Inne

Dziś w Gdańsku, na Długim Targu przy Fontannie Neptuna stanęła niezwykła rzeźba przedstawiająca dwa, naturalnej wielkości wieloryby wyłaniające się z oceanu. Dorosła, sześciometrowa samica i jej dziecko wyskakują z wody, żeby zaczerpnąć powietrza. Jednak, żeby to zrobić, muszą przedostać się przez pokrywające powierzchnię plastikowe śmieci. W ten sposób Greenpeace rozpoczyna letnią akcję #Bezplastiku.

Żyjemy w czasach prawdziwej plastikowej epidemii, której przyczyną jest masowa produkcja plastikowych produktów jednorazowego użytku i braku przepisów, które by skutecznie to ograniczały. Żeby przerwać to błędne koło, konieczne są rozwiązania systemowe, które ograniczą produkcję plastiku jednorazowego użytku oraz zwiększą odpowiedzialność producenta. Naprzeciw tym potrzebom wychodzą unijne przepisy, które na przestrzeni dwóch kolejnych lat muszą zostać wprowadzone w naszym kraju.

- Polska powinna potraktować dyrektywę jako wyznacznik minimum potrzeb. To znaczy podjąć znacznie ambitniejsze działania oraz wyjść poza uwzględniony w dyrektywie katalog produktów, których użycie będzie zakazane lub ograniczone. Rząd nie może dłużej zrzucać odpowiedzialności na ludzi oraz liczyć, że korporacje dobrowolnie podejmą realne działania. Prawdziwą przyczyną problemu zanieczyszczenia środowiska tworzywami sztucznymi jest masowa produkcja plastiku jednorazowego użytku i braku przepisów, które by skutecznie to ograniczały. Czas, by przerwać błędne koło, w którym rządy i korporacje unikają odpowiedzialności za plastikową epidemię – powiedziała Magdalena Figura z Greenpeace.

Tego lata w Gdańsku, Międzyzdrojach i Kołobrzegu będzie można dołączyć do strefy Greenpeace #BezPlastiku i wziąć udział w działaniach na rzecz ograniczenia plastiku jednorazowego użytku. Ekolodzy zapraszają wszystkich na spacery połączone ze zbiórką śmieci z plaż i ich okolic. Zebrane śmieci zostaną poddane audytom, by dowiedzieć się, jakich śmieci jest nad Bałtykiem najwięcej. Do akcji zaproszeni zostali także nurkowie, którzy będą sprzątać fragmenty dna morskiego.

W walce z plastikiem Greenpeace połączył siły z Instytutem Oceanologii Polskiej Akademii Nauk, który bada zjawisko występowania w przyrodzie nurdli – granulatu z tworzyw sztucznych. W ramach tzw. nauki obywatelskiej każda osoba będzie mogła wziąć udział w poszukiwaniu nurdli nad plaży.

- Nurdle to granulat przypominający kształtem i wielkością ziarna soczewicy, z którego wytwarza się plastikowe przedmioty. Na plażach całego świata znajduje się ich coraz więcej. Dostają się do środowiska głównie w czasie produkcji i transportu. Nie ma jeszcze efektywnego sposobu, by je usunąć. W Polsce zasięg występowania jeszcze nie jest dokładnie zbadany, ale obecność nurdli w ekosystemie Bałtyku jest zauważalna – mówi dr Emilia Jankowska z Instytutu Oceanologii Polskiej Akademii Nauk.

W ramach kampanii #BezPlastiku Greenpeace rozpoczął zbieranie podpisów pod petycją do ministra środowiska, który jest odpowiedzialny za wdrożenie wymogów przyjętej w tym roku dyrektywy Unii Europejskiej o ograniczeniu plastiku jednorazowego użytku. Regulacja ta zakazuje stosowania niektórych przedmiotów jednorazowych z plastiku, jak np. sztućców, patyczków do uszu, czy talerzy. Nakłada również na państwa członkowskie obowiązek podjęcia ambitnych działań zmniejszających ilość zużywanego plastiku jednorazowego. Petycję można podpisać tutaj >>>

rel (Greenpeace)

Fot.: Paweł Wyszomirski

Komentarze   

0 Rafineria
Zapraszamy do Nigerii ratować planetę.
18 lipiec 2019 : 09:04 Alfolso Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1