Prawo, polityka

Projekt Polityki Energetycznej Państwa do 2040 r. zakłada wspieranie tych OZE, których rozwój nie zagraża bezpieczeństwo, maksymalnie dyspozycyjnych - oświadczył wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski. Projekt PEP zakłada, że w 2030 r. udział OZE w finalnym zużyciu energii brutto wyniesie 21 proc., co przekłada się na 27 proc. udział w produkcji energii elektrycznej.   

Jak stwierdził Tobiszowski, wzrost OZE będzie się opierał o transport, a także biomasę w ciepłownictwie. "Widzimy potencjał offshore (morskiej energetyki wiatrowej) i energetyki prosumenckiej, choć dla stabilności pracy chcemy, aby prosumenci mieli magazyny energii" - mówił. Chcemy aby rozwój OZE nie zagrażał bezpieczeństwu, system wsparcia będzie uprzywilejowywał maksymalną dyspozycyjność i zaspokajanie potrzeb lokalnych - dodał. [PAP]

We wnioskach z analiz prognostycznych dla sektora energetycznego (załącznika do Polityki energetycznej Polski do 2040 roku - PEP2040) stwierdzono m.in., że: modelowy wybór źródeł OZE dla zapewniania poziomu 27% udziału OZE w elektroenergetyce jest wynikiem optymalizacji kosztowej. Z uwagi na ograniczenia techniczne określony został maksymalny poziom rocznego przyrostu mocy w systemie na poziomie 1 GW dla źródeł fotowoltaicznych oraz 1,2 GW dla morskich farm wiatrowych (z uwzględnieniem technicznej możliwości rozwoju odpowiednio od 2022 i 2025 r.).

Ze względu na potrzebę spełnienia celu OZE w elektroenergetyce w 2030 r. na poziomie 27%, następuje swobodny rozwój tych źródeł odnawialnych - elektrowni fotowoltaicznych (od 2022 r.) oraz elektrowni wiatrowych morskich (od 2027 r.).

W rzeczywistości daty powstawania poszczególnych morskich farm wiatrowych będą zależały od indywidulnych harmonogramów projektów inwestycyjnych i naturalnie mogą różnić się od wyników obliczeń. Aktualnie realizowane projekty inwestycyjne, zgodnie z posiadanymi umowami o przyłączenie do KSE mogą dokonać pierwszej synchronizacji już w 2025 roku.

Ministerstwo zakłada, że ze względów ekonomicznych po 2035 r. wystąpi dynamiczny rozwój morskich elektrowni wiatrowych.

Morska energetyka wiatrowa została włączona do bilansu elektroenergetycznego w 2027 r. (przyjęto możliwość swobodnego rozwoju od 2025 r., a maksymalny roczny przyrost mocy - 1,2 GW; aktualnie realizowane projekty inwestycyjne mogą dokonać pierwszej synchronizacji nawet w 2025 r.), a dynamiczny rozwój następuje po 2035 r. Do 2040 r. na morzu może być zainstalowanych nawet 10 GW mocy wiatrowych, co przełoży się na produkcję ok. 41 TWh (współczynnik wykorzystania mocy może przekroczyć 45% w 2040 r.).

Elektrownie wiatrowe morskie instalowane są swobodnie (bez systemu wsparcia) od 2033 r.

W przypadku podwyższonego celu OZE (tj. 30%) moc osiągalna elektrowni fotowoltaicznych jest jednakowa jak w scenariuszu bazowym (27%), co wynika z wykorzystania rocznych limitów budowy tych źródeł. Sposobem na realizację celu OZE 30% byłaby natomiast budowa dodatkowych elektrowni wiatrowych morskich. Ze względu na ograniczenie rocznego przyrostu ww. źródeł konieczna jest wcześniejsza ich budowa tj. od 2026 r. (rok wcześniej).

Moc zainstalowana w elektrowniach wiatrowych morskich w poszczególnych scenariuszach uległaby znaczącej zmianie w przypadku umożliwienia odbudowy i budowy nowych elektrowni wiatrowych lądowych. [PortalMorski.pl]

Wiceminister Tomasz Dąbrowski, mówiąc o planach wobec ciepłownictwa stwierdził, że należy dążyć do jak największego zastosowania kogenercji (jednoczesnego wytwarzania energii elektrycznej i ciepła - PAP), źródeł odnawialnych i odpadów w ciepłownictwie. "Rozbudowa systemów ciepłowniczych, inteligentnych sieci i magazynów ciepła, rozszerzenie obowiązku podłączania się do systemu" - wyliczał.

Dąbrowski zapowiedział nowy model rynku ciepła i polityki taryfowej, oraz poszukiwania bodźców do optymalizacji kosztowej. "Na obszarach bez sieci ciepłowniczej chodzi o jak najniższą emisyjność, w pierwszej kolejności chcemy stosować gaz, pompy ciepła, ogrzewanie elektryczne, a dopiero na końcu paliwa stałe" - powiedział.

Projekt PEP 2040 r. zakłada też nowe kopalnie węgla, atom i inteligentne sieci. Budowę nowych obszarów wydobycia węgla kamiennego, zaspokajanie wzrostu zużycia energii ze źródeł innych niż konwencjonalne, atom od 2033 r., rozwój rynków energii i wzmacnianie pozycji konsumenta zakłada projekt polityki energetycznej do 2040 r.

Jak mówił wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski, planowane są nowe obszary wydobycia węgla kamiennego, a przyszłość węgla brunatnego zależy od rozwoju nowych technologii jego użycia. Dla obu węgli ważne jest zaplanowanie przyszłości dla obszarów poeksploatacyjnych - stwierdził. Jak dodał, kluczowe jest wykorzystanie w sektorze energetycznym frakcji odpadów biomasy i pozostałości z leśnictwa i rolnictwa, co zapobiegnie konkurencji surowcowej.

Wiceminister Tadeusz Skobel mówił, że rozbudowa mocy wytwórczych jest niezbędna z powodu zastępowania starych źródeł i wzrostu produkcji. "Dążymy do zapewnienia pokrycia zapotrzebowania własnymi źródłami, to jest cel tej polityki. Wymiana transgraniczna służy do zapewnienia dodatkowego poziomu bezpieczeństwa" - podkreślił. Jak dodał, konieczność uruchomienia atomu wynika z obciążeń polityki klimatycznej, a 21 proc. cel OZE na 2030 r. przekłada się na 27-proc. udział źródeł odnawialnych w produkcji energii elektrycznej.

Wiceminister Tomasz Dąbrowski, mówiąc o rozwoju rynków podkreślił, że na rynku energii elektrycznej zakłada się wzmacnianie pozycji konsumenta, inteligentne liczniki i dopuszczanie odbiorców do generowania, sprzedaży energii i zarządzania popytem.

W 2030 r. 60 proc. prądu będzie nada pochodziło z węgla przy utrzymaniu rocznego zużycia na obecnym poziomie, od 2033 r. w Polsce pojawić ma się atom - wynika z projektu Polityki Energetycznej Państwa (PEP) do 2040 r. zaprezentowanej w piątek w Ministerstwie Energii.

Szef resortu energii Krzysztof Tchórzewski powiedział, że PEP bierze pod uwagę oczekiwany wzrost zużycia energii w kraju. Projekt zakłada niezależność z jednej strony, z drugiej z drugiej zaś spełnienie oczekiwań KE w kwestii redukcji emisji - podkreślił minister.

Jak poinformował, projekt zawiera osiem głównych kierunków: optymalne wykorzystanie własnych zasobów energetycznych, rozbudowa wytwarzania i sieci, dostawy gazu, rozwój rynków energii, wprowadzenie atomu, rozwój OZE, ciepłownictwa i kogeneracji oraz poprawę efektywności energetycznej.

W PEP zapisano ograniczenie emisji CO2 do 2030 r. ma ono wynieść 30 proc. W tym samym roku 60 proc. prądu nadal będzie pochodziło z węgla, przy utrzymaniu rocznego zużycia na obecnym poziomie. Do 2040 r. spadek produkcji prądu z węgla zaplanowano na poniżej 30 proc. - napisano w dokumencie.

Z PEP wynika, że od 2033 r., co dwa lata będzie oddawany nowy blok jądrowy, w sumie ma powstać 6 bloków o mocy 6-9 GW. Gaz w elektroenergetyce będzie stosowany głównie w celach regulacyjnych.

W 2030 r. 21 proc. w zużyciu końcowym ma pochodzić OZE , zapowiedziano też rezygnację z rozbudowy wiatraków na lądzie - ma ja zastąpić fotowoltaika a od 2026 r. - offshore. Wsparcie dla OZE ma premiować dyspozycyjność - zapowiedziano w PEP

Obecny na konferencji wiceminister resortu Grzegorz Tobiszowski zapowiedział udostępnianie nowych złoża węgla kamiennego i obszarów wydobywczych. [PAP]

Wojciech Krzyczkowski, amac, je (PAP); PBS (PortalMorski)

Projekt "Polityka energetyczna Polski do 2040 r." (PEP2040) - pobierz plik PDF   

Wnioski z analiz prognostycznych w zakresie bilansu elektroenergetycznego do 2040 r. pobierz plik PDF   

 

Poniższe wykresy i tabele pokazują m.in. udział morskiej energetyki wiatrowej w spodziewanym miksie energetycznym i nakłady inwestycyjne na sektor na tle innych źródeł energii:

1 1 1

Źródło: