Gdy światowe rynki energii stanęły na głowie po zamknięciu Cieśniny Ormuz i ataku na katarską infrastrukturę LNG, Islamabad postanowił działać. Pakistan ogłosił ambitny plan budowy 3 do 4 nowych głębokowodnych portów oraz kompleksu nazwanego "miastem energetycznym", który ma obejmować magazyny ropy naftowej, skroplonego gazu ziemnego (LNG) oraz gazu płynnego (LPG).
Decyzję rządu ogłosił minister gospodarki morskiej Pakistanu, Muhammad Junaid Anwar Chaudhry.
Pakistan nie tylko rozbudowuje istniejące porty, ale planuje budowę zupełnie nowych, głębokowodnych terminali, które mogłyby obsługiwać największe tankowce i kontenerowce. W przeciwieństwie do wąskich i płytkich portów w regionie, nowe inwestycje mają zapewnić zdolność do przeładunku surowców na niespotykaną dotąd skalę.
Szczegóły techniczne dotyczące lokalizacji (wymienia się m.in. regiony Sonmiani, Pasni i dalszy rozwój Gwadaru) nie zostały jeszcze w pełni ujawnione, ale samą deklarację Islamabadu należy traktować jako strategiczny zwrot w polityce gospodarczej kraju. Pakistan, który przez dekady zmagał się z kryzysem bilansu płatniczego, widzi w geopolitycznym chaosie szansę na przejęcie roli regionalnego węzła logistycznego.
Miasto energetyczne ma być w tym planie kluczowym elementem – koncentracją magazynów i instalacji przeładunkowych, które pozwolą na szybką dystrybucję surowców na rynki Azji Południowej i dalej na wschód.
Sonmiani i Pasni. Konkurencja dla istniejących portów
Pakistan już wcześniej sygnalizował ambicje dotyczące rozwoju infrastruktury morskiej. W styczniu 2026 roku minister marynarki handlowej ogłosił plany przekształcenia portu w Sonmiani w głębokowodny terminal, zdolny do obsługi dużych statków, który ma być konkurencyjny dla istniejących portów w Gwadarze i Karaczi. Port w Sonmiani, położony około 145 km na zachód od Karaczi, miałby odciążyć przeciążoną infrastrukturę największego miasta Pakistanu i stać się nową bramą handlową.
W lutym 2026 roku rząd zatwierdził utworzenie portu w Pasni, położonego w prowincji Beludżystan, który ma być rozwijany w partnerstwie publiczno-prywatnym. Port w Pasni jest szczególnie ważny ze względu na bliskość granicy z Iranem i potencjał do obsługi handlu z tym krajem, który sam jest objęty sankcjami i poszukuje alternatywnych kanałów dystrybucji.
W marcu 2026 roku premier Pakistanu Shehbaz Sharif zadeklarował, że do końca roku powstaną wykonalne studia dla co najmniej trzech nowych portów głębokowodnych. To pokazuje, że Islamabad nie czeka na zakończenie konfliktu – wręcz przeciwnie, wykorzystuje go do przyspieszenia decyzji, które jeszcze rok temu byłyby niemożliwe do przeforsowania ze względów budżetowych.
Energia zamiast węgla. Pakistan odchodzi od paliw stałych w porcie Gwadar
W marcu 2026 roku port w Gwadarze podjął decyzję o wstrzymaniu operacji przeładunku węgla. W oficjalnym komunikacie stwierdzono, że priorytetem są teraz produkty naftowe, gaz ziemny i płynny gaz naftowy. To wyraźny sygnał, że Pakistan dostosowuje swoją strategię importową do nowej rzeczywistości rynkowej. O ile wcześniej Gwadar był postrzegany głównie jako końcowy punkt chińsko-pakistańskiego korytarza gospodarczego (CPEC) i brama dla chińskich towarów, o tyle teraz staje się kluczowym węzłem energetycznym.
Decyzja o wstrzymaniu węgla – który jest tańszy, ale brudniejszy – wynika z presji cenowej na rynkach ropy i gazu oraz z chęci wykorzystania luki powstałej po zakłóceniach w dostawach z Kataru i Zatoki Perskiej. Islamabad zdaje sobie sprawę, że w świecie, w którym LNG staje się towarem deficytowym, każdy terminal przeładunkowy jest na wagę złota.
Równolegle do rozwoju portów, Pakistan rozwija własny przemysł stoczniowy. W 2025 roku rząd zatwierdził plan budowy stoczni w Gwadarze, która ma obsługiwać nie tylko potrzeby krajowej floty handlowej, ale także budować statki na eksport.
Pakistan Maritime Security Agency zamówiła już sześć statków wielozadaniowych, które mają zostać zbudowane w kraju. To element szerszej strategii uniezależniania się od zagranicznych stoczni oraz budowania kompetencji w zakresie budowy i naprawy jednostek pływających. W obliczu globalnych zakłóceń w łańcuchach dostaw i rosnących cen nowych statków posiadanie własnej stoczni daje Pakistanowi strategiczną przewagę.
Pakistan staje się centrum logistycznym Azji Południowej
Wszystkie te inwestycje mają jeden cel: uczynić z Pakistanu hub logistyczny dla Azji Południowej i Środkowej. Islamabad liczy, że dzięki rozbudowanej infrastrukturze portowej i magazynowej przechwyci część handlu, który tradycyjnie szedł przez Zatokę Perską.
W perspektywie średnioterminowej Pakistan może stać się kluczowym punktem tranzytowym dla surowców płynących z Bliskiego Wschodu do Chin, Indii i krajów Azji Centralnej. To ambitny plan, który wymaga ogromnych nakładów finansowych i stabilności politycznej, której Pakistanowi od lat brakuje.
Jednak obecny kryzys w Cieśninie Ormuz i rosnące ceny surowców sprawiają, że inwestycje te nagle stają się opłacalne. Dla międzynarodowych inwestorów Pakistan staje się atrakcyjną alternatywą dla niestabilnych portów w Zatoce Perskiej.
MG
