Polscy marynarze z niemieckiego promu Nils Dacke powinni mieć opłacane składki na ubezpieczenia społeczne w Polsce, bo prom pływa pod polską banderą.
Tak twierdzi ZUS i deklaruje, że wyegzekwuje należność od pracodawcy. O sytuacji poinformowali związkowcy z Solidarności PŻM-u.
- Wyegzekwowaniem składek dla polskich marynarzy zatrudnionych na niemieckim promie Nils Dacke ma zająć się I Oddział ZUS-u w Warszawie - mówi Paweł Kowalski z Solidarności w Polskiej Żegludze Morskiej. - Wystosowaliśmy pismo z zapytaniem, dlaczego niemiecki armator TT Line wprowadzając prom na linię Świnoujście-Trelleborg nie płaci składki do zakładu ubezpieczeń.
Krzysztof Gogol z Polskiej Żeglugi Morskiej tłumaczy, że gdyby armatorzy płacili składki na ubezpieczenia społeczne, to będą niekonkurencyjni.
- Wygodne bandery oznaczają niższe obciążenia. Jeśli armator chciałby zarejestrować swój statek pod banderą, gdzie są wyższe podatki, musiałby wypaść z rynku - mówi Gogol.
TT Line Polska - firma, która obsługuje prom - nie chce komentować sprawy. Twierdzi, że nie jest pracodawcą dla marynarzy.
Grzegorz Gibas
