Ministrowie energii Polski i Norwegii, Miłosz Motyka i Terje Aasland, ogłosili w poniedziałek w Oslo partnerstwo dotyczące bezpieczeństwa energetycznego, zielonej transformacji oraz ochrony infrastruktury krytycznej.
Minister Motyka podkreślił, że Polska może stać się hubem gazowym dla Europy Środkowej.
Nowe partnerstwo ma objąć m.in. bezpieczeństwo dostaw gazu, rozwój morskiej energetyki wiatrowej, technologie wychwytywania i składowania dwutlenku węgla (CCS). Norwegia i Polska chcą również wspólnie rozwijać technologie wodorowe.
Podpisana w Oslo deklaracja zakłada również pogłębianie współpracy między administracją publiczną, sektorem energetycznym oraz instytucjami badawczymi obu krajów. Oslo i Warszawa chcą wspólnie rozwijać technologie wspierające transformację energetyczną oraz zwiększać odporność infrastruktury krytycznej wobec zagrożeń hybrydowych i cyberataków.
📌 Oslo. Z Ministrem Energii Norwegii Terjem Aaslandem rozmawialiśmy o stabilnych dostawach energii, odporności infrastruktury i dalszej współpracy 🇵🇱🤝🇳🇴 Norwegia pozostaje jednym z kluczowych partnerów energetycznych Polski ⚡️ Rozwijamy współpracę w obszarze bezpieczeństwa… pic.twitter.com/UfF8XDpybR
— Miłosz Motyka (@motykamilosz) May 18, 2026
– Polska jest jednym z najważniejszych partnerów Norwegii w Europie w dziedzinie energii. Nasza współpraca nabrała nowego strategicznego znaczenia po uruchomieniu gazociągu Baltic Pipe w 2022 roku. Rola Polski wzrosła jeszcze bardziej po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny Rosji przeciwko Ukrainie, a Norwegia stała się największym dostawcą gazu do Europy – powiedział norweski minister energii Terje Aasland podczas wspólnej konferencji prasowej.
Szef norweskiego resortu energii zwrócił uwagę, że w interesie Oslo i Warszawy jest zabezpieczenie infrastruktury podmorskiej, rozwój energetyki offshore oraz stabilizacja europejskiego rynku energii. Dlatego wspólnie będą wzmacniać kooperację w regionie Morza Bałtyckiego i Morza Północnego.
Minister Motyka zapowiedział, że dzięki norweskim dostawom gazu, terminalowi LNG w Świnoujściu, planowanemu terminalowi FSRU (pływający terminal regazyfikacyjny gazu ziemnego) w Zatoce Gdańskiej oraz połączeniom międzysystemowym Polska staje się regionalnym hubem energetycznym dla całego regionu Europy Środkowej.
– Polska jest gotowa do tego, aby stać się hubem dla norweskiego gazu w Europie Środkowej. Mamy infrastrukturę, mamy Baltic Pipe, mamy możliwości magazynowania i przesyłu. To ważne nie tylko dla Polski, ale także dla państw regionu, które nadal w dużym stopniu opierają się na gazie rosyjskim, takich jak Słowacja czy Węgry. Chcemy, aby współpraca z Norwegią służyła bezpieczeństwu energetycznemu całej tej części Europy – powiedział Motyka.
Norwegia jest od 2022 roku głównym gazowym zapleczem Europy. Odpowiada za ok. 30 proc. importu gazu do UE. Pokrywając w 2025 roku 44 proc zapotrzebowania na to paliwo, stała się największym dostawcą dla Niemiec. Polska sprowadza z Norwegii przez Baltic Pipe ok. 8 mld m sześc. gazu rocznie, co odpowiada ok. 40 proc. krajowego zużycia.
Z Oslo Mieszko Czarnecki
