Ambasador Norwegii w Moskwie Heidi Olufsen została w czwartek wezwana do rosyjskiego MSZ po zajęciu dzień wcześniej przez norweską policję statku Profesor Mołczanow (Professor Molchanov) na Svalbardzie. Ambasada Rosji w Oslo uznała działania władz Norwegii za „naruszenie prawa międzynarodowego”.
Pod koniec sierpnia norweski sąd na wniosek ukraińskiego koncernu energetycznego Naftohaz wydał nakaz zatrzymania statku. Spółka chce w ten sposób wyegzekwować od Rosji odszkodowanie za mienie bezprawnie przejęte po aneksji Krymu w 2014 r. Wartość uznanego w 2023 roku przez trybunał arbitrażowy roszczenia Ukraińców to ok. 4,2 mld dolarów.
W komunikacie przesłanym mediom w Oslo ambasada Rosji zażądała natychmiastowego zwolnienia statku, nazywając jego zajęcie „politycznie motywowanym naruszeniem prawa międzynarodowego”. W odpowiedzi norweskie władze podkreśliły, że państwo nie jest stroną sporu, a decyzję o zatrzymaniu statku gubernator Svalbardu podjął w oparciu o decyzję niezawisłego sądu.
Zbudowany w 1982 roku Profesor Mołczanow to były statek badawczy, obecnie wykorzystywany do rejsów naukowych i turystycznych w Arktyce. W środę został zatrzymany w Barentsburgu – rosyjskiej osadzie górniczej na należącym do Norwegii archipelagu Svalbard. Choć kopalnia i osiedle należą do Rosji, obowiązuje tam norweskie prawo egzekwowane przez norweską administrację.
Z Oslo Mieszko Czarnecki
