Porty, logistyka
Grube pole lodowe blokuje główki kołobrzeskiego portu. Trudności z wyjściem w morze mają nie tylko rybacy łodziowi, ale i armatorzy większych kutrów. Na odblokowanie czekają ratownicy. Ruch jednostek utrudnia także kra i lodowa kasza pokrywająca redę.

Odpowiedzialny za utrzymanie drożności wejścia do portu jest Urząd Morski w Słupsku. On też ma dbać o środkową część całego toru wodnego, aż po położoną w obrębie portu rybackiego obrotnicę. Za kruszenie lodu bezpośrednio przy nabrzeżach odpowiedzialni są ich właściciele, którzy zdaniem rybaków dobrze wywiązują się ze swoich obowiązków.

Pracownicy słupskiego Urzędu Morskiego, któremu podlega kołobrzeski port, nie ukrywają, że czekają na poprawę pogody. Liczą na to, że zapowiadany przez meteorologów południowy wiatr skutecznie przesunie zator w głąb morza.

- Przed laty zimą w Kołobrzegu na zlecenie Urzędu Morskiego stacjonował duży holownik, który służył jako lodołamacz – wspomina prezes Kołobrzeskiej Lokalnej Grupy Rybackiej Ryszard Klimczak. - Kiedy w kanale portowym oraz w samych główkach zaczynała pojawiać się pokrywa lodowa, natychmiast była przez niego kruszona. W tamtych czasach kutry wychodziły w morze eskadrami w asyście tego holownika. Powroty z połowów też były grupowe. Teraz niestety jednostki stoją uwięzione w porcie. Gruba pokrywa lodowa w główkach skutecznie blokuje możliwość wyjścia mniejszych jednostek. Nie interweniowaliśmy jednak nigdzie w tej sprawie. Za dwa dni ma nastąpić pogorszenie pogody, co skutkować będzie i tak przymusowym postojem. Poza tym nie wszystkie jednostki mają klasę lodową, co powoduje, że nie mogą wychodzić w pokryte krą morze. Jednym słowem czekamy na poprawę pogody.

Z powodu utrzymującego się w główkach kołobrzeskiego portu i na jego redzie zatoru lodowego, z pogotowia ratowniczego został wyłączony stacjonujący tu statek ratowniczy „Szkwał” oraz jednostka Brzegowej Stacji Ratownictwa.

- Gdyby ktoś na morzu w pobliżu naszej bazy potrzebował pomocy, nie bylibyśmy w stanie mu pomóc – mówi jeden z ratowników. – Do akcji musiałby przystąpić helikopter, albo jednostka stacjonująca w Darłowie. Dodatkowy problem polega też na tym, że nasze jednostki nie mają klasy lodowej, a zdjęcia satelitarne, jakie do nas docierają pokazują, że poza strefą brzegową praktycznie cały Bałtyk pokryty jest lodem.

O tym, że nawarstwiająca się tafla skutecznie blokuje główki kołobrzeskiego portu przekonali się na własnej skórze rybacy z dużego kutra DZI-102. Kilka dni temu jednostka próbowała wejść do kołobrzeskiego portu. Niestety, sama nie była w stanie pokonać lodowej bariery. Pomocny okazał się niewielki holownik „Butlonos”, który przebił się przez grubą warstwę lodu odblokowując kuter. Wczorajszej nocy na łowisko przedarł się kołobrzeski kuter KOŁ-8. Rybacy mają nadzieję, że zdoła wrócić przed zapowiadanym pogorszeniem pogody.


Przemysław WEPRZĘDZ{jathumbnail off}
1 1 1

Źródło:

Waluta Kupno Sprzedaż
USD 3.6182 3.6912
EUR 4.2232 4.3086
CHF 4.5137 4.6049
GBP 4.8868 4.9856

Newsletter