Stocznie, Statki
Ciężka atmosfera przed jutrzejszą wizytą unijnej komisarz ds. konkurencji w Trójmieście. Neelie Kroes nie ma co liczyć na gorące powitanie, gdyż to jej decyzja spowodowała zwrot pomocy publicznej przez stocznie w Gdyni i Szczecinie i - w konsekwencji - upadłość obu zakładów.

"Solidarność" Stoczni Gdynia bojkotuje spotkanie z Kroes. Będą w nim uczestniczyć prawdopodobnie jedynie trzy osoby z niewielkiego Wolnego Związku Zawodowego Pracowników Gospodarki Morskiej. Pokażą jej stocznię.

- Zobaczy puste ulice, zgliszcza. A kiedyś to było niemal drugie miasto - mówi wiceprzewodniczący związku Jarosław Albrecht. O wiele bardziej zależy mu na rozmowie z nowym inwestorem. - O jego intencjach, celach i liczbie ludzi, którą chce zatrudnić - dodaje.

Stoczniowcy z Gdańska wciąż czekają na to, czy Bruksela zaakceptuje plan restrukturyzacji ich zakładu. Dlatego ta wizyta ma dla nich duże znaczenie.

- To będzie taki rachunek sumienia z panią Kroes. Ja wiem, co mi mówiła, również w cztery oczy, że nie skrzywdzi stoczniowców. Zobaczymy, czy powtórzy to samo - mówi wiceszef stoczniowej "Solidarności" Karol Guzikiewicz. - Mamy nadzieję, że ten przyjazd to nie tylko kurtuazja, ale że dyskusja jest jeszcze możliwa - dodaje.


Łukasz Konarski, TOK FM
{jathumbnail off}
1 1 1
Waluta Kupno Sprzedaż
USD 3.6182 3.6912
EUR 4.2232 4.3086
CHF 4.5137 4.6049
GBP 4.8868 4.9856

Newsletter