Rybołówstwo

W poniedziałek, 24 sierpnia 2020 r., prezes ARiMR ogłosił kolejny nabór wniosków o dofinansowanie, w ramach działania 5.4 Przetwarzanie produktów rybołówstwa i akwakultury, dla podmiotów poszkodowanych ekonomicznie w wyniku epidemii COVID-19. Nabór prowadzony będzie w terminie od 1 do 7 września 2020 r.

Pomoc w ramach ww. naboru przyznaje się w formie wypłaty premii określonej w umowie o dofinansowanie. O wsparcie ubiegać mogą się zakłady przetwórstwa produktów rybnych, posiadające status mikro-, małego lub średniego przedsiębiorstwa w rozumieniu zalecenia 2003/361/WE. Nabór dedykowany jest dla wnioskodawców, którzy roczny przychód netto z tytułu sprzedaży produktów rybołówstwa lub akwakultury uzyskany z wykonywania działalności gospodarczej związanej z działalnością PKD 10.20.Z. Przetwarzanie i konserwowanie ryb, skorupiaków i mięczaków będą dokumentowali na podstawie oświadczenia i dokumentów księgowych z lat 2016–2018, składanych wraz z wnioskiem o dofinansowanie, poświadczających wysokość osiągniętego przychodu.

W tym miejscu przekazujemy także link (tutaj) do komunikatu informacyjnego umieszczonego na stronie internetowej ARiMR o rozpoczynającym się naborze i zasadach udzielania wsparcia finansowego, w którym umieszczone zostały odnośniki m.in. do ogłoszenia o naborze wniosków oraz do wzoru wniosku o dofinansowanie i instrukcji jego wypełniania.

Wartym podkreślenia jest to, że w ramach ułatwienia w aplikowaniu o dopłatę do kapitału rekompensującą straty gospodarcze wynikające z epidemii COVID-19, lista załączników do wniosku o dofinansowanie została skrócona do niezbędnego minimum.

W ramach przedmiotowego działania planowane jest przeprowadzenie jeszcze jednego naboru pod koniec bieżącego roku, który dedykowany będzie dla wnioskodawców, którzy wykorzystują surowiec pochodzący z krajowych połowów morskich w ilości powyżej 75% wielkości produkcji ustalony na podstawie dokumentów pierwszej sprzedaży oraz Handlowych Dokumentów Identyfikacyjnych wydanych w 2018 r.

rel (Departament Wsparcia Rybactwa)

