Stocznie, Statki
"Nie" dla etatów związkowych, "nie" dla związkowców w radach nadzorczych - poseł Sławomir Nitras zapowiada, że PO zmieni ustawę o związkach zawodowych.

NItras i Palikot
Fot. Cezary Aszkiełowicz / AG
Sławomir Nitras i Janusz Palikot zakłopotani postawą związkowców

Temat związków zawodowych pojawił się podczas sobotniej regionalnej konwencji PO w Szczecinie związanej z wyborami do europarlamentu. Impreza odbyła się nad Odrą, na reprezentacyjnych Wałach Chrobrego. Tydzień wcześniej w tym samym miejscu swoją konwencję zwołał PiS.

Działacze PiS zarzucili wtedy politykom PO, że to z ich winy upadła stocznia, a Zakłady Chemiczne Police stoją na krawędzi bankructwa. W sobotę Sebastian Karpiniuk, szef zachodniopomorskiej Platformy i sekretarz klubu parlamentarnego PO odpowiedział, że winą PO jest, iż pozostawiła te firmy w rękach nominantów PiS. - To był nasz błąd, że zostawiliśmy gospodarcze wołki zbożowe.

I wtedy pod scenę, ze zniczem, w czarnym kasku z krzyżem i napisem "pogrzeb stoczni" wkroczył Zbigniew Wysocki, płaczący stoczniowiec ze słynnej reklamówki PiS pt. "Kolesie". Tydzień wcześniej Wysocki z tego samego miejsca wspierał kampanię PiS-u. Do Parlamentu Europejskiego startuje z listy Samoobrony.

- Szanowni państwo, Kononowicz Pomorza Zachodniego jest z nami - przywitajmy go oklaskami! - zadrwił Karpiniuk.

Stoczniowiec nie chciał odejść, interweniowali ochroniarze, doszło do szarpaniny.

Po usunięciu Wysockiego Sławomir Nitras, szef szczecińskiej PO, wezwał do dialogu, ale zaraz dodał, że czas kryzysu to jest czas ciężkiej pracy, a nie palenia opon. Podkreślił, że związki zawodowe nie mogą rządzić firmami. - Chcemy tworzyć Polskę spokojną, a nie Polskę dla przywódców związkowych - mówił Nitras.

Jego wystąpienie kilku działaczy związkowych zakłócało okrzykami.

Podczas spotkania z dziennikarzami poseł Nitras zapowiedział, że PO chce zmienić ustawę o związkach zawodowych po to, by ograniczyć prawa "rozwydrzonych związkowców wypasionych na państwowych pieniądzach". Lider szczecińskiej PO mówił, że etaty szefów związków nie mogą być opłacane przez zakłady pracy. Jego zdaniem związkowcy nie powinni z klucza zasiadać w radach nadzorczych spółek komunalnych i skarbu państwa.

- Nie chcemy tworzyć kraju rad - mówił. I dodał, że związki powinny ponosić też koszty związane ze stratami, jakie wywołują organizowane przez nich strajki.

- To szokujące, słucham z niedowierzaniem! - komentuje Janusz Śniadek, przewodniczący Solidarności. - Poseł PO godzi w fundamentalne prawa pracowników.

Szef Solidarności zarzucił Nitrasowi, że swoimi wypowiedziami podkopuje zaufanie i dialog społeczny, które są niezbędne, by Polska wyszła z kryzysu.

- Pan poseł zachowuje się jak strażak, który chce gasić pożar benzyną - stwierdził Śniadek. - Ludzie jego pokroju wygłaszając takie hasła szkodzą Polsce.

Według Śniadka atak na związkowców może być "kolejnym działaniem odwracającym uwagę od problemów związanych z kryzysem".

Gościem specjalnym zachodniopomorskiej konwencji PO był Janusz Palikot.

- Panie prezesie, melduję, zadanie zostało wykonane - nawiązał do słów Lecha Kaczyńskiego po wygranych wyborach prezydenckich i zwrócił się do premiera Donalda Tuska. Następnie wskazał na telebim, z którego Jarosław Kaczyński kilka razy powtórzył "Jeśli poprzecie Platformę Obywatelską, pomożecie sobie, pomożecie Polsce" (to nagranie ze spotkania w Piszu, gdzie Kaczyński się przejęzyczył).

Poseł Sebastian Karpiniuk wezwał prezydenta Lecha Kaczyńskiego do ratyfikowania traktatu lizbońskiego.

- Panie Lechu, pan się nie boi, trzy czwarte Polski za panem stoi - mówił Karpiniuk.

Jolanta Kowalewska, akr

Czytaj więcej w "Gazecie Wyborczej"
{jathumbnail off}
1 1 1
Waluta Kupno Sprzedaż
USD 3.6182 3.6912
EUR 4.2232 4.3086
CHF 4.5137 4.6049
GBP 4.8868 4.9856

Newsletter