Pracownicy Stoczni Gdańsk nie boją się kłopotów, jakie firma ISD ma na Ukrainie - zapewniają o tym zarówno szefowie, jak i związkowcy.
Obecni właściciele gdańskiego zakładu nie są bowiem powiązani z tą spółką, a stoczniowa działalność ISD nie jest zarejestrowana na Ukrainie - przypomina Roman Gałęzewski, szef stoczniowej Solidarności. Pracownicy mogą więc być spokojni - zapewnia zarząd Stoczni Gdańsk. Nieprzerwanie realizowany jest program inwestycyjny, na który zarząd Stoczni Gdańsk przeznaczył około 200 mln złotych.
- Obecni właściciele stoczni byli założycielami ISD - mówi Arkadiusz Aszyk, członek zarządu Stoczni Gdańsk SA. - Pozbyli się udziałów w ISD i nie są już związani z tą spółką, więc cokolwiek by się działo w ISD, nie wpłynie bezpośrednio na sytuację w naszym zakładzie. W Stoczni Gdańsk trwa normalna produkcja - dodaje Aszyk. - W piątek wodujemy kolejny statek.
Obecna działalność Stoczni Gdańsk opiera się na trzech filarach.
Pierwszy - to budowa statków i kadłubów, czyli to, czym stocznia ta zajmuje się od zawsze. Zakład zaopatruje się już w nowoczesne wyposażenie, kupuje m.in. nową bramownicę, a także urządzenia plazmowe do cięcia.
Drugi filar obejmuje wykonywanie konstrukcji stalowych. Jedno z zamówień Stocznia Gdańsk zrealizuje na budowie nowego terminalu na lotnisku w Rębiechowie.
Trzeci filar to działalność polegająca na budowie wież do elektrowni wiatrowych.
- Otwieramy nową linię produkcyjną tych elementów - mówi Arkadiusz Aszyk. - Na kupno maszyn przeznaczyliśmy 20 mln złotych. Stocznia zamierza wytwarzać około sto wież rocznie. Obiekty te będą stawiane zarówno na lądzie, jak i na morzu. Negocjacje prowadzone są z kontrahentami z różnych rejonów świata.
{jathumbnail off}
Obecni właściciele gdańskiego zakładu nie są bowiem powiązani z tą spółką, a stoczniowa działalność ISD nie jest zarejestrowana na Ukrainie - przypomina Roman Gałęzewski, szef stoczniowej Solidarności. Pracownicy mogą więc być spokojni - zapewnia zarząd Stoczni Gdańsk. Nieprzerwanie realizowany jest program inwestycyjny, na który zarząd Stoczni Gdańsk przeznaczył około 200 mln złotych.
- Obecni właściciele stoczni byli założycielami ISD - mówi Arkadiusz Aszyk, członek zarządu Stoczni Gdańsk SA. - Pozbyli się udziałów w ISD i nie są już związani z tą spółką, więc cokolwiek by się działo w ISD, nie wpłynie bezpośrednio na sytuację w naszym zakładzie. W Stoczni Gdańsk trwa normalna produkcja - dodaje Aszyk. - W piątek wodujemy kolejny statek.
Obecna działalność Stoczni Gdańsk opiera się na trzech filarach.
Pierwszy - to budowa statków i kadłubów, czyli to, czym stocznia ta zajmuje się od zawsze. Zakład zaopatruje się już w nowoczesne wyposażenie, kupuje m.in. nową bramownicę, a także urządzenia plazmowe do cięcia.
Drugi filar obejmuje wykonywanie konstrukcji stalowych. Jedno z zamówień Stocznia Gdańsk zrealizuje na budowie nowego terminalu na lotnisku w Rębiechowie.
Trzeci filar to działalność polegająca na budowie wież do elektrowni wiatrowych.
- Otwieramy nową linię produkcyjną tych elementów - mówi Arkadiusz Aszyk. - Na kupno maszyn przeznaczyliśmy 20 mln złotych. Stocznia zamierza wytwarzać około sto wież rocznie. Obiekty te będą stawiane zarówno na lądzie, jak i na morzu. Negocjacje prowadzone są z kontrahentami z różnych rejonów świata.
Kazimierz Netka
