Kilka tysięcy bezrobotnych wzięło w środę udział w wiosennej edycji Targów Pracy w Gdyni. Czekały na nich oferty krajowe i zagraniczne. Poszukujących było bardzo dużo, ofert znacznie mniej.
- Ofert pracy jest mniej niż dwa, trzy lata temu. Wtedy było ich ok. 10 tysięcy - mówi Ewa Andziulewicz z Powiatowego Urzędu Pracy w Gdyni. - Bywały lata, że ofert zagranicznych bywało znacznie więcej niż krajowych. W tej chwili jest po równo.
Ewa Andziulewicz przyznaje, że powodem takich zmian jest sytuacja gospodarcza na świecie. - Powoduje to mniejsze zapotrzebowanie na pracowników, a co za tym idzie - pracodawcy mniej chętnie biorą udział w takich imprezach, bo całe swoje siły koncentrują na tym, by utrzymać załogę, którą mają - dodaje.
Podczas targów największą grupą poszukującą pracy byli młodzi mężczyźni.
- Są w wieku, który zawsze był wiązany z aktywnością zawodową, oni powinni być w pracy, a nie w grupie ludzi szukających pracy - dodaje Andziulewicz. - Sytuacja Trójmiasta, Gdyni i przemysłu stoczniowego związanego z naszym regionem powoduje, że jest tu dużo panów, którzy szukają pracy w typowo stoczniowych, technicznych zawodach. Takie oferty są, ale nie w takiej ilości, by zabezpieczyć wszystkich.
Ilona Truszyńska{jathumbnail off}
Stocznie, Statki
Stoczniowcy wciąż szukają pracy
20 maja 2010 |
Źródło:
