Specjalna strefa ekonomiczna na terenach Stoczni Gdynia ma poprawić sytuację zwolnionych stoczniowców i przyczynić się do rozwoju regionu. Przekonani o tym są gdyńscy radni, którzy w środę jednogłośnie przegłosowali uchwałę na temat jej utworzenia. Decyzję gdyńskich samorządowców musi jednak zaakceptować rząd.
W uzasadnieniu uchwały o ustanowieniu specjalnej strefy ekonomicznej na nieruchomościach obejmujących gdyńskie tereny stoczniowe oraz tereny przemysłowe stwierdzono, że pomoże to wykorzystać potencjał tych gruntów.
- Ustanowienie strefy powinno być impulsem dla inwestorów i przedsiębiorców do skoncentrowania swojej aktywności na tym właśnie terenie - czytamy w uzasadnieniu. - System zachęt podatkowych, wiążący się z funkcjonowaniem specjalnej strefy ekonomicznej w wielu miejscach w Polsce, okazał się skuteczną motywacją dla firm i bodźcem do rozwoju.
Pomorska Specjalna Strefa Ekonomiczna, której częścią mają być tereny stoczniowe, zamierza nabyć dwa z trzech niesprzedanych terenów produkcyjnych: dawną elektrociepłownię i tereny biurowe przy ul. Czechosłowackiej.
Jak poinformował wiceprezydent Gdyni Bogusław Stasiak, Energomontaż Północ (jedna z firm, które zakupiły tereny Stoczni Gdynia) zgłosił się z wnioskiem, by ich nieruchomość przy ul. Handlowej także dołączyć do specjalnej strefy ekonomicznej. Z podobną inicjatywą zamierzają też wyjść inni nabywcy składników majątku gdyńskiej stoczni, m.in Stocznia Crist, Nauta.
Robert Kiewlicz, Michał Sielski{jathumbnail off}
Stocznie, Statki
Specjalna strefa ekonomiczna w Stoczni Gdynia przyjęta jednogłośnie
29 kwietnia 2010 |
Źródło:
