Stocznie, Statki
Wyniki wtorkowych aukcji dotyczących sprzedaży majątku Stoczni Szczecińskiej Nowa rozbudziły nadzieje na wznowienie produkcji w zakładzie. Mimo że umów jeszcze nie podpisano, trzeba też czekać na akceptację Komisji Europejskiej i nie są znane plany nabywcy najważniejszych części – Towarzystwa Finansowego „Silesia”.

Przypomnijmy, że we wtorek odbyły się aukcje dotyczące sprzedaży tych części majątku stoczni, które wcześniej nie znalazły nabywców. Najważniejsze wylicytowało Towarzystwo Finansowe „Silesia”, łącznie za ponad 80 mln zł. Chodzi o pochylnie Wulkan i Odra, malarnię, prefabrykację (miejsce, w którym powstają konstrukcje stalowe) i tzw. zespół operator, obejmujący m.in. hale obróbki mechanicznej z maszynami i inne obiekty, wszystkie z dźwigami i instalacjami energetycznymi.

– Mamy nadzieję, że inwestor ma biznesowe plany wobec tego majątku i wiążą się one z aktywizacją gospodarczą postoczniowych terenów, które mogą zaowocować utworzeniem nowych miejsc pracy – powiedział wiceminister skarbu Adam Leszkiewicz.

Get Adobe Flash player
Tak samo uważa zarządca kompensacji stoczni Roman Nojszewski i uznaje sprzedaż praktycznie wszystkich nieruchomości SSN za sukces. Liczy, że sytuacja rozwinie się podobnie jak w Stoczni Gdynia. Takie nadzieje mają też związkowcy.

– Jest nowe otwarcie, choć nie wiadomo, w jakim kierunku to pójdzie – skomentował Krzysztof Fidura, przewodniczący stoczniowej „Solidarności”. – TF „Silesia” solidnie powalczyło o pakiet VI majątku z inną firmą, co oznacza, że jest potencjalnie zainteresowane zagospodarowaniem całego terenu produkcyjnego. Większy inwestor to szansa na więcej miejsc pracy. Ważne, że ze strony Skarbu Państwa i Agencji Rozwoju Przemysłu po dwóch latach wykonano jakiś ruch.

Wyniki aukcji pozytywnie ocenił Jan Jęczkowski, przewodniczący porozumienia siedmiu stowarzyszeń, które chcą prawnej rewitalizacji Stoczni Szczecińskiej Porta Holding SA.

– Protestowaliśmy przeciwko rozdrobnieniu majątku, gdyż chodzi nam o utrzymanie zdolności budowy statków w stoczni – wyjaśnił J. Jęczkowski. – Dobrze, że ta część produkcyjna pozostała w całości. Uważamy, że powinna być zarządzana przez ludzi, którzy mają wiedzę i wizję na uruchomienie stoczni, nie wolno zdewastować potencjału intelektualnego i produkcyjnego, jaki jest w Szczecinie. Z naszymi propozycjami wystąpimy do TF „Silesia”.

Na razie zwycięzca licytacji nie zdradza swoich planów biznesowych. Prezes TF „Silesia” był wczoraj nieuchwytny. Spółka ta powstała 10 lat temu, z misją restrukturyzacji hutnictwa. Obecnie prowadzi działania naprawcze i doradztwo w zakładach będących w trudnej sytuacji. Wspomaga politykę gospodarczą państwa, ale na zasadach komercyjnych. Jej udziałowcami są Skarb Państwa i ARP.

Czy ten ostatni fakt nie wzbudzi zastrzeżeń Komisji Europejskiej?

– Jeśli wszystko odbyło się na warunkach rynkowych i każdy mógł wziąć udział w przetargu, nie widzę zagrożeń – powiedziała Janina Leszczyńska, która z ramienia KE obserwowała proces kompensacji.


(ek){jathumbnail off}
1 1 1

Źródło:

Waluta Kupno Sprzedaż
USD 3.6182 3.6912
EUR 4.2232 4.3086
CHF 4.5137 4.6049
GBP 4.8868 4.9856

Newsletter