Porty, logistyka
Z Arkadiuszem Aszykiem, przewodniczącym Rady Programowej Baltexpo 2011, o targach i kondycji polskiego przemysłu stoczniowego rozmawia Jacek Sieński.

Polski przemysł stoczniowy, wbrew obawom o jego przyszłość, przeżywa okres ożywienia. Czy znajdzie to odbicie na ekspozycjach prezentowanych na Baltexpo 2011?
-Większość naszych stoczni i innych firm związanych z przemysłem okrętowym będzie miała swoje stoiska. Będą to duże stocznie i zakłady, które zawsze uczestniczą w targach Baltexpo, niezależnie od sytuacji branży okrętowej. Należą do nich Stocznia Gdańsk SA, stocznie i firmy kooperacyjne z Grupy Remontowa, w tym Gdańska Stocznia Remontowa SA i Remontowa Shipbuilding, Maritim Shipyard oraz stocznia Crist w Gdańsku, kontynuująca produkcję okrętową na części terenu upadłej Stoczni Gdynia SA. W targach będą brać udział także mniejsze stocznie i przedsiębiorstwa okrętowe. Nie zabraknie firm reprezentujących nowy sektor przemysłu w Polsce, jakim jest morska energetyka wiatrowa.
Do przedsiębiorstw z tego sektora zaliczają się także stocznie produkujące stalowe konstrukcje wież wiatrowych i specjalistyczne statki do ich instalowania na morzu oraz obsługi.

Czy tegoroczne Międzynarodowe Targi Morskie Baltexpo będą podobne do poprzednich ich edycji, czy też dokonano jakichś korekt problematyki i programu?
-W tym roku targi, odbywające się co dwa lata, będą inne niż poprzednie. Będzie więcej wystawców, bo ponad 260, a ich stoiska zajmą większą powierzchnię, wynoszącą 8,2 tysięcy metrów kwadratowych w dwóch halach, gdy podczas poprzedniej edycji znajdowały się one w jednej hali. Zmieniła się tematyka targów, które dotychczas kojarzyły się przede wszystkim z przemysłem okrętowym. Na Baltexpo 2011 obejmuje ona szeroko pojętą gospodarkę morską, w tym takie sektory produkcji jak morska energetyka wiatrowa, porty i logistyka czy bezpieczeństwo żeglugi. Spodziewamy się więc większej liczby gości i zwiedzających wystawy targowe.
Targi Baltexpo 2011 będą się odbywać w okresie, gdy na świecie budzi obawy możliwość powrotu globalnego spowolnienia gospodarczego, tym samym także dekoniunktury w okrętownictwie i żegludze. Ostatnie wydarzenia gospodarcze na świecie powodują, że na rynkach występuje niepewność co do rozwoju sytuacji. Mówi się nawet o możliwości wystąpienia drugiego kryzysu. Zapewne w czasie konferencji i debat towarzyszących targom tematem będzie wpływ tej sytuacji na przyszłość przemysłu okrętowego w nadchodzących dwóch latach. W 2007 roku stocznie na świecie miały zamówienia na statki odpowiadające 85 milionom Compensated Gross Tonnage - CGT, czyli wskaźnikowi skompensowanej pojemności rejestrowej brutto statków, będącym miernikiem produktywności stoczniowej. Rok później zamówienia na statki spadły do 42 milionów CGT. Najsłabsza koniunktura w przemyśle okrętowym była w 2009 roku, kiedy to zamówienia odpowiadały 16 milionom CGT. W ubiegłym roku nastąpiła poprawa i miernik CGT wzrósł do 36 milionów CGT. Jednakże obawy i niepewność pozostają. Sytuacja polskich stoczni uległa zmianie. Starają się one dostosować swoją produkcję do potrzeb rynku, poszerzając ofertę o różne konstrukcje, w tym o wspomniane wieże wiatrowe, obiekty hydrotechniczne i lądowe konstrukcje i wielkogabarytowe. W Stoczni te Gdańsk SA i stoczni Crist dużo się inwestuje, żeby zwiększyć potencjał produkcyjny w sektorach okrętowym i energetyki wiatrowej. Tym bardziej, że te i inne stocznie mają zamówienia na nowe statki offshore, rybackie, badawcze czy promy. Natomiast w Polsce nie będą budowane wielkie masowce, kontenerowce czy samochodowce, bowiem taniej dostarczają je stocznie dalekowschodnie.

Na Baltexpo zawsze są obecne stocznie i firmy zagraniczne, a zwłaszcza te które kooperują z polskimi stoczniami. Jak będzie w tym roku?
-W tegorocznych targach będą uczestniczyć w większości europejskie stocznie i firmy okrętowe, ale także z Japonii, Kanady i Stanów Zjednoczonych. Najważniejsze jednak będzie partnerstwo i udział w nich Community of European Shipyards' Association CESA -Stowarzyszenia Europejskiego Przemysłu Stoczniowego. Jest to wydarzenie bez precedensu, bo stowarzyszenie nie bierze udziału w przedsięwzięciach komercyjnych, a takimi są targi. Do Gdańska przyjedzie Reinhard Luken, sekretarz generalny CESA. Podniesie to znacznie rangę naszej imprezy targowej. Obok CESA, partnerem strategicznym Baltexpo 2011 jest Stocznia Gdańsk SA.

Jacek Sieński{jathumbnail off}
1 1 1

Źródło:

Waluta Kupno Sprzedaż
USD 3.6182 3.6912
EUR 4.2232 4.3086
CHF 4.5137 4.6049
GBP 4.8868 4.9856

Newsletter