
Fot. Rafał Malko / AG 2009-05-14
Zbigniew Menard jest spawaczem, pracował w Stoczni Gdynia. Był w grupie najwcześniej zwalnianych pracowników (do końca maja pracę straci cała licząca 5,2 tys. osób załoga).
Załoga objęta jest programem osłonowym: dostaje odszkodowania (w zależności od stażu - od 20 do 60 tys. zł), ludziom przysługują szkolenia, które mają ułatwić znalezienie pracy poza stocznią. Za organizację szkoleń odpowiada firma DGA.
- Praca dla spawaczy jest, ale wysoko wykwalifikowanych - mówi Menard. - Znalazłem pracodawcę, który na piśmie obiecał mi, że mnie zatrudni, jak zdobędę dodatkowe uprawnienia.
Problem w tym, że kurs na te uprawnienia to wydatek 13 tys. zł. - Podczas spotkania z doradcą zawodowym usłyszałem, że kwota to nie problem i nie ma ustalonych odgórnie limitów. Ucieszyłem się, liczyłem, że szybko dostanę robotę - mówi Menard.
Potem było już jednak coraz gorzej. - Ludzie z DGA zaczęli mnie zwodzić. Ktoś mówił, że znalazłem za drogi kurs. Inny obiecywał, że następnego dnia oddzwoni z informacją. Czekałem na telefon przez tydzień. Bez rezultatu - mówi stoczniowiec.
Pomocy szukał w związkach zawodowych. - To niejedyny przypadek skarg. Ostatnio przyszedł do nas jeden ze stoczniowych kowali przerażony, że doradca namawia go na to, żeby został fryzjerem! Ale Agencja Rozwoju Przemysłu pozostaje głucha na nasze uwagi - mówi Marek Lewandowski z Solidarności Stoczni Gdynia.
Kiedy sprawą Zbigniewa Menarda zajęli się dziennikarze Patrolu Reporterów, następnego dnia uzyskał oficjalne stanowisko DGA.
- Musimy rozsądnie wydatkować środki: jeśli wszystkim mielibyśmy sfinansować wymarzone i drogie kursy, dla części stoczniowców w ogóle nie starczyłoby pieniędzy na szkolenia - mówi Łukasz Czajka z DGA. - Na razie sfinansujemy temu panu jeden z trzech oczekiwanych przez niego modułów kursu. Propozycję współfinansowania pozostałej części przedstawimy jego potencjalnemu pracodawcy - może być tym zainteresowany. Jest także jeszcze jedna możliwość: w sytuacji, gdy po zakończeniu większość szkoleń zostaną nam nadwyżki, wtedy sfinansujemy temu panu pozostałe elementy.
Mikołaj Chrzan, Milena Misztal, TVP Gdańsk{jathumbnail off}
