
- Staramy się nakłonić ministra finansów do złożenia wniosku do Rady Ministrów o udzielenie gwarancji Skarbu Państwa dotyczących płatności z Krajowego Funduszu Drogowego - powiedział Aleksander Kozłowski, doradca zarządu Gdańsk Transport Company. - Terminy nie są z gumy. Jeśli w najbliższych dniach gwarancji nie będzie oddanie drugiego odcinak może się opóźnić.
Bez decyzji ministra niemożliwe jest zamknięcie finansowania, a bez tego GTC nie otrzyma od konsorcjum Europejskiego Banku Inwestycyjnego, Nordyckiego Banku Inwestycyjnego oraz Szwedzkiej Korporacji Kredytów Eksportowych ponad 3 mld zł na budowę drogi.
Obecnie inwestor wykonuje wyłącznie prace przygotowawcze, których wartość już dwukrotnie przekroczyła wcześniejsze ustalenia.
- Roboty finansujemy z własnych pieniędzy - dodaje Kozłowski.
Ministerstwo finansów tłumaczy, że gwarancji nie może udzielić ponieważ wciąż trwają uzgodnienia zobowiązań finansowych między ministrami finansów i infrastruktury.
- Przekazanie wniosku o jej udzielenie pod obrady RM przed wspomnianym uzgodnieniem zobowiązań finansowych wynikających z umowy byłoby bezprzedmiotowe - tłumaczy Magdalena Kobos, rzecznik prasowy ministerstwa finansów.
Ponadto według resortu konieczna jest opinia urzędników Eurostatu, czy gwarancje są zobowiązaniami budżetowymi czy pozabudżetowymi.
- Przecież przedstawiciele ministerstwa brali udział w negocjacjach i umowy, w grudniu ub. roku rząd podjął uchwałę o podpisaniu umów kredytowych, wszystko zostało uzgodnione - tłumaczy Kozłowski.
GTC uważa, że opinia Eurostatu zgodnie z umową o finansowanie nie jest konieczna, poza tym opinie prawne wyraźnie mówią, że jest to zobowiązanie pozabudżetowe. Spółka wysłała wniosek o gwarancje 12 maja, dzień później zgodę na ich udzielenie wyraziła Komisja Europejska. Koncesjonariusz liczy, że wniosek o gwarancje trafi pod obrady rządu na najbliższym posiedzeniu, we wtorek. Jak tłumaczy szybkie wydanie decyzji jest konieczne ponieważ ze względu na fakt iż autostrada przebiega przez obszary Natura 2000 prac nie można prowadzić przez cały rok.
- Ponadto wniosek o przelanie pieniędzy musi trafić do banków jak najszybciej. W Europejskim Banku Inwestycyjnym w sierpniu trwa sezon urlopowy i nikt tam nie pracuje - mówi Kozłowski. - Jeśli gwarancji nie będzie na czas pieniądze na budowę mogą do nas trafić dopiero we wrześniu, a wówczas oddanie drogi nawet przed Euro 2012 będzie bardzo trudnym zadaniem.
Resort finansów tłumaczy, że w marcu strony zawarły porozumienie o przesunięciu terminu zamknięcia finansowego na 30 września.
- Uzgodniliśmy także, że strony będą działać w dobrej wierze aby zamknięcie finansowania nastąpiło w ciągu 45 dni od decyzji KE. Termin mija 30 czerwca - dodaje Kozłowski.
Resort finansów zapewnia, że dokłada wszelkich starań aby decyzja o przyznaniu gwarancji zapadła jak najszybciej.|
Jacek Klein{jathumbnail off}
