Porty, logistyka

Na pomorskie plaże trafi blisko 4 mln metrów sześciennych piasku wydobytego przy okazji pogłębiania toru wodnego do gdańskiego Portu Północnego. Plaże zostaną poszerzone od 40 a miejscami nawet o 100 metrów. Prace warte w sumie 161 mln zł zakończą się we wrześniu.

O przebiegu prac poinformowano na konferencji prasowej zorganizowanej w gdańskim Kapitanacie Portu. W spotkaniu udział wzięli kpt.ż.w. Wiesław Piotrzkowski - dyrektor Urzędu Morskiego (UM) w Gdyni, który to urząd zleceniodawcą prac, Andrzej Małkiewicz – naczelnik wydziału techniczno–inwestycyjnego UM w Gdyni oraz Michał Gawroński – przedstawiciel firmy Jan de Nul Group, która wykonuje zlecenie, a która ma na swoim koncie m.in. prace przy Kanale Panamskim i Sueskim oraz budowie Wysp Palmowych w Dubaju.

Jak przypomniał na konferencji Piotrzkowski, realizacja projektu „Modernizacja toru wodnego do Portu Północnego w Gdańsku” rozpoczęła się w pierwszych dniach czerwca. W ramach tego zadania prowadzący do portu tor wodny o długości ponad 6,4 kilometra zostanie poszerzany z 350 do 600 m. Na całej szerokości zwiększy się także jego głębokość - z 17 do 18 m.

Jak poinformował Piotrzkowski, pogłębienie i poszerzenie toru „zapewni obsługę dwukierunkową największych statków kontenerowych na świecie”. Wyjaśnił, że dotąd przy większych statkach torem mogła poruszać się tylko jedna jednostka – na ten czas ruch w przeciwnym kierunku był wstrzymywany. „Po zakończeniu prac będziemy mieli taką dwukierunkową autostradę prowadzącą do portu” – zaznaczył dodając, że inwestycja pozwoli na „oszczędność czasu i zwiększenie atrakcyjności portu gdańskiego”.

Piotrzkowski poinformował, że prace pogłębiarskie zostaną zakończone we wrześniu. Dodał, że są one przeprowadzane latem, zgodnie z zaleceniami instytucji zajmujących się ochroną środowiska. Wyjaśnił, że jesienią ich prowadzenia byłoby niemożliwe ze względu na rozpoczynające się wówczas okresy ochronne wielu przedstawicieli morskiej fauny i flory.

Piotrzkowski poinformował, że wstępnie szacowano, iż prace pogłębiarskie mogą trwać nawet półtora roku, jednak firma, która wygrała przetarg dysponuje tak wydajnym sprzętem, że uda się je przeprowadzić w trzy, a maksymalnie cztery miesiące.

Dyrektor UM dodał, że prac nie opóźnił krótki przestój, który był konieczny po tym, jak w ich trakcie w dnie morskim natrafiono na elementy uzbrojenia. Jak podkreślił Piotrkowski, ich znalezienie „wstrzymały trochę prace”, ale konieczność ich usunięcia „nie wpłynęła na harmonogram robót”.

Małkiewicz wyjaśnił, że całe przedsięwzięcie warte jest 161 mln zł, na którą to sumę składają się - poza konkretnymi pracami pogłębiarskimi, także koszty prac badawczych i projektowych, refulacja (poszerzenie i zabezpieczenie - PAP) plaż, na które przenoszony jest piasek wydobyty z morskiego dna a także organizacja miejsc składowania w rezerwuarach nadmiaru urobku.

Gawroński z firmy Jan de Nul Group poinformował, że do prac pogłębieniowych używana jest jedna z największych na świecie pogłębiarek - Leiv Eiriksson mająca 46 tys. m sześciennych ładowności i pompy o mocy 41 tys. kW. „Dzięki temu jesteśmy w stanie wykonać te prace w około 3 miesiące” – podkreślił.

Czytaj także: Największa pogłębiarka świata na Zatoce Gdańskiej - poszerzy i pogłębi podejście do Portu Północnego

Wyjaśnił, że w trakcie prac z dna morskiego wydobytych zostanie około 5 mln m sześciennych piasku. Większość tego urobku - 3,9 mln m sześciennych piasku, trafi na pomorskie plaże, które dzięki temu zostaną wzmocnione i poszerzone. Reszta piasku zostanie przechowana w specjalnych rezerwuarach. Urząd Morski w Gdyni będzie mógł go wykorzystać na przykład na odtworzenie plaż w kolejnych latach.

Zgodnie z harmonogram prac, zakończyła się już refulacja plaży w Jelitkowie: trwa demontaż rurociągu, którym piasek był tłoczony z jednostek pływających na brzeg. Rozpoczęły się już też prace na plażach na cyplu helskim, w dalszej kolejności planowane są prace w Jastrzębiej Górze i Ostrowie, Kuźnicy, Sztutowie i Stegnie, a we wrześniu zaplanowano je na gdańskim Westerplatte. Miejscami prace wiążą się z koniecznością zamykania niektórych odcinków plaż.

Jak poinformowała rzeczniczka prasowa Urzędu Morskiego w Gdyni Magdalena Kierzkowska, dzięki refulacji plaże będą szersze o 40 metrów a miejscami nawet o 100 metrów.

Kierzkowska przypomniała, że „refulacja polega na dostarczaniu rurociągami na plażę mieszanki piasku i wody, a następnie rozgarnianiu i profilowaniu przez maszyny budowlane pozostałego na plaży piasku”. „Celem tych działań jest ochrona brzegu morskiego przed erozją, a także ochrona przeciwpowodziowa zaplecza” – dodała.

„Należy podkreślić, że piasek planowany do refulacji został przebadany pod względem geologicznym, chemicznym i nie zawiera substancji szkodliwych dla człowieka i środowiska. Nie będzie odbiegał od piasku, który aktualnie znajduje się na naszych plażach” – wyjaśniła w komunikacie Kierzkowska.

autor: Anna Kisicka

Fot.: Sławomir Lewandowski / PORTALMORSKI.PL

Komentarze   

+1 Przechowalnia piasku
Jak znalazl na sztuczna wyspe przy przekopie mierzei !!
26 czerwiec 2019 : 15:33 Stary kolejarz Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-1 Brudny piach
Ten brudny piach na plaże ?
27 czerwiec 2019 : 08:52 pitors Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-1 sdf
Plaże powstałe z refulacji są nieprzyjemne i brzydkie!
27 czerwiec 2019 : 15:03 sdf Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1

Źródło: