Politycy PiS apelują o wstrzymanie budowy Gazociągu Północnego. Oskarżają rząd Donalda Tuska, że nic nie robi, by bronić polskich interesów.
Wczoraj na konferencji prasowej poseł Joachim Brudziński i senator Piotr Zaremba (kandydat z ramienia PiS na prezydenta Szczecina) zwrócili się z apelem a nawet żądaniami do prezydentów Szczecina i Świnoujścia, by ci złożyli wniosek do niemieckiego sądu o wstrzymanie budowy Gazociągu Północnego.
Przekonywali, że gazociąg zablokuje rozwój naszych portów. Do Świnoujścia nie będą mogły wpływać jednostki o zanurzeniu 15 metrów ponieważ rura, którą Nord Stream kładzie na dnie Bałtyku, będzie na zbyt małej głębokości. Politycy zarzucili bierność rządowi Donalda Tuska. Uznali, że premier nie robi nic by bronić interesów naszych portów.
Problem z rurą rzeczywiście jest. Piszemy o tym od miesięcy.
Jarosław Siergiej, prezes Zarządu Morskich portów Szczecin i Świnoujście przyznał wczoraj w rozmowie z "Głosem", że lada dzień spodziewa się decyzji Federalnego Urzędu Żeglugi i Hydrografii w Hamburgu. Właśnie tam ZMPSiŚ skierował pozew dotyczący naruszenia prawa wspólnotowego oraz swobody gospodarczej i możliwości rozwoju. Sprawa dotyczy szlaku północnego, prowadzącego do portu w Świnoujściu.
Przypomnijmy, że Nord Stream zapewnił po zabiegach polskiej strony, że zagłębi w dnie Bałtyku 20 km gazociągu. Chodzi o odcinek przecięcia rurociągu i zachodniego szlaku żeglugowego na wodach terytorialnych Niemiec. Natomiast inwestor nie chce tego uczynić na przecięciu rury i północnego szlaku żeglugowego, już na wodach strefy ekonomicznej Bałtyku. Proponuje przesunięcia rury o 2 kilometry. Ale zdaniem Siergiej a, to nic nie da. Chyba że się ją przesunie jeszcze o kilometr, dwa.
Prezes jednak nie zgodził się z opinią polityków PiS, że rząd nic nie robił w tej sprawie.
- Zrobił bardzo dużo - stwierdził. - Teraz czekamy na decyzję niemieckiej strony.
(PIT){jathumbnail off}
Porty, logistyka
Wielka rura i spodziewane kłopoty naszych portów
12 pażdziernika 2010 |
