Premier Donald Tusk powiedział we wtorek, że wniosek o zezwolenie na budowę pierwszej polskiej elektrowni jądrowej został złożony sześć miesięcy przed terminem planowanym w harmonogramie.
Premier podkreślił przed rozpoczęciem wtorkowych obrad Rady Ministrów, że ma dobrą informację dotyczącą energetyki. - Długo czekaliśmy, ale okazało się, że czekaliśmy dużo krócej niż planowano, na wniosek o wydanie zezwolenia na budowę elektrowni jądrowej - podkreślił Tusk.
- Dzisiaj spółka Polskie Elektrownie Jądrowe złożyła do Państwowej Agencji Atomistyki formalny wniosek o wydanie zezwolenia na budowę elektrowni jądrowej - powiedział szef rządu.
Jak zaznaczył, „wniosek o wydanie zezwolenia na budowę, to 40 tysięcy stron dokumentacji projektowej”.
- Wniosek ten został złożony sześć miesięcy przed planowanym terminem w naszym harmonogramie. To był wielki wysiłek i to jest dla nas bardzo ważna informacja, że można szybciej i że szybciej nie musi znaczyć gorzej - powiedział premier.
We wtorek prezes Polskich Elektrowni Jądrowych (PEJ) Marek Woszczyk poinformował, że spółka złożyła wniosek do prezesa Państwowej Agencji Atomistyki (PAA) o zezwolenie na budowę pierwszej polskiej elektrowni jądrowej w gminie Choczewo na Pomorzu.
Pierwsza polska elektrownia jądrowa ma powstać w gminie Choczewo na Pomorzu. Obiekt będzie składał się z trzech bloków z reaktorami AP1000 firmy Westinghouse. Inwestorem i przyszłym operatorem jest spółka Polskie Elektrownie Jądrowe, należąca w całości do Skarbu Państwa, a wykonawcą – konsorcjum Westinghouse-Bechtel. Wylanie tzw. pierwszego betonu jądrowego planowane jest na 2028 r., a rozpoczęcie komercyjnej eksploatacji pierwszego bloku – na 2036 r
