Porty, logistyka

PERN "Przyjaźń" nie rezygnuje z budowy terminalu w Gdańsku. Spółka zapowiada, że jest w stanie zbudować go samodzielnie i jest w kontakcie z potencjalnymi klientami. - Zainteresowanie ze strony traderów jest duże - mówi portalowi wnp.pl prezes PERN-u Marcin Moskalewicz.

Co wiadomo już w sprawie budowy terminalu w Gdańsku?
Plan jest taki, żeby ten projekt zrealizować dwuetapowo. Najpierw miałyby powstać magazyny na ropę, czyli to, co przede wszystkim jest nam potrzebne do wzmocnienia bezpieczeństwa energetycznego kraju. Ta część powstałaby na terenie nieruchomości w Porcie Gdańskim, której status prawny jest już uregulowany i nie budzi żadnych wątpliwości. Druga cześć projektu, czyli magazyny na paliwa i inne produkty powstałyby w dalszej perspektywie na terenie Siarkopolu.

Czy nadal planowane jest pozyskanie partnera do tego projektu?
Do samej budowy terminalau partner nie jest nam potrzebny. Chcemy tę inwestycję zrealizować własnymi siłami i środkami. Nie jest to bowiem projekt, któremu nie bylibyśmy w stanie podołać.

Czy pojemności terminalu pozostają na zaplanowanym wcześniej poziomie?
Nie jest to jeszcze do końca przesądzone. Pod koniec marca zaprosiliśmy do rozmów stu kilkudziesięciu potencjalnych partnerów z całego świata, którzy mogliby być zainteresowani korzystaniem z naszego terminala. W tej chwili odbywają się spotkania z tymi, którzy takie zainteresowanie wyrazili. Z naszej perspektywy idealnie byłoby, gdyby te rozmowy zakończyły się listami intencyjnymi, czy inną formą wstępnego porozumienia co do oczekiwanych pojemności i ich charakteru. Dałoby nam to wstępną wiedzę co do rzeczywistych pojemności, jakie byłyby nam potrzebne a tym samym znacząco ułatwiło prace nad biznesplanem całego przedsięwzięcia. Do tej pory mówiliśmy o 400 tys. m sześc. magazynów na ropę i 300 tys. na produkty. W tej chwili ta wielkość jest aktualna, ale po rozmowach z partnerami może się okazać, że będzie to nawet milion m sześc. i niekoniecznie w konfiguracji jaką planowano. Po to właśnie są nam potrzebne konsultacje z potencjalnymi klientami, aby projekt był jak najlepiej dopasowany do ich potrzeb.

Na jakim etapie są przygotowania do inwestycji?
Rozpoczął się już proces badań środowiskowych dla pierwszego etapu inwestycji. Pozwolenie na budowę chcemy uzyskać w przyszłym roku i wówczas też powinna rozpocząć się budowa. Właśnie rozpoczęliśmy poszukiwania generalnego wykonawcy. Jeśli nie będzie nieprzewidzianych opóźnień to chcielibyśmy zamknąć ten etap w 2015 roku.

Nie ma ryzyka, że na tym pierwszym etapie projekt zostanie zakończony?
Nie sądzę by tak mogło się stać. Mamy bowiem sygnały z rynku, że jest zapotrzebowanie także na usługi przeładunków i magazynowania paliw gotowych i innych produktów finalnych. Traderzy są zainteresowani tą ofertą. Marcin Szczepański

1 1 1 1

Źródło:

Newsletter