Ministerstwo Infrastruktury przedstawiło projekt nowej edycji „Programu ochrony brzegów morskich” na lata 2026–2040. Dokument zakłada przeznaczenie 750 mln zł na działania mające na celu zahamowanie erozji oraz ograniczenie ryzyka powodzi sztormowych.
Program przewiduje budowę i modernizację umocnień brzegowych, w tym opasek, ostróg i falochronów, a także wzmacnianie wałów przeciwpowodziowych. Kluczowym elementem pozostanie sztuczne zasilanie plaż, które ma odbudowywać naturalne bufory chroniące wybrzeże przed energią fal.
Za realizację programu odpowiadać będą urzędy morskie W Gdyni, Szczecinie oraz reaktywowany właśnie Urząd Morski w Słupsku. Monitoring obejmie ponad 400 kilometrów wybrzeża w każdym z obszarów administracyjnych. Szczególną ochroną ma zostać objętych 55 odcinków wybrzeża wymagających pilnych działań.
- Zgodnie z prognozami klimatycznymi wzrost poziomu morza i częstsze sztormy będą w kolejnych dekadach zwiększać presję na polskie wybrzeże. Autorzy programu podkreślają, że brak działań oznaczałby przyspieszoną utratę plaż, degradację siedlisk oraz wzrost zagrożenia dla mieszkańców i infrastruktury nadmorskiej - czytamy w projekcie programu.
Program zakłada tzw. selektywnie aktywną ochronę – intensywne działania na najbardziej zagrożonych fragmentach brzegu przy jednoczesnym ograniczaniu erozji w skali całego wybrzeża. W wybranych obszarach cennych przyrodniczo, w tym na terenach Natura 2000 i w rezerwatach, przewidziano wyłączenia lub ograniczenia prac technicznych. Roboty mają być prowadzone poza okresami lęgowymi ptaków oraz z zastosowaniem technologii minimalizujących ingerencję w środowisko.
Program ma wejść w życie po zakończeniu konsultacji społecznych i przeprowadzeniu strategicznej oceny oddziaływania na środowisko.
Warto dodać, że ostatni plan ochrony brzegów morskich został zakończony w 2019 roku. Trwał nieprzerwanie od 2003 roku i na jego realizację wydano 911 mln zł.
Hubert Bierndgarski
