Na Zatoce Gdańskiej odbywały się w piątek regaty o puchar Gdańska. Brali w nich udział młodzi żeglarze. Była piękna, słoneczna pogoda i nagle, około godziny 16.20, niebo pociemniało. Zerwał się potężny wiatr.
Cztery żaglówki przewróciły się, a ich załogi (młodzi ludzie w wieku od 12 do 16 lat) znalazły się w wodzie. Chłopcy potrzebowali pomocy, mogli w każdej chwili utonąć. Zagrożone były też pozostałe jachty. Na ratunek ruszyli funkcjonariusze Morskiego Oddziału Straży Granicznej z Kaszubskiego Dywizjonu oraz ekipa Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa SAR w Gdyni.
- Do wypadku doszło w rejonie Górek Zachodnich - relacjonuje przebieg zdarzenia kmdr por. Grzegorz Goryński, rzecznik prasowy komendanta Morskiego Oddziału Straży Granicznej im. płk. Karola Bacza w Gdańsku. - Na ratunek pospieszyli funkcjonariusze MOSG z jednostki pływającej SG-007, którzy wykonywali w rejonie Górek Zachodnich zadania służbowe. Powiadomili o zaistniałym zdarzeniu służbę dyżurną Kaszubskiego Dywizjonu SG i przystąpili do akcji ratowniczej.
Funkcjonariusze SG wyciągnęli ze wzburzonego morza sześć osób i przetransportowali je na pokładzie SG-007 do przystani jachtowej portu Górki Zachodnie. Do działania przystąpiła też, powiadomiona przez SG, Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa SAR w Gdyni. Przypłynęły jednostki SAR: Wiatr i jednostka BSR (Brzegowej Stacji Ratownictwa) ze Świbna. Dowódca statku SAR przejął kierowanie akcją ratowniczą, a jego załoga ocaliła przed utonięciem jeszcze dwie osoby. Akcja zakończyła się o godzinie 18.25.
Kazimierz Netka{jathumbnail off}
Stocznie, Statki
Na Zatoce Gdańskiej pogranicznicy uratowali ośmiu żeglarzy
14 czerwca 2010 |
Źródło:
