Rybołówstwo

Amerykańskie Północno-wschodnie Rybołówstwo Kałamarnicy Długopłetwej (The U.S. Northeastern Longfin Inshore Squid) z gatunku Doryteuthis (Amerigo) pealeii na północno-zachodnim Atlantyku jest pierwszym na świecie rybołówstwem kałamarnicy, które otrzymało certyfikat MSC. Certyfikat MSC potwierdza, że rybołówstwo zarządzane jest w dobry dla środowiska, zrównoważony sposób. Przyznanie certyfikatu w maju br. przez niezależną jednostkę certyfikującą SCS Global Services poprzedził szczegółowy, trwający 11 miesięcy, proces oceny rybołówstwa.

Komercyjne połowy kałamarnic rozpoczęły się w USA na początku XIX wieku, kiedy zwierzęta te zaczęto poławiać na przynętę. Na początku lat 80. XX wieku, kiedy opracowano odpowiednią technologię do połowów i przetwarzania kalmarów w dużych ilościach, nastąpił rozwój amerykańskiego rybołówstwa kałamarnicy długopłetwej za pomocą włoków dennych, a od 1987 roku przemysł kałamarnic stał się w USA wyłącznie przemysłem krajowym. Od tego czasu popyt na kałamarnicę długopłetwą stale rośnie co pokazuje wzrost cen od 1000 USD za tonę w 1984 roku do 3000 USD za tonę w 2016 r., przy połowach rzędu 20 tysięcy ton w 2016 r.

Długość życia kałamarnicy długopłetwej, zwanej również kałamarnicą Loligo, trwa mniej niż jeden rok. Kałamarnice składają ikrę przez cały rok, migrując na duże odległości między wodami przybrzeżnymi, gdzie spędzają zazwyczaj wiosnę, a obszarami morskimi w czasie później jesieni. Tak jak u większości gatunków kałamarnic w przypadku kałamarnicy długopłetwej czynniki środowiskowe, takie jak temperatura, odgrywają istotne znaczenie, szczególnie jeżeli chodzi o ich migrację, rozmieszczenie, wielkość osobników i tarło. Ze względu na zmiany klimatu i zmieniającą się w ich wyniku temperaturę wody, kałamarnice migrują coraz dalej na północ wzdłuż wybrzeża. Badania pokazują jednak, że zmiany klimatu nie muszą wpływać na ten gatunek niekorzystnie, a wręcz przeciwnie, kałamarnice mogą odnosić w ich wyniku korzyści. Osobniki, które wykluwają się w cieplejszych wodach w okresie letnim rosną szybciej niż te, które wykluwają się w zimie, a samce rosną szybciej i osiągają większe rozmiary niż samice.

– Jesteśmy podekscytowani, że możemy dzisiaj pogratulować pierwszemu na świecie rybołówstwu kałamarnicy otrzymania certyfikatu MSC – powiedział Brian Perkins, dyrektor regionalny MSC w Ameryce Północnej i Południowej. – To wielkie osiągnięcie stanowi uznanie i świadectwo jak wspaniałą pracę wykonują rybacy, aby zapewnić, że połowy prowadzone są w sposób odpowiedzialny, a dzięki temu zasoby rybne będą dostępne również dla przyszłych pokoleń.

Obszar rybołówstwa rozciąga się od Zatoki Maine do Przylądka Hatteras w Karolinie Północnej, na szelfie kontynentalnym USA. Kałamarnice poławiane są przy użyciu włoków dennych o małych rozmiarach oczek przez grupę rybaków z firmy Lund's Fisheries Inc. z Przylądka May w New Jersey, firmy The Town Dock z Narragansett w Rhode Island oraz niezależnych rybaków w całym regionie, stosujących tą samą metodę połowu. Połowy kałamarnic długopłetwych za pomocą włoków dennym są zgodne z sezonowymi trasami migracji tych zwierząt.

– Jesteśmy podekscytowani, że wraz z otrzymaniem certyfikatu MSC przez rybołówstwo kałamarnicy długopłetwej rozpoczynamy etap budowania dodatkowego zaufania naszych klientów – powiedział Wayne Reichle, Prezes Lund's Fisheries. – Uzyskanie certyfikatu świadczy również o tym, że nasz krajowy system zarządzania działa w sposób, który pozwala na zrównoważone prowadzenie rybołówstwa kałamarnic z korzyścią dla zasobów tego gatunku, społeczności rybackich i miłośników kalmarów na całym świecie.

– Wszyscy w firmie The Town Dock są podekscytowani faktem, że jesteśmy częścią tej historycznej inicjatywy – powiedział Ryan Clark, Dyrektor Generalny The Town Dock. – Naszym celem zawsze było zapewnienie klientom zdrowego produktu pochodzącego ze zrównoważonych łowisk. Mamy nadzieję, że dzięki certyfikacji kałamarnicy długopłetwej, nasza obietnica dana klientom, pójdzie o krok dalej, bo dzięki zrównoważonemu zarządzaniu rybołówstwem będziemy mogli zapewnić, że smakiem kalmarów będą cieszyć się nie tylko obecna, ale i przyszłe pokolenia.

Po uzyskaniu certyfikatu MSC obydwa przedsiębiorstwa rybackie wystąpiły również o rozszerzenie zakresu certyfikacji i przyśpieszony proces oceny rybołówstwa kałamarnicy krótkopłetwej (Illex illecebrosus) włokami dennymi (the Northern shortfin squid small mesh bottom trawl fishery). Kałamarnica krótkopłetwa jest komercyjnie poławianym gatunkiem, występującym między Morzem Labradorskim, a Cieśniną Florydzką.

Certyfikat rybołówstwa kałamarnicy długopłetwej, tak jak w przypadku wszystkich certyfikatów rybołówstwa MSC, jest ważny przez 5 lat, czyli w tym przypadku do maja 2023 r. W tym czasie rybołówstwo będzie poddawane corocznym audytom, aby zapewnić, że wymogi certyfikacji są przez nie stale spełnianie.

rel (MSC Poland)

Komentarze   

+8 Certyfikat ważny pięć lat ?
Drogie panie z MSC Polska piszą, że "Certyfikat rybołówstwa kałamarnicy długopłetwej, tak jak w przypadku wszystkich certyfikatów rybołówstwa MSC, jest ważny przez 5 lat, czyli w tym przypadku do maja 2023 r. (...) ". Jeśli te panie były trzeżwe pisząc ten tekst to muszą paść nastepujące pytania : Dlaczego po ośmiu miesiącach od przeznania swojego certifikatu na połowy dorsza bałtyckiego MSC cofnęło soje uznanie dla tych połowów ? Czy MSC zwróciło środki finansowe jakie uzyskało za przyznanie tego certifikatu no okres ośmiu miesięcy ? Jeśli te środki finansowe dotychczas nie zostały zwrócone to kiedy to nastąpi ?
28 czerwiec 2018 : 12:33 cod Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+19 To było klasyczne wyłudzenie
nie wyobrażam sobie rządów Kaczyńskiego bez rozliczenia tego bezczelnego wałka z bałtyckim dorszem.
28 czerwiec 2018 : 23:12 Zbychu Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 Koniec ciernika na Zatoce Gdańskiej
Od połowy lat 70. ubiegłego wieku gatunkami dominującymi w zatokach Puckiej i Gdańskiej stały się ryby ciernikowate, w szczególności ciernik Gasterosteus aculeatus Linnaeus, 1758 oraz w mniejszym stopniu cierniczek Pungitius pungitius Linnaeus, 1758 (Skóra 1993 a-c). Skóra (1993a, b) podaje, że w miesiącach letnich cierniki stanowiły nawet około 93-98% biomasy ryb w Zatoce Puckiej. Cierniki również bardzo chętnie przebywały w obrębie portów:jachtowego w Gdyni i rybackiego w Pucku

http://arch.apsl.edu.pl/spb/pliki/nr10/09.pdf
29 czerwiec 2018 : 22:22 Motela Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 Ciernik
Ale oczywiście wiesz, że dominacja ciernika to jeden z przejawów degradacji środowiska? Ciernikow nie było w latach 50-60 kiedy Zatoka była porośnięta łąkami podwodnymi i żyły w niej wielkie szczupaki i okonie. Pojawiły się kiedy zatokę zniszczono w latach 70. Zniknięcie ciernikow i pojawienie się dużych drapieżników będzie objawem poprawy sytuacji, ale na to się nie zanosi, niestety. Zatoka przegra w starciu z gazowym planami naszej władzy narodowej. Przeciw Rosji zrobimy wiele, nawet kosztem Zatoki, gdzie już zapadła decyzja o budowie gazoportu na przeciw Jastarni (od strony Zatoki).
30 czerwiec 2018 : 08:12 ZUT Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+13 Co ty z tym ciernikiem wyjeżdżasz?
Przecież na zatoce nie ma żadnego życia i żadnych ryb, ostatnio masowo umierają foki, chcesz ukryć fakt, że trucizna z Kosakowa zatruła Bałtyk?
01 lipiec 2018 : 08:15 Zatokowy Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 Jakieś sa
Ryby jeszcze są, fokom zdychaja tegoroczne szczenięta, co dzieje się co roku, bo masa młodych nie przeżywa pierwszego roku. Tyle, że w tym roku taka oczywistość dotarła do TVN. A że Kosakowo truje to wszyscy wiemy, ale dlaczego nikt nie potrafi tego udowodnić? A nasza władza będzie trula jeszcze bardziej bo bezpieczeństwo gazowe najważniejsze i Kosakowo jeszcze rozbuduja i już zapadła decyzja o budowie gazoportu na Zatoce Puckiej.
02 lipiec 2018 : 05:18 Pucki Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-1 Tegoroczne szczenięta są białe białe
zdychają roczne foki i starsze, kitu nie wciskamy bo siara.
02 lipiec 2018 : 10:41 Arci Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+3 dokładnie tak
Dnia 3 marca 2017 r. o godzinie 20:06 w urodziło się czwarte szczenię. Szczęśliwą mamą została Agata, która już dwa dni wcześniej zaczęła pojawiać się w czekającej na nią porodówce. Wyczekiwane szczenię okazało się samiczką, którą nazwano Pomeranka. Imię pochodzi od nazwy XIX wiecznych żaglowych łodzi rybackich, pływających na kaszubskim wybrzeżu. Poród przebiegł prawidłowo.

https://www.ekogroup.info/15913/ostatnie-narodziny-tego-roku-w-helskim-fokarium/
02 lipiec 2018 : 11:26 Staszek Balbin Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 Bzury
Doucz się jak długo szczenię foki szarej nosi białe futro i kiedy linieje. Praktycznie wszystkie znalezione ostatnio na plażach foki to właśnie tegoroczne szczenięta.
02 lipiec 2018 : 19:36 Pucki Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 zespół
co tam na zespole, Będdzie przesuniecie kasy na sprzśt selektywny ?
04 lipiec 2018 : 07:21 ciekawy Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+7 Nie ma ryby do sprzętu
dorsz na wschodzie minus 80% w dół, śledź 38% w dół, śledź na zachodzie całkowite zamkniecie połowów, tylko dorsz 200% do góry.
04 lipiec 2018 : 07:35 Uczestnik Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-9 Komisarz Vella zapowiada poprawę sytuacji za trzy lata
http://europa.eu/rapid/press-release_IP-18-4104_pl.htm
09 lipiec 2018 : 14:07 cod Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+11 Komisarz Vella musi najpierw zbadać próbkę trucizny z rury z Kosakowa
a to się jeszcze nikomu nie udało
10 lipiec 2018 : 07:06 Młody Chemik Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+4 Koniec jazgarza na Zalewie Wiślanym
Według rybaków z Zalewu Wiślanego masowo giną tam wszystkie ryby, jazgarz wyginął tam całkowicie, rybacy wiążą to z wlewami zatrutej wody z Zatoki Gdańskiej, która jest skażona chlorkiem potasu ze złóż wypłukiwanych w Kosakowie i zabija roślinność i ryby w Zalewie Wiślanym. Całkowite wymarcie jazgarza jest ewenementem na skalę światową, bo nawet za Hitlera stosowano tam specjalne środki chemiczne żeby ograniczyć jego rozrastającą się populację.

http://www.geol.agh.edu.pl/~buk/Polska.pdf
11 lipiec 2018 : 07:43 Greenpeace, ale inny Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+2 Koniec jazgarza na Zalewie Wiślanym
Według rybaków z Zalewu Wiślanego masowo giną tam wszystkie ryby, jazgarz wyginął tam całkowicie, rybacy wiążą to z wlewami zatrutej wody z Zatoki Gdańskiej, która jest skażona chlorkiem potasu ze złóż wypłukiwanych w Kosakowie i zabija roślinność i ryby w Zalewie Wiślanym. Całkowite wymarcie jazgarza jest ewenementem na skalę światową, bo nawet za Hitlera stosowano tam specjalne środki chemiczne żeby ograniczyć jego rozrastającą się populację.

http://www.geol.agh.edu.pl/~buk/Polska.pdf
11 lipiec 2018 : 07:43 Greenpeace, ale inny Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-4 Za foki
No, Panowie Rybacy, teraz przesadziliście. Zakaz sieci skrzelowych na całej Gdańskiej macie jak w banku.

http://www.portalmorski.pl/inne/39934-gdansk-sekcje-wykazaly-ze-trzy-foki-zginely-od-uderzen-w-glowe
12 lipiec 2018 : 06:31 Rewska Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-1 Arciszewski z Helu mógł zabić
żeby zwalić winę na rybaków.
12 lipiec 2018 : 09:10 Zatokowy Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 Stanowisko Jarosława Wałęsy z Komisji Rybołówstwa PE z 26.06.2012 r.
Rybołówstwo przybrzeżne jest obecnie poważnie zagrożonym sektorem gospodarki morskiej w Polsce. Jednym z powodów tego stanu jest plan zasiedlenia południowego Bałtyku gatunkiem foki szarej.

Należy nadmienić, iż gatunek ten nie należy do zagrożonych, na co dowodem jest fakt, iż jego populacja na rok 2011 wynosiła 24 000 osobników i wzrasta w przedziale rocznym o 8,5 %-10 %. Foki wprowadzone do Słowińskiego Parku Narodowego przez pracowników SMIOUG (Stacja Morska Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego) w ramach programu restytucji foki szarej w południowym Bałtyku wyrządzają tak duże straty, że rybacy są zmuszeni zmienić sprzęt połowowy i zająć się połowami dorsza w dużej odległości od brzegu i przebywających tam fok.
12 lipiec 2018 : 09:18 depka Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+4 Stanowisko Jarosława Wałęsy z Komisji Rybołówstwa PE z 26.06.2012 r. cd.
Ponadto foka szara jest uznawana za jednego z głównych żywicieli ostatecznych C.osculatum4, co powoduje wielkie zagrożenie ryb pasożytami. Należy zwrócić szczególną uwagę na patogenne dla ludzi nicienie należące do rodziny Anisakidae. Jest to wielki problem zarówno dla rybaków, jak i przetwórców, ponieważ spożycie ryb zawierających żywe larwy może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. Dowodem na to, iż dalsza odbudowa, czy też rozbudowa, populacji foki szarej na Bałtyku jest wyrazem nieodpowiedzialności, są spustoszenia dokonane w populacji łososi w Zatoce św. Wawrzyńca przez foki szare.

1. Z związku z powyższym zwracam się do Komisji z pytaniem, czy może ona podjąć jakieś działania mające na celu zakazanie dalszego rozmnażania w niewoli fok szarych oraz zasiedlania ich w południowym Bałtyku?

2. Dodatkowo czy Komisja możne podjąć kroki w celu doprowadzenia do redukcji jej populacji do zrównoważonego poziomu?
12 lipiec 2018 : 09:19 depka Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+4 Trucizna z Kosakowa wchodzi do Brukseli
https://www.telewizjattm.pl/dzien/2018-07-11/47300-bez-ciec-daniel-kohnke-marcin-buchna-i-dorota-arciszewska-mielewczyk.html?play=on
12 lipiec 2018 : 09:40 Zatoka Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś