Od dziewięciu lat Stocznia Szczecińska Holding SA w upadłości zabiega o zgodę sądu na układ z wierzycielami. Jej zarząd oraz porozumienie stowarzyszeń na rzecz wznowienia budowy statków trzy razy występowali do premiera z propozycją przystąpienia do rozmów w tej sprawie. Bez skutku. Teraz wysłali list do unijnego komisarza.
Porozumienie stowarzyszeń na rzecz wznowienia budowy statków w stoczni szczecińskiej poprzez rewitalizację SSPH zrzesza przedstawicieli organizacji pozarządowych, przedsiębiorców oraz związków zawodowych. W jego skład wchodzą m.in.: Polskie Towarzystwo Ekonomiczne, Stowarzyszenie na rzecz Gospodarki Morskiej i Śródlądowej czy Towarzystwo Okrętowców Polskich. - Jesienią ubiegłego roku środowiska te, skupiające - wraz z akcjonariuszami stoczni - ponad 9 tysięcy ludzi, doszły do wniosku, że już czas najwyższy stworzyć wspólną płaszczyznę funkcjonowania-wyjaśnił Andrzej Strzeboński, wiceprezes SSPH, na konferencji prasowej w miniony czwartek.
Przedstawiciele porozumienia stowarzyszeń poinformowali, że wysłali do Komisji Europejskiej list z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie decyzji z 2008 r. w sprawie likwidacji Stoczni Szczecińskiej Nowej, a w konsekwencji jej uchylenie. Uważają bowiem, że dotyczyła ona majątku przejętego od prywatnych osób przez państwo niezgodnie z prawem. W liście do unijnego komisarza ds. konkurencji Joaquina Almunii podkreślono, że KE, wydając wspomnianą decyzję, nie miała informacji min. o niezgodnym z prawem przejęciu w 2002 r. prywatnej firmy Stocznia Szczecińska Porta Holding przez Skarb Państwa i utworzeniu na bazie jednej ze spółek holdingu Stoczni Szczecińskiej Nowej. Autorzy listu chcą również unieważnienia wszystkich przetargów na majątek stoczni i uchronienia go przed dalszym podziałem. Przypominają, że SSPH była w 2002 r. własnością 8 tys. prywatnych akcjonariuszy, a Skarb Państwa posiadał niecałe 10 proc. udziałów w spółce. Przedstawiciele porozumienia stowarzyszeń zaznaczają też, że Porta Holding przez cały okres swej działalności nie otrzymała żadnej pomocy od państwa, a przez 11 lat zbudowała 160 statków wartych 4 mld dolarów. Dodają, że bez zgody zarządu została przejęta przez państwo w 2002 r. za symboliczną złotówkę.
- Od dziewięciu lat zabiegamy o zgodę sądu na układ z wierzycielami - przypomniał Krzysztof Piotrowski, prezes SSPH w upadłości. - Jednak nie ma przychylności, widzimy wyraźnie, że sądy to blokują. Dlatego podjęliśmy decyzję o zwróceniu się do instytucji unijnych, żeby zbadały tę sprawę.
Do dziś sądowi nie udało się skompletować listy wierzytelności. Tymczasem SSPH nadal otrzymuje zapytania ofertowe z całego świata, np. całkiem niedawno proponowano budowę pięciu promów. Zdaniem zarządu stoczniowego holdingu, potencjalni kontrahenci na wszelki wypadek utrzymują kontakt, licząc na uruchomienie działalności przez stocznię. Dodajmy, że na koncie syndyka masy upadłości jest 500 mln zł, które można wykorzystać na wznowienie produkcji statków w Szczecinie.
- Najważniejszą przesłanką do uruchomienia stoczni jest zapotrzebowanie społeczne - powiedział Krzysztof Fidura ze stoczniowej "Solidarności".
- Kończą się odprawy dla byłych stoczniowców, próbujemy indywidualnie im pomagać, ale realnym i najprostszym wyjściem jest uruchomienie Porty Holding. Dlatego wspieramy jej zarząd.
Przewodniczący porozumienia stowarzyszeń Jan Jęczkowski podkreślał, że stocznia nadal istnieje.
- Jest majątek, są liderzy moralnie oczyszczeni z zarzutów, gotowi do uruchomienia wszystkiego wspólnie z setkami wykształconych inżynierów, techników i rzemieślników przemysłu okrętowego -przekonywał J. Jęczkowski. - To nieprawda, że nasza stocznia jest nienowoczesna. Obiekty zostały zbudowane w ostatnim 20- i 10-leciu. Jest nowoczesny ośrodek montażu statków czy ośrodek czyszczenia i malowania, linia prefabrykacji, cała energetyka. Są pochylnie "Odra" i "Wulkan", tylko je zadaszyć i będą na poziomie niemieckim. Andrzej Strzeboński poinformował, że 28 marca sprawa stoczni będzie omawiana na posiedzeniu szczecińskiej Rady Miasta.
Elżbieta Kubowska{jathumbnail off}
Stocznie, Statki
Chcą uruchomić stocznię
14 marca 2011 |
Źródło:
