Offshore

Firma LM Wind Power nie ma możliwości transportu 60-metrowych i dłuższych łopat siłowni wiatrowych. Traci kontrakty i musi zwalniać ludzi. Problem rozwiązałby wyjazd na ekspresową trójkę, ale minister transportu nie pozwala.

Z naszych informacji wynika, że fabryka produkująca łopaty siłowni wiatrowych z Goleniowskiego Parku Przemysłowego zamierza zwolnić około 100 pracowników.

Marek Sierżęga, dyrektor fabryki LM Wind Power, nie chciał mówić o liczbach. Przyznał jednak, że firma będzie ograniczała zatrudnienie. W tej chwili w zakładzie pracuje około 500 osób, dodatkowe 100 pracowników zatrudnionych jest w serwisie.

- Nie mogę podawać żadnych liczb, bo część pracowników chcemy przerzucić do naszych zakładów w innych krajach, m.in. do Brazylii - dodaje dyrektor.

Fabryka może w tej chwili budować łopaty o długości maksymalnie do 50 metrów. Dłuższych nie jest stanie przetransportować istniejącymi drogami.

- Niestety, minister transportu już kilkakrotnie odrzucił naszą prośbę, nie zgodził się na odstępstwa i wybudowanie wyjazdu na drogę ekspresową nr 3 w okolicy stacji paliw Orlen - dodał dyrektor. - A rynkowych trendów nie zmienimy. W tej chwili rośnie zapotrzebowanie na łopaty 60-, 70-metrowe i dłuższe. Większe siłownie wiatrowe są po prostu ekonomiczniejsze. Takie zamówienia nas omijają.

Piotr Jasina

Fot.: Andrzej Szkocki

+2 drobiazg
No to zbudować nową fabrykę wind-offshore , na terenie sse gryfia biznes park lub w podobnym miejscu, zapewnić stanowiska pracy tak jak BCO i bedzie gdzie montować każde smigi.
13 listopad 2013 : 10:06 Guest Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 całe szczęście
nie wiem czy ktoś miał przyjemność natknąć się na taki transport na trasie Szczecin-3miasto-Szczecin - skandal to mało powiedziane, zajeżdżanie drogi przez pilotówki, stawanie autem w poprzek jezdni itp. Mega debilizm i aż dziwne, że nikt jeszcze nie zginął. Najlepsze, że kiedy któregoś razu zadzwoniłem z trasy do naszej dzielnej policji w nowogardzie czy innym goleniowie to zlali mnie cienkim sikiem twierdząc, że "mają takie prawo", "to niemożliwe" itp bzdety. Śmiem twierdzić, że biorą w łapsko po układzie aż świszczy a ty człowieku jedź jak pajac wężykiem za śmigłami.
PS. Najlepsze, że w miejscowościach gdzie jest ograniczenie 40-60 km/h jadą jakby znaków nie widzieli.
13 listopad 2013 : 16:22 Guest Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 Cenzura jak za komuny
PO-rażka !!!
14 listopad 2013 : 17:57 Guest Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1 1

Źródło:

Newsletter