
Ekspozycja w Gdańskim Parku Naukowo-Technologicznym.
Światowy kryzys gospodarczy ma także odzwierciedlenie w tym, co dzieje się w specjalnych strefach ekonomicznych w Polsce. Jest to ważne, gdyż w ustanawianiu nowych obszarów z przywilejami dla inwestorów, ciągle upatrujemy szans na rozwój gospodarczy, a także na łagodzenie bezrobocia. Dowodem tego są plany utworzenia specjalnej strefy w Stoczni Gdynia.
Na razie jednak kryzys daje się odczuć. W 2009 roku, w porównaniu do poprzedniego, nastąpił spadek inwestycji w SSE o ponad 50 procent. Liczba nowych inwestorów zmniejszyła się się o jedną trzecią - powiedział Paweł Barański, dyrektor KPMG, podczas konferencji: "Specjalne strefy ekonomiczne. Inwestycje - rozwój - finansowanie w trudnych czasach gospodarczych", zorganizowanej przez "Dziennik Gazetę Prawną" w Gdańsku. Blisko 80 procent biznesmenów zadowolonych jest ze stref, w których działają.
Niestety, wymagania inwestorów rosną. Kiedyś, to oni chodzili za strefami, teraz trzeba ich zachęcać - mówiła Iwona Grajewska, dyrektor Biura Pozyskiwania Inwestorów Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej (PSSE). - Poza tym, samorządy nie zawsze wypełniają swe zobowiązania, składane w chwili pojawiania się przedsiębiorcy. A warto na tych obszarach prowadzić działalność. W przypadku PSSE, dodatkową zachętą jest Gdański Park Naukowo-Technologiczny, założony między innymi po to, by poszerzać ofertę strefy oraz dać inwestorom więcej możliwości nawiązywania kontaktów kooperacyjnych.
Zdaniem Mirosława Kamińskiego, prezesa zarządu Słupskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, fakt, że w strefach polskie firmy to tylko 18 procent inwestujących, świadczy, że zagraniczni biznesmeni chętnie korzystają z systemu specjalnych ulg, który stworzyliśmy. Niestety, nie każdy obszar specjalny odpowiada osobom szukającym miejsca na lokatę swego kapitału. Warunkiem jest bliskość lotniska, rynków zbytu, tras komunikacyjnych. Odległość od portów może być maksimum 100 km, by inwestor się zainteresował. Środkowe Pomorze takich warunków nie spełnia, więc niełatwo przyciągać firmy do osiedlania się w strefach, mimo przywilejów podatkowych.
- W bezpośrednim sąsiedztwie portu, także lotniczego, może być planowany nowy obszar Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej - na terenie Stoczni Gdynia. Żeby jednak doszło do utworzenia takiego terenu z przywilejami, trzeba go kupić. Koszt: około 33 miliony złotych - ocenia Wiesław Byczkowski, wicemarszałek województwa pomorskiego. Taką kwotę powinna wpłacić do PSSE państwowa Agencja Rozwoju Przemysłu. Jeżeli to się powiedzie, wówczas zaistnieją duże szanse na powstawanie nowych miejsc pracy. Strefa specjalna na terenie stoczni Gdynia ma mieć charakter typowo innowacyjny.
Specjalne strefy ekonomiczne w Polsce mają istnieć do 2020 roku.
Teraz mamy ich 14. Jest w nich blisko 2000 inwestorów, którzy stworzyli około 160 tysięcy miejsc pracy.
Kazimierz Netka{jathumbnail off}