+7 Dobry pomysł, rybacy, przetwórcy, wędkarze.
Cały fundusz 2021-2027 należy skierować na wsparcie wszystkich pokrzywdzonych zniszczeniem Bałtyku, armatorzy pelagiczni powinni już o tym myśleć, bo pociąg odjedzie i już się do niego nie wsiądzie.
24 sierpień 2020 : 13:11 Unia dla biednych | Zgłoś
-10 lysek
troche wolniej z tymi wnioskami armatorzy nie moga zdazyc z wypelnianiem jak oni zdaza te pieniadze wydac
24 sierpień 2020 : 13:33 piotek | Zgłoś
0 piotrek
taka jest prawda wniosek goni wniiosek dlatego tyle minusow
25 sierpień 2020 : 14:12 lysek | Zgłoś
0 Mówi się
O tym, że rybacy nie łowią ryb, a zajmują się liczeniem pieniędzy mówi się także z ambon.
25 sierpień 2020 : 03:51 nic za darmo | Zgłoś
+1 Ksiądz z Jastarni nie ma pojęcia o zasadach unijnych funduszy rybackich
dlatego chrzani głupoty na kazaniach. Kolejna ofiara brukselskiej propagandy.
25 sierpień 2020 : 19:27 Pijus | Zgłoś
+8 MIR nie zostawia żadnych złudzeń, katastrofa ekologiczna Bałtyku jest faktem
"Rekomendacje ICES kwot połowowych na przyszły rok, o których pisze w swoim artykule prof. Jan Horbowy, wyraźnie pokazują, że zakaz ukierunkowanych połów dorsza stada wschodniego w roku 2021 ICES rekomenduje utrzymać i co więcej – nie widzi szans na szybką poprawę. Przyczyną takiego stanu rzeczy, wg ICES, jest dramatyczny spadek średniego rozmiaru dorszy,pogorszenie ich kondycji, bardzo wczesne przystępowanie do tarła i znacznie wyższa śmiertelność naturalna od śmiertelności połowowej.
Niestety, stan zasobów śledzi stada centralnego też się pogorszył i ICES rekomenduje obniżenie kwoty połowowej
na rok 2021 o 36 % w stosunku do roku bieżącego. "
24 sierpień 2020 : 14:37 Euroekologia | Zgłoś
+5 Kto temu winien ?
Czym innym może skutkować łowienie śledzi na ich tarliskach jak nie spadkiem ich zasobów ?
25 sierpień 2020 : 04:09 rolmops | Zgłoś
0 No co ty
No co ty, to by oznaczało, że to rybacy są temu winni, a to nieprawda. Rybacy niczemu nie są winni, to cały świat w około jest winny i musi rybakom za to płacić!!!
25 sierpień 2020 : 06:40 Tol | Zgłoś
+3 Zbyszek Karnicki z miru zna prawdę
Mówi, że śmiertelność naturalna szprota jest dużo większa od śmiertelności połowowej a to oznacza katastrofę ekologiczną, słuchajcie Zbyszka Karnickiego, wybitnego obrońcę mórz i oceanów.
25 sierpień 2020 : 11:54 Kpopek | Zgłoś
0 Ktoś pomylił pojęcia
Komuś się chyba pomyliły pojęcia albo po prostu jest niedouczony. Jeśli uważa tak jak Karnicki to wcale się nie dziwię, że mamy na Bałtyku katastrofę ekologiczną. Nie nadmierna śmiertelność naturalna ale nadmierne połowy przede wszystkim, głównie ryb pelagicznych, są przyczyną tego nieszczęścia do jakiego doprowadzono. Nadmierne wyławianie ryb pelagicznych w których to organizmach znajduje się azot i fosfor, podstawowe składniki by Bałtyk mógł produkować materię organiczną są wyciągane z wody i są skarmiane w hodowlach norweskich i innych producentów ryb. Te ryby muszą zostać w wodzie i stanowić nawóz, tak jak się to działo od zawsze. A prof. Horbowy i dr. Karnicki nadal twierdzą, że Bałtyk jest morzem zeutrofizowanym. Zgoła co innego możemy zobaczyć na portalu Sat Bałtyk. Zamiast co najmniej 20 mg/m3 jest średnio 2,2 mg/m3 wody chlorofilu a. Ale co się dziwić skoro sami publicznie mówią, że się na tym nie znają. Mam to nagrane jak by ktoś był zainteresowany.
13 wrzesień 2020 : 14:32 Andrzej Dettlaff | Zgłoś
0 Zakaz połowów w czasie tarła
Trzeba natychmiast wprowadzić całkowity zakaz połowów śledzi w czasie tarła na tarliskach tj. Zatoce Pomorskiej, Zalewie Wiślanym oraz szkierach jeśli chcemy łowić na Bałtyku śledzie. Czy nie widzicie co się dzieje i czym to się skończy. Trzeba stworzyć śledziom warunki by się mogły wytrzeć. Już chyba dr. Karnicki nie powie, że na Bałtyku śledzi nigdy nie zabraknie. Jeśli tak to dlaczego Bruksela obcina rekomendowane kwoty ? Czy Wam się zdaje, że to jest worek bez dna ? Otóż nie. Ponieważ Bruksela swoimi rządami spowodowała, że na Bałtyku jest tragedia to niech zgodnie z tym co jest zapisane w art.340 Traktatu zapłaci odszkodowania rybakom za to, iż nasze kutry i łodzie nie mogą łowić. Rządzili 15 lat to niech teraz za to co zrobili poniosą karę.
13 wrzesień 2020 : 19:33 Andrzej Dettlaff | Zgłoś
-3 gospodarka morska cytuję...
,,W środowisku Prawa i Sprawiedliwości otwarcie mówi się o przygotowywanej na wrzesień rekonstrukcji rządu. Ma ona być głęboka, objąć likwidacją nawet połowę resortów. Jeśli rzeczywiście dojdzie do zmian w tej skali, trudno się spodziewać, by zostało w dalszym ciągu utrzymane funkcjonowanie Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. To jeden z najmłodszych i najmniejszych urzędów centralnych, o mocno wyodrębnionym przedmiocie działalności. Jego poprzednik – Ministerstwo Gospodarki Morskiej – został utworzony w maju 2006 roku i zlikwidowany w listopadzie 2007 roku wraz z włączeniem komórek organizacyjnych w nowe Ministerstwo Infrastruktury. Po pięciu latach funkcjonowania następcy sytuacja może się powtórzyć..."
24 sierpień 2020 : 19:27 wreszcie zmiana | Zgłoś
-3 Gospodarka morska cytuje cz 2
...Jeśli główną motywację dla planowanych zmian ma stanowić odchudzenie rządu, to resort gospodarki morskiej wydaje się być naturalnym kandydatem do likwidacji. Jego koncepcja od początku miała u swych podstaw motywację tożsamościowo – polityczną, wyprzedzającą i po części zastępującą działania administracyjne. Gospodarka morska przez dekady nie przebiła się do głównego nurtu priorytetów ekonomicznych elit kraju. Nie zmieniło tego utworzenie ministerstwa, które nie dokonało przełomu w rozwoju produkcji stoczniowej i raczej towarzyszy funkcjonowaniu portów czy też ekspansji żeglugi, niż znacząco wpływa na kondycję tych branż. Tendencje w ochronie środowiska, niezagrożona pozycja projektu budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego jako wiodącej inwestycji transportowej oraz kłopoty budżetowe ponownie odsuwają w nieokreśloną przyszłość plany (obietnice?) aktywizacji żeglugi śródlądowej.
24 sierpień 2020 : 19:28 wreszcie zmiana | Zgłoś
+2 Gospodarka morska cytuję cz 3
Obiektywnie rzecz ujmując, tego rodzaju decyzja, jak likwidacja ministerstwa odpowiadającego za gospodarkę morską nie może budzić środowiskowego entuzjazmu. Jej specyficzne potrzeby będą miały jeszcze mniejszą szanse, by się przebić do świadomości władzy i udziału w podziale nakładów. Nadbałtyckie województwa także stracą na znaczeniu. W koncepcji państwa o silnej centralizacji i wertykalnym porządku podejmowaniu decyzji własny pion jest nie do przecenienia. To potencjalny regres w kontaktach personalnych Szczecina i Gdańska z Warszawą, odcięcie od krwiobiegu decyzji i przepływu środków, a także straty natury symbolicznej. W odchudzonym rządzie przewaga Warszawy nie jako stolicy państwa, ale miasto monopolizujące funkcjonowanie instytucji centralnych, wobec ośrodków regionalnych tylko rośnie.
25 sierpień 2020 : 15:23 Zmiana? | Zgłoś
+3 Gospodarka morska cytuję 4
Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej zostało utworzone 8 grudnia 2015 roku. W jego strukturze działa osiem departamentów i siedem biur. Zakres kompetencji ministerstwa obejmuje odbudowę przemysłu okrętowego i rewitalizację przemysłu stoczniowego, rozwój i rozbudowę portów, przywrócenie żeglugi na rzekach, rozwój i wsparcie rybołówstwa, racjonalne zarządzanie wodami oraz funkcjonowanie istnienie silnych ośrodków szkolnictwa morskiego.
25 sierpień 2020 : 15:24 Zmiana? | Zgłoś
-4 Ryby przechodzą do rolnictwa
Minister Wiechecki, pochodzący ze Szczecina, forsował budowę terminalu gazowego LNG w porcie świnoujskim i realizację innych wielkich inwestycji na Pomorzu Zachodnim, które uważał za pokrzywdzone przez poprzednie rządy. Natomiast minister Gróbarczyk wsławił się wojną polsko- unijną o dorsze, zezwalając rybakom na ich nielegalne połowy, wbrew stanowisku Komisji Europejskiej oraz doprowadzeniem do dymisji dr. Zbigniewa Karnickiego, wybitnego eksperta rybackiego, zastępcy dyrektora ds. naukowych Morskiego Instytutu Rybackiego w Gdyni i próbą zlikwidowania samego MIR.

https://www.portalmorski.pl/zegluga/7352-ryby-przechodza-do-rolnictwa
25 sierpień 2020 : 11:46 ZK | Zgłoś

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Zaloguj się

1 1 1 1

Newsletter