Baltic Power to pierwszy projekt morskiej energetyki wiatrowej realizowany w Polsce, ale jego znaczenie wykracza daleko poza uruchomienie kolejnego źródła energii. To także pierwszy praktyczny sprawdzian tego, czy Polska będzie wyłącznie odbiorcą technologii, czy zbuduje wokół offshore własny, konkurencyjny ekosystem przemysłowy.
Farma będzie pokrywać rocznie około 3 proc. krajowego zapotrzebowania na energię elektryczną. To krok w kierunku zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego kraju i ograniczenia zależności od paliw kopalnych.
Jednocześnie znaczenie projektu wykracza daleko poza samą produkcję energii. Baltic Power stanowi fundament dla rozwoju nowego sektora gospodarki, obejmującego przemysł offshore, porty instalacyjne i serwisowe, producentów konstrukcji stalowych, kabli, aparatury elektroenergetycznej oraz wyspecjalizowane firmy inżynierskie.
Pod względem technologicznym inwestycja należy do najbardziej zaawansowanych projektów energetycznych realizowanych obecnie w Europie. Farma składa się z 76 turbin o mocy 15 MW każda. Wysokość pojedynczej turbiny wraz z fundamentem przekracza 250 metrów, a długość jednej łopaty sięga około 115 metrów. Są to jedne z największych turbin stosowanych obecnie na świecie.
Jednak równie istotne jak parametry samej elektrowni są inwestycje realizowane na lądzie – stacje elektroenergetyczne, linie najwyższych napięć oraz systemy automatyki. Polskie Sieci Elektroenergetyczne zrealizowały szeroki program inwestycyjny, obejmujący nowe stacje elektroenergetyczne i linie 400 kV, dzięki którym energia wytwarzana na Bałtyku może zostać przesłana do odbiorców w centralnej i południowej Polsce.
Ważnym elementem tej infrastruktury są również dostarczone przez ABB rozdzielnice średniego napięcia, które monitorują przepływ energii, reagują na wahania napięcia i częstotliwości oraz chronią linie i transformatory przed skutkami awarii. To zwiększy bezpieczeństwo i niezawodność dystrybucji energii.
Właśnie ta mniej widoczna, ale technologicznie zaawansowana część inwestycji decyduje o tym, czy energia z farmy oddalonej o ponad 20 km od brzegu zostanie bezpiecznie wprowadzona do krajowego systemu elektroenergetycznego.
Baltic Power pokazuje więc, że transformacja energetyczna nie sprowadza się wyłącznie do budowy farm wiatrowych. To równoległa modernizacja całego systemu elektroenergetycznego oraz szansa na rozwój krajowego przemysłu. O tym, czy Polska wykorzysta ten potencjał, zadecyduje nie tylko liczba zainstalowanych megawatów, ale również to, jaka część wartości inwestycji pozostanie w krajowej gospodarce.
To właśnie udział polskich przedsiębiorstw w tym łańcuchu wartości będzie decydował o długoterminowych korzyściach gospodarczych.
Z raportu Baker Tilly TPA i CEE Energy wynika, że przy pełnym wykorzystaniu potencjału 33 GW morskiej energetyki wiatrowej projekty offshore mogłyby wygenerować nawet 897 mld zł nakładów inwestycyjnych, 346 mld zł wartości dodanej brutto (GVA, czyli realnego wkładu do PKB) oraz ponad 56 mld zł wpływów fiskalnych.
Kolejnym etapem będzie przejście od budowy do wieloletniej eksploatacji farmy. To właśnie wtedy znaczenia nabiorą dostępność wykwalifikowanych kadr, sprawność serwisu, jakość utrzymania infrastruktury oraz zdolność szybkiego reagowania na awarie.
Baltic Power stanie się więc nie tylko źródłem energii, ale również poligonem doświadczeń dla całego sektora. Wiedza zdobyta podczas uruchamiania i eksploatacji farmy może ograniczyć ryzyko związane z realizacją kolejnych projektów oraz pomóc wypracować standardy, które będą wykorzystywane przy następnych inwestycjach na Bałtyku.

Marcin Chmielewski,
Kierownik projektu w biznesie Elektryfikacji ABB w Polsce
