Gaz System podjął decyzję o budowie drugiego pływającego terminala w Zatoce Gdańskiej – poinformował we wtorek premier Donald Tusk. W wyniku badania zapotrzebowania rynku spółka zdecydowała o zwiększeniu przepustowości planowanego terminala z 4,5 mld m sześc. do 6,1 mld m sześc. gazu rocznie.
- Podjęliśmy decyzję – konkretnie Gaz System – o kolejnej inwestycji, która utwierdzi rolę Polski jako hubu gazowego. To ma oczywiście wymiar międzynarodowy, to nie chodzi tylko o Polskę, interes jest na wielką skalę. Będzie to już trzeci terminal – jak wiecie jeden mamy w Świnoujściu (położony w prawobrzeżnej części miasta-PAP); kończymy budować jeden pływający terminal w Zatoce Gdańskiej, i trzeci terminal, też pływający, w Zatoce Gdańskiej też powstanie – powiedział we wtorek przed posiedzeniem Rady Ministrów premier Donald Tusk.
Podkreślił, że do inwestycji nie będzie dopłacał budżet.
- To jest inwestycja komercyjna, ona wpłynie na nasze bezpieczeństwo gazowe, także na rolę Polski jako centralne miejsce dyspozycji LNG, ale jest to także konkretny biznes. Zainteresowanie świata komercyjnego tym przedsięwzięciem jest na tyle duże, że nie będzie wymagać ta inwestycja wsparcia z budżetu – dodał premier.
Również we wtorek o podjęciu decyzji o budowie terminala poinformował Gaz-System. Wcześniej spółka przeprowadziła badanie zapotrzebowania rynku na usługi regazyfikacji w formule tzw. open season. Zgłosiły się cztery podmioty, a ich zainteresowanie przewyższyło proponowaną przez spółkę przepustowość. „W efekcie Gaz-System podjął decyzję o zwiększeniu parametrów technicznych nowego terminala poprzez zwiększenie możliwości regazyfikacji z planowanych 4,5 mld m sześc. do 6,1 mld m sześc. gazu rocznie” - podano w komunikacie spółki.
Gaz-System zwrócił uwagę, że po raz pierwszy w historii w wyniku procedury open season więcej niż jeden podmiot uzyskał dostęp do infrastruktury LNG zarządzanej przez spółkę. Co więcej, w wyniku podjęcia decyzji o zwiększeniu mocy regazyfikacyjnych terminalu FSRU 2, pozostaną jeszcze wolne sloty, czyli okna czasowe dostępne dla statków transportujących LNG, które w przyszłości zostaną zaoferowane uczestnikom rynku. „Łącznie zakontraktowano 47 slotów rocznie w latach 2030–2039 oraz 35 slotów w latach 2040–2044” - dodano.
Informację o udziale w procedurze open season i rezerwacji zdolności regazyfikacyjnych przyszłego terminala podały we wtorek Orlen, Polska Grupa Energetyczna i Unimot.
W przypadku Orlenu rezerwacja dotyczy 12 slotów rocznie w latach 2030–2039. „Odpowiada to możliwości odbioru około 1,25 mld m sześc. gazu ziemnego po regazyfikacji rocznie. Dzięki nowej przepustowości w FSRU 2, a także wykorzystaniu terminala LNG w Świnoujściu, FSRU 1 w Gdańsku oraz rezerwacji w Kłajpedzie, łączne możliwości importowe LNG Grupy Orlen przekroczą 16 mld m sześc. gazu rocznie” - podał koncern w komunikacie.
PGE podała, że zawarła umowę rezerwacji usług regazyfikacji LNG w terminalu FSRU 2 na 15 lat. „Szacowany poziom zaangażowania finansowego spółki wynosi około 2,8 mld zł w okresie 15 lat, począwszy od daty uruchomienia terminalu FSRU 2” - napisano w komunikacie.
Z kolei Unimot Energia i Gaz, spółka zależna Unimotu, zawarła umowy przydzielające jej prawo do 12 slotów regazyfikacyjnych w każdym roku kalendarzowym przez 15 lat, począwszy od 2030 roku. Łączna wartość zawartych umów wynosi 2 109 mln zł - podano.
Prezes Gaz-Systemu Sławomir Hinc podkreślił, że wyniki open season są wyraźnym sygnałem płynącym z rynku.
- Uczestnicy potwierdzili, że widzą w Polsce miejsce do dalszego rozwoju działalności handlowej, budowania nowych łańcuchów dostaw oraz zwiększania wykorzystania LNG jako istotnego elementu systemu energetycznego. To potwierdzenie zasadności naszej strategii inwestycyjnej i kolejny krok w budowie nowoczesnej infrastruktury energetycznej oraz konkurencyjnego rynku dla Polski i całego regionu - wskazał Hinc, cytowany w komunikacie.
Dodał, że dzięki budowie dwóch terminali FSRU oraz zrealizowanym już inwestycjom w infrastrukturę gazową, Polska będzie dysponowała zdolnościami importowymi gazu sięgającymi około 50 mld m sześc. rocznie. „To nie tylko wzmocnienie bezpieczeństwa energetycznego kraju i regionu, ale także stworzenie warunków do budowy konkurencyjnego hubu gazowego, sprzyjającego zwiększeniu konkurencji, efektywniejszemu wykorzystaniu infrastruktury oraz stopniowemu obniżaniu kosztów dostaw gazu” – zaznaczył Hinc.
Gaz-System prowadzi już inwestycję w budowę pierwszego pływającego terminala odbioru LNG w Zatoce Gdańskiej. Będzie on przystosowany do odbioru co najmniej 6,1 mld m sześc. gazu rocznie. Jego uruchomienie planowane jest na przełomie 2027 i 2028 r.
Lądowy terminal LNG im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Świnoujściu został oddany do użytku w 2016 r. Obecnie, po rozbudowie, jego przepustowość wynosi 8,3 mld m3 rocznie.
Należący w 100 proc. do Skarbu Państwa operator systemu przesyłowego gazu Gaz-System odpowiada za przesył gazu ziemnego i zarządza najważniejszymi gazociągami w Polsce; jest właścicielem i operatorem terminala LNG w Świnoujściu.
