Porty, logistyka

To już 15 lat od momentu gdy PCC Intermodal uruchomiło pierwszy intermodalny pociąg. Historia spółki zaczęła się w 2005 roku, kiedy to regularny pociąg z kontenerami wyruszył z Dolnego Śląska  na Północ.

Od tego czasu operator zarówno w relacjach krajowych jak i międzynarodowych zbudował sieć regularnych, codziennych połączeń intermodalnych i uruchamiając rocznie ponad 5000 pociągów połączył serwisem kolejowym Polskę z Niemcami, Holandią, Belgią i Białorusią.

Kiedy PCC Intermodal stawiało pierwsze kroki w Polsce, niewielu z nas wiedziało co to jest intermodal, ta metoda transportu nie była popularna w naszej części Europy, a insfrastruktura kolejowa i przeładunkowa nie była dostosowana do tego by sprawnie konkurować z deleko-dystansową drogą.

To nie przeszkodziło jednak firmie by konsekwentnie dążyć do celu.

Ogromna determinacja, wiara w sukces i otwarty na nowe zespół, pozwolił zbudować wartość dodaną, która dziś wysunęła Polskę w zakresie nowoczesnych rozwiązań kolejowch do czołówki europejskiej.

Dzięki Funduszom Unijnym, firma stworzyła w Polsce sieć nowoczesnych terminali przeładunkowych (które dziś podziwiają nawet koledzy z Europy zachodniej) i połączyła najważniejsze gospodarczo regiony kraju z portami morskimi w Gdańsku, Gdyni, Hamburgu, Rotterdamu i Antwerpii.

Codzienne pociągi intermodalne zawijają dziś regularnie na terminale morskie odciążając drogi i dając pole pod rozwój międzynarodowej wymiany handlowej.

Korzystając z rozwiązań intermodalnych, w ostatniej dekadzie klienci korzystający z usług firmy przyczynili się do redukcji emisji CO2 do atmosfery o ponad półtora miliona ton!

Dziś stawiamy kolejny challenge: „1500000 km na 15 urodziny PCC Intermodal” i startując 15 lipca 2020 wspólnie zbieramy „zielone kilometry”.

Przez całe wakacje od 15 lipca do 15 września, z okazji 15-lecia PCC zbieramy 1500000 km.

Niech to będą pomarańczowe kilometry. Na aktywnych biegaczy, chodziarzy i zapalonych rowerzystów czeka ponad 1 500 nagród!

Szczegóły urodzinowego wyzwania

rel (PCC Intermodal)

0 x
Jakoś nie wiem co w polskich terminalach jest do podziwiania. Jestem z racji swojego zajęcia stałym bywalcem tego typu miejsc, ale nawet jeśli chodzi o terminale kolejowe, to naszym daleko do np KTL/BASF- Ludwigshafen, czy nawet pod względem obrotów Leipzig, Duisburg. Nasze terminale są małe, skrojone na aktualne potrzeby i pod względem infrastrukturalnym niczym szczególnym się nie wyróżniają. Mój ogląd dotyczy tylko sfery drogowej jako odbiorcy i dostarczyciela TC. Ile razy kontener jest przekładany zanim trafi do docelowego terminalu, mnie nie interesuje. Choć z dokumentów spedycyjnych da się ustalić kiedy trafił na terminal wysyłki, a kiedy dotarł na miejsce.
18 lipiec 2020 : 14:13 Piotr Bielak Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1 1