Offshore

W Górkach Zachodnich rozpoczęły się przygotowania do jednego z kluczowych elementów programu FRSU, czyli budowy pływającego terminala LNG – drążenia ponadkilometrowego mikrotunelu, który połączy część lądową z morską bez naruszania cennego przyrodniczo i turystycznie terenu.

Terminal w Zatoce Gdańskiej zapewni 6,1 mld m sześc. przepustowości rocznie i wzmocni możliwości importu LNG do Polski i innych państw regionu.

Program FSRU obejmuje budowę infrastruktury do odbioru gazu skroplonego (LNG) transportowanego drogą morską, jego magazynowania, regazyfikacji i przesyłu do krajowego systemu przesyłowego. Kluczowym elementem będzie pływająca jednostka FSRU, czyli statek pełniący funkcję terminala LNG.

Gaz odbierany w Zatoce Gdańskiej będzie trafiał do sieci przesyłowej gazociągiem podmorskim, którego fragment pod lądem i linią brzegową zostanie poprowadzony w mikrotunelu.

Obecnie następuje faza największej intensyfikacji prac, zarówno na części lądowej projektu, jak i na morzu.

- Mamy maszynę wiercącą TBM, która wydrąży mikrotunel, w którym następnie ułożymy gazociąg podmorski. Również w najbliższych dniach planujemy wypłynięcie jednostek, które przygotują stanowiska testowe dla pali, abyśmy mogli już od czerwca ruszyć z pogrążaniem pali docelowych, na których stanie jetty, czyli nabrzeże, do którego przycumuje jednostka FSRU – mówi Maciej Wawrzkowicz, kierownik projektu offshore FSRU w GAZ-SYSTEM.

30 kwietnia do Górek Zachodnich dotarła głowica maszyny TBM o nazwie Basia, która od połowy maja ma rozpocząć pracę na placu budowy. Jej zadaniem jest wydrążenie tunelu pod lasem nadmorskim, wydmami, plażą oraz dnem Zatoki Gdańskiej bez ingerencji w powierzchnię terenu. W przypadku Górek Zachodnich oznacza to przejście pod obszarem o dużej wartości przyrodniczej oraz utrzymanie dostępu do plaży w trakcie budowy.

Mikrotunelowanie to najbezpieczniejszy sposób przejścia pod daną przeszkodą. GAZ-SYSTEM, jako zamawiający, w ramach projektu zaplanował taką metodę, żeby jak najbardziej chronić osoby, które korzystają z lokalnej infrastruktury, czyli plaży, jak również w celu zabezpieczenia natury. Mikrotunel pozwala na bezwykopowe przejście pod przeszkodą – wyjaśnia Łukasz Radomski, zastępca dyrektora kontraktu w konsorcjum Gap Insaat – Fabe Polska – Unitek Insaat.

Maszyna TBM zapewnia bezwykopowe przejścia podziemne. Za pomocą swojego głównego elementu, czyli tarczy wiercąco-skrawającej, rozdrabnia urobek na przodku, a następnie podaje go rozdrobniony do maszyny. Jest on transportowany za pomocą płuczki na tył tunelu do komory startowej i tam jest utylizowany – podkreśla Paweł Ciomek, zastępca kierownika budowy, konsorcjum Gap Insaat – Fabe Polska – Unitek Insaat.

Przed rozpoczęciem drążenia konieczne było przygotowanie dokumentacji projektowej oraz wykonanie komory startowej i zabezpieczenie gruntu. Etap ten obejmował także określenie przebiegu i głębokości tunelu.

Prace związane z przygotowaniem całej dokumentacji wykonawczej trwały około ośmiu miesięcy. W tym momencie jesteśmy po wszystkich zatwierdzeniach projektu, dzięki czemu mogliśmy zamówić odpowiednie elementy betonowe, maszynę. Zaczynamy przygotowania pod instalację całej maszyny TBM w komorze startowej – mówi Łukasz Radomski.

– W ciągu dwóch tygodni maszyna zostanie ustawiona i rozpocznie swoją drogę około 1100 m w stronę morza. Tunel będzie kluczowym elementem infrastruktury całego projektu – dodaje kierownik projektu offshore FSRU w GAZ-SYSTEM.

Mikrotunel będzie miał ok. 1100 m długości i ok. 2,5 m średnicy zewnętrznej. Zostanie wykonany z prefabrykowanych rur żelbetowych, które utworzą jego konstrukcję nośną i zapewnią stabilność tunelu. W jego wnętrzu zostanie zainstalowany gazociąg podmorski łączący terminal z krajową siecią przesyłową.

Tempo prac może wynosić od kilkunastu do kilkudziesięciu metrów na dobę w zależności od warunków gruntowych.

Mikrotunel będziemy wiercić przez około trzy miesiące, następnie zostanie on zabezpieczony, by później w kontrolowany sposób zalać go wodą. Maszyna zostanie wydobyta i podjęta dźwigiem, już na morzu, ok. 800 m od linii brzegowej, w rejonie tzw. exit pit - zapowiada Maciej Wawrzkowicz.

Jak wyjaśnia, kolejnym etapem będzie przygotowywanie komory wejściowej, by przebudować ją w sposób tworzący tzw. korytarz montażowy dla wcześniej prefabrykowanych i pospawanych odcinków montażowych gazociągu podmorskiego. Będą one następnie wprowadzane od strony lądu do morza.

Rury osłonowe mikrotunelu będą dokładane do siebie i za pomocą siłowników wciskane do przodu, aby zapewnić ciągłość tunelu. W newralgicznym momencie na tyle tunelu będzie siła 5 tys. ton, aby zapewnić ich wciśnięcie – mówi Paweł Ciomek.

Kluczowym elementem jest zapewnienie odpowiedniego ciśnienia na przodzie w okolicach tarczy wiercącej, co ma zapewnić stabilność wykopu i zapobiec obsypywaniu się gruntu do wnętrza.

Dostarczenie maszyny TBM oznacza przejście do kolejnego etapu inwestycji FSRU (Floating Storage Regasification Unit – pływająca jednostka przystosowana do odbioru, magazynowania i regazyfikacji gazu skroplonego) i rozpoczęcie zasadniczych prac budowlanych w części offshore. W kolejnych miesiącach roboty będą prowadzone równolegle na lądzie i na morzu.

Ten sezon budowlany jest dla nas bardzo istotny, żeby zapewnić sukces części morskiej projektu i osiągnąć efekt synergii realizacji jego trzech komponentów – mówi Maciej Wawrzkowicz.

Projekt budowy terminala FSRU podzielono na trzy komponenty: część morską (offshore), lądową (onshore) oraz segment obejmujący jednostkę i model biznesowy. Dzięki temu prace prowadzone są równolegle – obok mikrotunelu przygotowywane są roboty morskie, w tym palowanie pod konstrukcję nabrzeża oddalonego o ok. 3 km od brzegu oraz budowa platform technologicznych i instalacji do obsługi LNG.

Część lądowa inwestycji obejmuje budowę ok. 250 km gazociągów łączących wybrzeże z centralną Polską.

Realizacja części morskiej programu FSRU wpisuje się w domykanie szerokiego portfela inwestycyjnego spółki związanego z koncepcją Bramy Północnej, czyli stworzenia nowego korytarza wejścia gazu ziemnego do naszego systemu od północy na południe – przypomina kierownik projektu offshore FSRU w GAZ-SYSTEM.

Terminal FSRU w Zatoce Gdańskiej będzie kolejnym – obok Świnoujścia – dużym punktem odbioru gazu z kierunku morskiego. Obie instalacje mają zwiększyć możliwości importowe Polski oraz poprawić elastyczność pracy systemu przesyłowego, także w kierunku południowym i do krajów regionu. Uruchomienie terminala planowane jest na przełomie 2027 i 2028 roku.

Projekt znalazł się na unijnej liście PCI (Projects of Common Interest), obejmującej inwestycje o kluczowym znaczeniu dla bezpieczeństwa energetycznego i integracji rynku energii w Unii Europejskiej.

Najbardziej czekam na moment, kiedy zespolimy infrastrukturalnie całą instalację. Mówimy tu jednak o perspektywie kilkumiesięcznej, bo przed nami dużo pracy, kiedy nastąpi połączenie gazociągu podmorskiego z instalacją technologiczną na nabrzeżu. Dzięki temu osiągniemy pełną integralność mechaniczną naszej przyszłej infrastruktury technologicznej – mówi Maciej Wawrzkowicz.

Newseria

1 1 1
Waluta Kupno Sprzedaż
USD 3.6182 3.6912
EUR 4.2232 4.3086
CHF 4.5137 4.6049
GBP 4.8868 4.9856

Newsletter