Radni Szczecina po raz kolejny wyrazili zaniepokojenie upadkiem przemysłu stoczniowego w mieście. O zaangażowanie się w sprawę jego rewitalizacji poprosili premiera w przyjętym wczoraj stanowisku. Wcześniej wysłuchali informacji o możliwości przywrócenia budowy statków przez holding stoczniowy.
– Upadłość kolejno Porta Holding w 2002 r. i następnie Stoczni Szczecińskiej Nowej w sposób znaczący przyczyniły się do pogorszenia sytuacji gospodarczej Szczecina – podkreślili szczecińscy radni w przyjętym jednogłośnie stanowisku. – Bez produkcji i działań w sektorze gospodarki morskiej Szczecin będzie tracił coraz bardziej na znaczeniu.
Rada zwróciła się do premiera z prośbą o osobiste zaangażowanie i podjęcie skutecznych działań zmierzających do odbudowy przemysłu stoczniowego w Szczecinie, uwzględniających wszystkie możliwe warianty rozwiązania tej kwestii.
Do jednej z możliwości, czyli wznowienia pracy Stoczni Szczecińskiej Porta Holding (obecnie w upadłości), przekonywał na wczorajszej sesji jej prezes Krzysztof Piotrowski.
– Jest szansa, staramy się o układ, a upadły posiada 480 mln zł – mówił K. Piotrowski.
Jan Jęczkowski, przewodniczący porozumienia stowarzyszeń chcących rewitalizacji holdingu, apelował do radnych o poparcie tych starań ponad podziałami politycznymi. Jego zdaniem przemawia za tym istniejący kapitał, majątek, kadra i produkt, którego nie trzeba wymyślać.
Do wsparcia tego projektu namawiali też m.in. Krzysztof Fidura ze stoczniowej „Solidarności” i senator PiS Krzysztof Zaremba. Ten drugi poinformował, że 14 marca na spotkaniu z prezesem Sądu Rejonowego Szczecin-Centrum, w obecności sędziego komisarza, dowiedział się o zakończeniu sprzedaży nieruchomości w procesie likwidacji spółki Porta Holding.
– Zadeklarowano, że w ciągu kilku tygodni będzie zamknięta lista wierzycieli – dodał senator.
(ek){jathumbnail off}
Stocznie, Statki
Porta Holding na sesji
29 marca 2011 |
Źródło:
