W Berlinie 4 marca zostanie uroczyście podpisana umowa na sfinansowanie drugiej fazy budowy gazociągu na dnie Bałtyku. Konsorcjum Nord Stream nada temu wydarzeniu uroczystą oprawę, a umowy zostaną podpisane w obecności dziennikarzy podczas specjalnie z tego powodu zorganizowanej konferencji prasowej.
Żadne zawirowania polityczne ani ekonomiczne nie są w stanie w jakikolwiek sposób zachwiać budową niekorzystnego dla Polski Gazociągu Północnego. Wczoraj przedstawiciele wykonawcy gazociągu, rosyjsko-niemiecka spółka Nord Stream z satysfakcją poinformowała, że już zakończyła wszelkie negocjacje dotyczące finansowania drugiej fazy projektu. Według planów pierwsza nitka powinna być oddana do eksploatacji we wrześniu 2011 roku. Koszt całości, czyli budowy dwu nitek gazociągu, jest szacowany na mniej więcej 7,5 mld euro.
Już pod koniec zeszłego roku biuro prasowe spółki informowało, że uzyskało promesy banków na sfinansowanie drugiej części budowy gazociągu na dnie Bałtyku. Steffen Ebert, rzecznik prasowy Nord Streamu, wielokrotnie zapewniał "Nasz Dziennik", iż konsorcjum nie będzie miało żadnych problemów z zabezpieczeniem finansowym budowy, swoich gwarancji na kredyty udzieliły bowiem zarówno rząd niemiecki, jak i włoski. Pieniądze na drugą fazę inwestycji będą pochodzić z 24 banków, które łącznie oferują Nord Streamowi kredyt w wysokości 2,5 mld euro. Będą to niemal wszystkie banki, które pożyczyły pieniądze na pierwszą część budowy.
Akcjonariuszami budującego rurę konsorcjum Nord Stream są rosyjski Gazprom (51 proc.), niemieckie E.ON-Ruhrgas i BASF-Wintershall (po 20 proc.) oraz holenderski Gasunie (9 proc.).
Waldemar Maszewski, Hamburg{jathumbnail off}
Porty, logistyka
Nord Stream dostanie nowy kredyt
24 lutego 2011 |
Źródło:
