Reprezentujący nabywcę majątku stoczni w Gdyni i Szczecinie tworzy spółkę Polskie Stocznie
– Przetarg został zakończony miesiąc temu, a my nie wiemy, kto nas kupił. Czy istnieje jakakolwiek formalna przeszkoda, by poinformować, kim jest inwestor? Czy ma już kontrakty na budowę statków? – pytali wczoraj podczas posiedzenia Sejmowej Komisji Skarbu związkowcy z Gdyni i Szczecina.
W odpowiedzi wiceminister skarbu Zdzisław Gawlik stwierdził, że na razie nie może ujawnić zamierzeń inwestora. – Dopóki nie ma on pewności, czy uzyska zezwolenie na zakup poszczególnych aktywów obu spółek, nie życzy sobie tego.
Gawlik powtórzył, że nabywca majątku dwóch zakładów swoje plany dotyczące przyszłej produkcji ogłosi, gdy przyjedzie podpisać umowy. – Najprawdopodobniej jeszcze w czerwcu – dodał wiceminister skarbu.
Zarejestrowany na Antylach Holenderskich Stichting Particulier Fonds Greenrights, który działając w imieniu również bliżej nieznanego United International Trust, czeka jeszcze m.in. na zezwolenia MSWiA.
Spółka złożyła też komplet dokumentów koniecznych do uzyskania zgody na zakup stoczni i przygotowuje rejestrację nowej spółki Polskie Stocznie, która ma prowadzić działalność stoczniową w Szczecinie i Gdyni. – Są już powołane władze spółki. Nie są to Polacy – mówił wiceminister skarbu.
Zaznaczył, że gdyby podpisanie ostatecznej umowy nie doszło do skutku, niedoszły inwestor musiałby zapłacić wylicytowaną kwotę plus odszkodowanie. – Gdyby nie myślał o zagospodarowaniu tych terenów pod produkcję stoczniową, to nie startowałby do drugiego przetargu – mówił Gawlik.
Beata Chomątowska
Czytaj więcej w "Rzeczpospolitej"{jathumbnail off}
Stocznie, Statki
W czerwcu będą znane plany Polskich Stoczni
18 czerwca 2009 |
Źródło:
