Rybołówstwo

W tym sezonie kupujmy raczej śledzie niż sardynki czy dorsze. Przełowienie może sprawić, że nasze dzieci i wnuki będą miały ograniczony dostęp do ryb, które dziś są powszechnością. Justyna Zajchowska z WWF doradza, jak kupować ryby ze zrównoważonych połowów.

Dzięki nowoczesnym technologiom w rybołówstwie ludzie są w stanie poławiać znacznie więcej ryb i owoców morza, niż przyroda jest w stanie co roku odtwarzać. Jeśli stada ryb będą jednak przełowione, stada ryb i innych organizmów morskich będą w przyszłości w coraz słabszej kondycji, a ich przetrwanie będzie zagrożone. Ekolodzy apelują więc, aby myśleć nie tylko o tym, co dziś możemy mieć na talerzu, ale aby zadbać też o zasoby na przyszłość.

"Niech i przyszłe pokolenia - nasze dzieci i wnuki - mają szansę poznać smak potraw, które tak bardzo lubimy. Aby jednak zachować ryby i owoce morza dla przyszłych pokoleń, każdy z nas musi podejmować odpowiedzialne decyzje konsumenckie - w sklepie czy restauracji" - mówi w rozmowie z PAP Justyna Zajchowska, ekspertka ds. zrównoważonego rybołówstwa i ochrony ekosystemów morskich organizacji WWF Polska.

Aby przyszłość ryb nie była zagrożona, połowy powinny być prowadzone zgodnie z zasadami zrównoważonego rybołówstwa. Problemem jest to - zauważają ekolodzy z WWF - że limity połowowe wyznaczane przez unijnych ministrów ds. rybołówstwa w przypadku wielu stad ryb zbyt wysokie. Więc nawet jeśli rybacy przestrzegają prawa, to i tak mamy do czynienia z przełowieniem. Dlatego ekolodzy namawiają konsumentów, by brali sprawy we własne ręce i kształtowali popyt na dane ryby tak, by producentom nie opłacało się wykonywać połowów w sposób niezrównoważony.

WWF w poradniku "Jaka ryba na obiad?" wyjaśnia, jak odpowiedzialnie kupować ryby i owoce morza (http://ryby.wwf.pl/wp-content/uploads/2018/06/jaka_ryba_2018.pdf).

Najprostszą wskazówką, jak kupić rybę w sposób odpowiedzialny, jest certyfikat MSC lub ASC. Certyfikat MSC oznacza, że ryba żyjąca dziko pochodzi ze zrównoważonych połowów, a ASC - że hodowla ryby prowadzona jest w sposób odpowiedzialny.

Jeśli dany produkt takiego certyfikatu nie posiada, w zakupach może pomóc przewodnik WWF. Organizacja ta sugeruje, by na opakowaniu lub tabliczkach w sklepie szukać informacji o pochodzeniu ryby. "Kondycja stada ryb tego samego gatunku może być różna w zależności od tego, gdzie występuje" - tłumaczy rozmówczyni PAP.

Przed zakupem ryby należy się dowiedzieć, jaki dokładnie nazywa się interesujący nas gatunek, obecny w sklepie (np. łosoś atlantycki czy pacyficzny). Kolejną ważną informacją jest obszar połowowy - informacja, gdzie rybę złowiono. Trzecia informacja dotyczy narzędzi, jakich użyto w czasie połowu.

"Producent ma obowiązek o tym poinformować. Jeśli nie udziela tych informacji, odpowiedzialny konsument powinien założyć, że rybę złowiono w sposób niezgodny z zasadami zrównoważonego rybołówstwa. Ja nie kupuję ryb nieoznaczonych" - mówi Justyna Zajchowska. Namawia, aby pytać sprzedawców o pochodzenie ryb. W ten sposób zwiększa się ich świadomość tego problemu.

Informacje o rybie i jej pochodzeniu należy sprawdzić w aktualizowanym co roku przewodniku WWF. Ryby oznaczone są tam trzema "światłami": czerwonym (nie kupuj), żółtym (unikaj) i zielonym (smacznego).

Wśród gatunków, których zgodnie z obecnymi wytycznymi WWF nie należy kupować (czerwone światło), jest m.in. węgorz europejski – gatunek krytycznie zagrożony wyginięciem oraz rak szlachetny. Zielonego światła (a jedynie żółte lub czerwone) nie znajdziemy też przy rybach takich jak: halibut niebieski, flądra, sardynka, labraks, dorada czy turbot.

Justyna Zajchowska mówi, że uważać należy również na dorsze poławiane w Bałtyku, ponieważ obydwa bałtyckie stada dorsza znajdują się obecnie w słabej kondycji. WWF w najnowszej edycji przewodnika zaleca jedynie kupowanie dorszy z certyfikatem MSC. Specjalistka z WWF opowiada, że wśród ryb z Bałtyku, które raczej możemy kupować, są np. śledzie, które zazwyczaj są w Polsce dostępne ze zrównoważonych połowów.

Zielone światło znalazło się przy karpiu z hodowli europejskich. "Z karpiem wiąże się jednak inny problem - sprzedaż żywego karpia generująca cierpienie i stres u ryby. Przypominamy, że każda ryba - jako kręgowiec - objęta jest w pełni przepisami ustawy o ochronie zwierząt, w tym zakazem znęcania się. Pakowanie żywej ryby do foliowego worka lub trzymanie karpi w nadmiernym stłoczeniu powoduje cierpienie i jest karane. Należy to zgłosić na policję" - mówi.

Jeśli chodzi o łososie atlantyckie, WWF rekomenduje jedynie ryby oznaczone certyfikatem MSC. Co do łososia pacyficznego, zielone światło jest przy łososiach z Kanady i Alaski, ale już nie z tych poławianych w Rosji.

Znaczenie ma również to, jak poławiane są ryby. "Niektóre narzędzia są mniej, a inne bardziej szkodliwe dla środowiska morskiego" - opowiada ekolog z WWF. Wyjaśnia, że jedną z bardziej szkodliwych metod połowu jest trałowanie denne. Polega ono na wleczeniu obciążonej sieci po dnie morskim i zagarnianie wszystkiego do sieci. "To metoda, która nie tylko niszczy dno morskie i siedliska przydenne ale i powoduje dużo tzw przyłowu, czyli połowu przypadkowego. Ginie więc dużo organizmów morskich, które nie były celem połowu" - opowiada.

"Aby przy kupowaniu ryb dokonywać odpowiedzialnych wyborów, musimy spędzić przy sklepowej półce troszkę więcej czasu. Ale to się opłaci nie tylko nam, ale i przyszłym pokoleniom" - kończy rozmówczyni PAP.

Autorka: Ludwika Tomala

Komentarze   

+10 Byłem przesłuchiwany w CBA w Bydgoszczy
Powiem tylko tyle, materiał zrobiony w ONECIE przez Kamila Dziubkę to tylko malutki fragment śledztwa w CBA, które obejmuje cały program operacyjny 2007- 2013 i wiele jeszcze innych ciekawych rzeczy.
20 grudzień 2018 : 08:40 Świadek Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 ARIMR I INNE WRONY
https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/rybny-uklad-jak-cba-odkrylo-naduzycia-w-rzadowej-agencji-i-dlaczego-nikt-za-to-nie/xc9hqyj
20 grudzień 2018 : 10:26 błażej Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+8 Czas na notatkę Wenerskiego
Nadszedł chyba już czas na ujawnienie notatki Wenerskiego razem ze sfałszowanym dokumentem wysłanym do Unii po jej akceptacji przez ministra Plockego. Z treści wynika jak Unia fałszowała dokumenty razem z rządem Tuska aby niszczyć polskich rybaków. ( tak, to ta sama Unia, która czepia się dziś praworządności w Polsce i liczy kropki na polskich trociach i łososiach) Ludzie mówią, że to był pomysł i wykonanie słynnego Zbyszka.

https://www.portalmorski.pl/rybolowstwo/25604-nie-bylo-przelowienia-dorszy-w-2007-roku
20 grudzień 2018 : 15:55 Konstytucja Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 Złodziej na złodzieju...
złodziejem pogania
20 grudzień 2018 : 17:11 sasiński Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+8 Nie do wiary!
Pewnie nie wierzyliście, że można się naprawdę dobrać do d.... naszej mafii rozkradającej nasze pieniądze? Powiem szczerze, że ja też nie wierzyłem.
20 grudzień 2018 : 17:44 Wstrząśnięty Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 Macki
Zobaczymy tylko czy śledztwo pokaże wszystkie macki tej ośmiornicy, czy też te prowadzące do obecnie rządzących zostaną ucięte? Bo chyba nikt nie wierzy w to, że cała mafia odeszła wraz ze zmianą ekipy rządzącej. Do dziś w Ministerstwie pracują ludzie umoczeni w tamten układ, a i obecne kierownictwo Ministerstwa i Departamentu nie raz w różnych "konferencjach" brało udział i wieczorami przy drinku wiele biznesów do dzisiaj się załatwia...
20 grudzień 2018 : 20:44 Octopus Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 Dziwi mnie brak wątku MIRU
W CBA ten temat jest wałkowany a dziennikarz nic nie słyszał, wiadomo ONET ma swoje prawa
20 grudzień 2018 : 21:13 Zmieszany Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 Pod dywan
Nic nie będzie. Sprawa i tak zostanie zamieciona pod dywan. Przez ostatnie trzy lata Wrona pilnował, żeby za dużo nie wypłynęło i teraz dopilnuje, żeby nikomu z tamtej ekipy (w której sam był) nic się nie stało. Panowie mają za dużo kwitów sami na siebie.
20 grudzień 2018 : 22:32 UST_ Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 Głupi wy...
oj głupi wy... Przecież to nie przypadkiem pokazuje się teraz. Obudzili się łódkowi, chcą protestować i cały lud rybacki już jest wzburzony i ma dosyć obecnej sytuacji. To co się robi? Rzuca się temat zastępczy, ludziska patrzą i się cieszą i tyle. A od tego ryb w morzu i sieciach nie przybędzie, żadnych obecnych problemów rybołówstwa to nie rozwiąże. Ale "głupi lud" dostał igrzyska i temat zastępczy i się cieszy... jak głupi.
20 grudzień 2018 : 22:36 From Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 Spotkania i co dalej
Kiedy wreszcie coś zrobimy.
Kolejne spotkania gadanie i wałkowanie tematów .
Kiedy poważne decyzje ? Kupili nas srebrnikami z postojowego. Nie myślcie że zrobili dwa postoje w roku bez celu.
Bedzie coś jeszcze z tego naszego komitetu protestacyjnego czy teraz tak już wam jest dobrze.
21 grudzień 2018 : 07:25 Bolek Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 KOMITET PROTESTUJĄCY
SĄ JESZCZE ROZMOWY OSTATNIE SPOTKANIE BĘDZIE W JASTARNI I
I BĘDZIEMY WIEDZIEĆ CO MAMY ROBIĆ.
TYMI OCHŁAPAM NIE JESTEŚMY ZADOWOLENI, CZEKAMY NA KONKRETNE DECYZJE FINANSOWE
A TAKŻE CZAS ICH TRWANIA, BAŁTYK POTRZEBUJE ODRODZENIA A MY RYBACTWO PRZYBRZEŻNE
GODNEGO ZADOŚĆUCZYNIENIA. INACZEJ ZACZNIEMY KONKRETNE DZIAŁANIA
21 grudzień 2018 : 11:34 HEL Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-1 Kolejne z kłamstw Zielonych Biznesmenów
W Polsce obowiazuje zakaz trałowania w odległości od 4 Mm do 6 Mm od lini brzegowej, a jedynie w tych obszarach występuje jakakolwiek roślinność.
21 grudzień 2018 : 07:47 iwonka Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 do iwonki
byla by i dalej gdyby traly nie oraly dna bez przerwy
21 grudzień 2018 : 08:03 neciarz Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 Zieloni to łapówkarze i ciemnota
Rośliny potrzebują światła, dlatego rosną na płytkich wodach.
21 grudzień 2018 : 10:03 Biologia się kłania Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 A dokąd dociera światło?
A do jakiej głębokości dociera światło? Kiedy Bałtyk był czysty, a woda w nim przejrzysta to rośliny mogły rosnąć na 15-20 m, a nawet głębiej. Teraz mamy silną eutrofizację, niską przejrzystość wody, więc światło tak głęboko nie sięga, ale min. 10 m to ciągle w Bałtyku strefa fotyczna i mogą ty rosnąć rośliny (oczywiście światło to nie jedyny czynnik, dochodzi jeszcze odpowiednie podłoże i ochrona przed falowaniem).
21 grudzień 2018 : 11:24 Biologia pozdrawia Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 Rolnicy potrafią zablokować....
Cytuję HEL:
SĄ JESZCZE ROZMOWY OSTATNIE SPOTKANIE BĘDZIE W JASTARNI I
I BĘDZIEMY WIEDZIEĆ CO MAMY ROBIĆ.
TYMI OCHŁAPAM NIE JESTEŚMY ZADOWOLENI, CZEKAMY NA KONKRETNE DECYZJE FINANSOWE
A TAKŻE CZAS ICH TRWANIA, BAŁTYK POTRZEBUJE ODRODZENIA A MY RYBACTWO PRZYBRZEŻNE
GODNEGO ZADOŚĆUCZYNIENIA. INACZEJ ZACZNIEMY KONKRETNE DZIAŁANIA

Tylko w nas i naszych działaniach w naszym uporze jest siła jeżeli my nie weźmiemy w własne ręce naszych interesów to nikt nie wywalczył tego dla nas musimy walczyć wspólnymi siłami... WSZYSCY ZJEDNOCZMY SIĘ
21 grudzień 2018 : 16:06 Rybak walczący Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 Na bary...
Cytuję Rybak walczący:
Cytuję HEL:
SĄ JESZCZE ROZMOWY OSTATNIE SPOTKANIE BĘDZIE W JASTARNI I
I BĘDZIEMY WIEDZIEĆ CO MAMY ROBIĆ.
TYMI OCHŁAPAM NIE JESTEŚMY ZADOWOLENI, CZEKAMY NA KONKRETNE DECYZJE FINANSOWE
A TAKŻE CZAS ICH TRWANIA, BAŁTYK POTRZEBUJE ODRODZENIA A MY RYBACTWO PRZYBRZEŻNE
GODNEGO ZADOŚĆUCZYNIENIA. INACZEJ ZACZNIEMY KONKRETNE DZIAŁANIA

Tylko w nas i naszych działaniach w naszym uporze jest siła jeżeli my nie weźmiemy w własne ręce naszych interesów to nikt nie wywalczył tego dla nas musimy walczyć wspólnymi siłami... WSZYSCY ZJEDNOCZMY SIĘ

Na barykady ludu roboczy czerwony sztandar do góry wznieś, młoty w dłoń kujmy broń ...
21 grudzień 2018 : 18:25 Marks Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś

Źródło: