Offshore

Rozmowa z Mariuszem Witońskim, prezesem Polskiego Towarzystwa Morskiej Energetyki Wiatrowej

- Jakie są obecnie najpoważniejsze bariery rozwoju morskiej energetyki wiatrowej w Polsce; kiedy należy się spodziewać ich usunięcia i co jest do tego potrzebne?

- Rozwój morskiej energetyki wiatrowej w Polsce uwarunkowany jest wieloma czynnikami, wśród których występują zarówno atuty, głównie naturalne, wynikające z dostępności akwenów morskich o odpowiednich parametrach lokalizacyjnych, jak i bariery, przed wszystkim związane z brakiem odpowiednich regulacji prawnych oraz niedostosowaniem polskiego systemu elektroenergetycznego (KSE) do przyjęcia generacji wiatrowej z morza.

Jedną z kluczowych barier systemowych, blokujących rozwój morskiej energetyki wiatrowej jest niepewność dotycząca docelowego kształtu oraz terminu wdrożenia nowego systemu wsparcia dla produkcji energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych. Dotychczas obowiązujące w tym zakresie przepisy regulujące zasady zakupu i odbioru energii elektrycznej z odnawialnych źródeł energii (OŹE), w tym rynek tzw. zielonych certyfikatów, powinny zostać już ponad dwa lata temu zastąpione nową kompleksową ustawą o odnawialnych źródłach energii, której uchwalenie gwarantowałoby jednocześnie implementację odpowiednich regulacji Unii Europejskiej. 

Tymczasem, po blisko trzyletnich dyskusjach nad projektem ustawy i kolejnymi wariantami różnicowania systemu wsparcia w zależności od rodzaju źródeł wytwórczych, zamiast spodziewanego uchwalenia tzw. dużego trójpaku ustaw energetycznych, prace nad ustawą o OŹE zostały zawieszone, a sejm przyjął naprędce przygotowaną protezę w postaci tzw. małego trójpaku, którego uchwalenie tylko na chwilę najprawdopodobniej odsunie sankcje grożące Polsce za niewdrożenie europejskich regulacji dotyczących odnawialnych źródeł energii i rynku energii. 

Świadomość tego zagrożenia dociera już chyba powoli do naszych polityków, jednak nie wynika z tego pożądana refleksja nad koniecznością przyspieszenia prac nad przygotowywanym dotychczas projektem ustawy. Zamiast tego, zgodnie z dominującym ostatnio w Polsce populistycznym trendem kontestowania unijnej polityki klimatyczno-energetycznej,  pojawiają się propozycje całkowitej zmiany sposobu wspierania OŹE, sprowadzające się de facto do demontażu dotychczasowego systemu i zastąpienia rynkowego systemu zielonych certyfikatów niejasną koncepcją bezpośredniego dofinansowania inwestycji, rodzącą od razu wątpliwości co do przejrzystości mechanizmu udzielania takiego rodzaju wsparcia.

Póki co, dotychczas obowiązujący system wsparcia, który przyczynił się co prawda do spektakularnego rozwoju energetyki wiatrowej w Polsce w ostatnich 3 latach, ujawnia swoje kolejne niedoskonałości, ze szczególnym uwzględnieniem dramatycznego załamania rynku zielonych certyfikatów w lutym br. na skutek dopuszczenia do obrotu i niekontrolowanego wzrostu podaży praw majątkowych pochodzących ze współspalania importowanej biomasy, która nigdy nie powinna zostać zaliczona do odnawialnych źródeł energii. Efektem załamania rynku certyfikatów jest obserwowane w tym roku gwałtowne wyhamowanie tempa inwestycji w energetyce wiatrowej, któremu nie przeciwdziała bynajmniej odraczane w  nieskończoność wdrożenie nowej ustawy o OŹE.

W przypadku inwestorów zainteresowanych rynkiem morskiej energetyki wiatrowej w Polsce, nie jest to być może okoliczność przesądzająca o zupełnym zaniechaniu działalności z uwagi na dłuższy niż w przypadku projektów lądowych horyzont inwestycyjny. Należy jednak pamiętać, że duzi gracze na rynku europejskim potrafią szybko reagować na zmiany koniunktury, wycofując swoją aktywność z krajów nieatrakcyjnych inwestycyjnie. Wyjście z polskiego rynku energetycznego takich firm jak Vattenfall czy DONG jest tego najlepszym przykładem. A w przypadku morskiej energetyki wiatrowej trudno wyobrazić sobie realizację niezwykle złożonych i kosztownych projektów bez know-how oraz zaangażowania kapitałowego doświadczonych europejskich inwestorów.

Poza regulacjami dotyczącymi systemu wsparcia, drugą kluczową barierą w rozwoju morskiej energetyki wiatrowej w Polsce są niezwykle ograniczone możliwości przyłączenia nowych źródeł wytwórczych na morzu do krajowego systemu elektroenergetycznego. W ubiegłym roku operator systemu przesyłowego wydał jedynie dwóm inwestorom warunki przyłączenia łącznie na 2,25 GW, podkreślając jednocześnie, że wyczerpuje to dalsze możliwości przyłączeniowe co najmniej do roku 2020. W rezultacie wielu inwestorów wnoszących wielomilionowe bezzwrotne opłaty administracyjne z tytułu uzyskanych decyzji lokalizacyjnych jest narażonych na poważne ryzyko inwestycyjne związane z brakiem możliwości dalszego awansowania projektów. Pojawiają się co prawda nieoficjalne wskazówki, że powinno się szukać możliwości przyłączenia do KSE morskich farm wiatrowych działających w skojarzeniu z systemami magazynowania energii, jednak brak w tym zakresie jednoznacznych wytycznych operatora oraz jakichkolwiek planów uwzględniających działanie i rozliczanie pracy takich systemów w ramach KSE.

Biorąc pod uwagę docierające powoli do świadomości polityków realne zagrożenie deficytem mocy wytwórczych w polskim systemie elektroenergetycznym, który może wystąpić w perspektywie nawet 2-3 lat i pogłębiać się w latach kolejnych, pozostaje mieć nadzieję, że nastąpi wkrótce niezbędne przebudzenie i podjęte zostaną prace nad opracowaniem i wdrożeniem odpowiadającej na te wyzwania nowej polityki energetycznej, uwzględniającej odpowiednie do naszych  potencjałów miejsce energetyki wykorzystującej odnawialne źródła energii, w tym morskiej energetyki wiatrowej. Obyśmy jednak nie musieli prowadzić tych prac w warunkach przymusowych wyłączeń prądu.

- Jeżeli chodzi o farmy wiatrowe offshore u polskiego wybrzeża - jak można oszacować wielkość i perspektywy rynku?

Dla przykładu - ilu morskich elektrowni wiatrowych, o jakiej łącznej mocy można się (szacunkowo) spodziewać w Polsce np. w roku 2020?

0 ciociawujkabratasiostry
TEn Pan nie wie na co sie porywa, jest to bardzo droga inwestycja na ktora Polski nie stac, projekty prototypowe powstaja RFNie, to oni przegrali wojne a nie my!
09 wrzesień 2013 : 15:22 Guest | Zgłoś

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Zaloguj się

1 1 1 1
Waluta Kupno Sprzedaż
USD 4.463 4.5532
EUR 4.6486 4.7426
CHF 4.6703 4.7647
GBP 5.4253 5.5349

Newsletter