powiedział także, że jego firma rozpoczęła działalność stoczniową. Miała nawet kontrakt za 50 milionów euro. Towarzystwo Finansowe Silesia chce, żeby sąd unieważnił umowę z Kraftportem.
Na pytanie, czym zajmuje się firma Kraftport i gdzie buduje statki Fryderyk Frejowski stwierdził, że "jeszcze przyjdzie czas, żebym odpowiedział na to pytanie".
Mecenas Katarzyna Tomczak-Trochimiuk reprezentująca Kraftport potwierdza, że rząd wiedział o dzierżawie terenów stoczniowych firmie z Katowic. - Świadek potwierdził dziś, że było spotkanie w Ministerstwie Skarbu Państwa, był przedstawiony projekt umowy - informuje Tomczak-Trochimiuk.
Silesia domaga się wydania nieruchomości i unieważnienia umowy - mówi Paweł Smoręda, prawnik Towarzystwa Finansowego Silesia. - Uważamy, że umowa naruszała bezwzględnie obowiązujące przepisy. Brak było wymaganych zgód zarówno organów korporacyjnych spółki, jak i stosownych organów administracji publicznej.
Na kolejnej rozprawie ma zostać przesłuchany były prezes Silesii Wojciech Bańkowski, który dziś nie przyjechał do Szczecina.
Grzegorz Gibas
