Prawo, polityka

Niemiecki regulator rynku energetycznego - Bundesnetzagentur - odmówił udzielenia derogacji dla gazociągu Nord Stream 2. Tym samym musi on być podporządkowany unijnym regulacjom - poinformowało w piątek w komunikacie Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo.

Bezpieczeństwo energetyczne Polaków jest jednym z priorytetów rządu. Zdecydowanie sprzeciwiamy się wszelkim monopolistycznym praktykom zagranicznych firm i próbom dzielenia europejskich odbiorców na lepszych i gorszych. Dzisiejsza decyzja niemieckiego regulatora, który odrzucił wniosek Nord Stream 2 o uprzywilejowane traktowanie, stanowi dowód skuteczności naszej polityki energetycznej - powiedział cytowany w komunikacie Jacek Sasin, wicepremier i minister aktywów państwowych.

W komunikacie napisano, że o statusie prawnym Nord Stream 2 Bundesnetzagentur zdecydowała 15 maja 2020 roku. Niemiecki regulator oddalił wniosek spółki projektowej Nord Stream 2 AG w sprawie derogacji dla gazociągu Nord Stream 2 od stosowania regulacji prawa Unii Europejskiej.

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo z zadowoleniem przyjęło decyzję niemieckiego regulatora. Potwierdza ona siłę naszych argumentów przeciwko wyłączeniu Nord Stream 2 spod stosowania regulacji III Pakietu Energetycznego Unii Europejskiej. Od początku uważaliśmy, że Nord Stream 2 nie może być uprzywilejowany. Nadal niezmiennie, podobnie jak Rząd RP, stoimy na stanowisku, że projekt Nord Stream 2 niesie negatywne konsekwencje dla bezpieczeństwa dostaw i konkurencji na rynku gazu w Europie Środkowo-Wschodniej - skomentował cytowany w komunikacie prezes PGNiG Jerzy Kwieciński.

PGNiG wyjaśnia, że spółka Nord Stream 2 AG budująca gazociąg Nord Stream 2 dążyła do wykorzystywania gazociągu przesyłającego gaz z Rosji do Niemiec bez konieczności udostępniania infrastruktury stronom trzecim, rozdziału właścicielskiego (unbundlingu) oraz stosowania transparentnych i rynkowych taryf. Dlatego w styczniu 2020 r. złożyła wniosek o udzielenie derogacji do Bundesnetzagentur. W marcu 2020 r. do postępowania zostały dopuszczone Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo SA oraz niemiecka spółka zależna PGNiG Supply & Trading. To pozwoliło na przedstawienie w postępowaniu szeregu argumentów przeciwko derogacji dla Nord Stream 2, czego efektem była decyzja Bundesnatzagentur.

autor: Łukasz Pawłowski

Komentarze   

-1 Baltic pipe
Rozumiem, że do do Baltic Pipe i do gazociagu Jamał też może się podłączyć każdy?
16 maj 2020 : 03:53 Majster Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+2 Baltic pipe
A co ty taki antypolski jesteś co? Niemcy wykładają na nas lachę i robią co chcą z kacapami od zawsze jesteśmy ogonem Europy , a jak Kraj zaczyna walczyć o swoje to zaraz lawina komentarzy od pajaców twojego pokroju.
16 maj 2020 : 19:16 Janusz20 Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1 1

Źródło: