Offshore

Stany Zjednoczone i Unia Europejska wyraziły głębokie zaniepokojenie tureckimi planami odwiertów w dnie morskim na obszarach uważanych przez Cypr za wyłączną strefę ekonomiczną tego kraju. Według Waszyngtonu i Brukseli zwiększy to napięcia między Ankarą a sojusznikami.

Oświadczenia USA i UE są reakcją na informację tureckiego ministra spraw zagranicznych Mevluta Cavusoglu o tym, że Turcja rozpoczyna wiercenia na tym obszarze, do którego roszczenia zgłaszają mający uznanie międzynarodowe rząd Cypru oraz uznawany tylko przez Turcję rząd Cypru Północnego. Jak się przypuszcza, we wschodniej części Morza Śródziemnego mogą znajdować się duże złoża gazu ziemnego.

"Stany Zjednoczone są głęboko zaniepokojone ogłoszonym przez Turcję zamiarem rozpoczęcia podmorskich odwiertów na terenach uważanych przez Republikę Cypryjską za swoją wyłączną strefę ekonomiczną - oświadczył w niedzielę rzecznik Departamentu Stanu Morgan Ortagus. "Ten krok jest wysoce prowokacyjny i grozi wzrostem napięcia w regionie. Wzywamy władze tureckie do wstrzymania tych operacji i zachęcamy wszystkie strony, aby działały z powściągliwością" - dodał.

W podobnym tonie wypowiedziała się w sobotę szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini. "Pilnie wzywamy Turcję, aby wykazała się powściągliwością, uznawała suwerenne prawa Cypru do jego wyłącznej strefy ekonomicznej i powstrzymała się od jakichkolwiek niezgodnych z prawem działań, na które Unia Europejska odpowie adekwatnie i z pełną solidarnością wobec Cypru" - oświadczyła Mogherini.

Cavusoglu przebywając w sobotę na Cyprze Północnym poinformował, że turecki statek badawczy "Barbados Hayrettin Pasa" prowadzi prace na szelfie kontynentalnym i rozpocznie odwierty w wyznaczonych punktach. W odpowiedzi cypryjskie MSZ nazwało te działania "prowokacyjnymi" i określiło je jako "jawne pogwałcenie suwerenności Republiki Cypryjskiej". W poniedziałek statek znajdował się ok. 70 km na zachód od wybrzeży Cypru.

Jak pisze Reuters, sprawa tureckich odwiertów może jeszcze pogorszyć relacje między Turcją a Stanami Zjednoczonymi, które już teraz są skomplikowane wskutek tureckich planów zakupu rosyjskich systemów antyrakietowych S-400 czy sprzecznych interesów w konflikcie w Syrii.

Cypr jest podzielony od 1974 roku, gdy w odpowiedzi na inspirowany przez Grecję pucz mający doprowadzić do przyłączenia wyspy do Grecji, wojska tureckie dokonały inwazji. Na zajętej przez nie północno-wschodniej części wyspy proklamowano później Turecką Republikę Cypru Północnego. Podejmowane od wielu lat wysiłki na rzecz zakończenia konfliktu nie przyniosły rezultatów.

bjn/ ap/

1

Źródło: