Nieoczekiwanie pod znakiem zapytania stanął kontrakt na import skroplonego gazu z Kataru, który przed tygodniem zapowiedziało Ministerstwo Skarbu.
Strona katarska poprosiła o przełożenie terminu podpisania umowy z Polskim Górnictwem Naftowym i Gazownictwem zaplanowanej na poniedziałek - poinformowała wczoraj po południu PAP, powołując się na Macieja Wewióra, rzecznika Ministerstwa Skarbu. "Ze względów technicznych strona katarska chce mieć więcej czasu na przygotowanie umów pod względem prawnym" - powiedział PAP Wewiór. Z tego powodu odwołano też lot do Kataru ministra skarbu Aleksandra Grada, który miał uczestniczyć w podpisaniu kontraktu PGNiG z Qatargas. Co się stało, że państwowy koncern z Kataru tak nagle zażądał dodatkowych uzgodnień w sprawie kontraktu, którego warunki w zeszłym tygodniu zostały zaakceptowane już przez zarząd i radę nadzorczą PGNiG? Takie pytanie chcieliśmy zadać rzecznikowi Ministerstwa Skarbu. Nieoczekiwanie Wewiór poinformował nas, że "może się okazać, że będzie podpisanie", a informacje dopiero co podane przez PAP są już stare.
O dostawach gazu z Kataru do Polski jesienią zeszłego roku rozmawiał premier Donald Tusk z władzami tego emiratu podczas wizyty nad Zatoką Perską. W styczniu minister Grad zapowiadał, że umowa może być podpisana w maju, w czasie wizyty szejka Kataru. Ale w tym czasie przywódca Kuwejtu odwiedził tylko Białoruś.
qub{jathumbnail off}
Porty, logistyka
Zamieszanie z gazem z Kataru
29 czerwca 2009 |
